Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Mało, drogo, rzepak

zebrane nasiona rzepaku
123RF Zdjęcie Seryjne

Zaawansowanie żniw pozwala już, tak producentom jak i zakładom, na większe niż dotychczas zmiany w cennikach. Rolnicy niechętnie podpisują umowy, bo poziom zaolejenia nasion pozostawia sporo do życzenia.

Tam, gdzie znów zawitały deszcze też nie jest lepiej, bo nasiona są mokre, łatwo mogą pleśnieć, a zbiór trzeba odłożyć na kilka dni po zakończeniu opadów. Zakłady szukając wysoko parametrowych nasion podnoszą stawki, by zachęcić rolników do sprzedaży tego co udało się zebrać. Za tonę dowiezioną do krajowych magazynów, w zależności od regionu dostawy i ilości nasion, można dostać od 1510 złotych do 1570 złotych. To nawet 40 złotych drożej, niż pod koniec czerwca. A mniejszą ilość surowca trafiającą do przerobu, widać też po cenach śruty rzepakowej. Jeszcze we wtorek jej stawki na drugą połowę lipca, dochodziły do 930 zł/t. Wczoraj tona w zakładach tłuszczowych kosztowała już od 957 złotych do 972 złotych. A jeśli zainteresowanie zagranicznych kontrahentów utrzyma się na wysokim, ubiegłorocznym poziomie, to tanie zakupy na wewnętrznym rynku nie będą łatwą sprawą.

Źródło: Agrobiznes TVP