Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Rzepak na huśtawce

rzepak w czasie żniw
123RF Zdjęcie Seryjne

Rzepak w Paryżu wyceniany był wczoraj na 370 euro, to co prawda nieco drożej niż na początku tego roku, ale producenci liczyli na więcej. Zwłaszcza, że styczeń na ogół przynosi wyższe stawki, które korygowane są dopiero bliżej ostatecznej oceny stanu ozimin.

Nie inaczej jest na naszym podwórku. Rolnicy chociaż wciąż mają spore ilości nasion w magazynach, to wstrzymują się ze sprzedażą bo, jak mówią, zdecydowanie wolą poczekać na podwyżki. Czy te nadejdą, trudno prognozować. Wczoraj za tonę rzepaku można było uzyskać maksymalnie 1605 złotych. A cena uzależniona jest od zaolejenia nasion i regionu zakupu. Taniej jest na wschodzie kraju, drożej – przy zachodniej granicy.

Powoli też rolnicy i zakłady tłuszczowe zaczynają myśleć o kontraktacji na nowe żniwa. Co prawda oficjalnych cen w kraju jeszcze nie ma, ale są kontrakty długoterminowe na paryskiej giełdzie Matif. Tam tona rzepaku z nowych zbiorów, z odbiorem w sierpniu, wyceniana jest teraz na około 365 euro. Handlowcy zakładają więc, że pierwsze pojedyncze umowy kontraktacyjne, które są podpisywane u nas, wahają się do 1560 zł/t do 1580 zł/t. To poziom bardzo zbliżony do obecnych stawek ubiegłorocznych nasion.

Źródło: Agrobiznes TVP