Prasa w Rosji: Pora na nowe embargo dla Polski

Rosja była dobra dla Tuska. W imię podjęcia rozmów na temat umowy o partnerstwie i współpracy z UE zniosła embargo na polskie produkty rolne. Teraz nic nie stoi na przeszkodzie, aby znów zakazać importu polskiego mięsa, gdyż o jakimkolwiek porozumieniu o partnerstwie i współpracy z Europą i tak już nie ma mowy – pisze piątkowy „Kommiersant”.

Przed poniedziałkowym szczytem UE poświęconym sytuacji w Gruzji i przyszłości stosunków Unii z Rosją, w łonie „27” rozważane są dwa projekty rezolucji: polski, postulujący podjęcie stosunkowo ostrych kroków wobec Moskwy, i włoski, zawierający jedynie dyplomatyczną krytykę.

Informacje takie podaje w piątek dziennik „Kommiersant”, powołując się na źródło zbliżone do Kremla. Gazeta zaznacza, że potwierdziła je w europejskich kręgach dyplomatycznych.

„W ciągu trzech dni, jakie pozostały do szczytu, Moskwa zamierza popracować z niektórymi europejskimi partnerami, by przekonać ich do dyplomatycznych sformułowań i odstąpienia od sankcji” – pisze dziennik.

„Kommiersant” przypomina, że „tradycyjna droga współdziałania Rosji z UE zakłada powodowanie rozłamu w szeregach Europejczyków, aby na szczycie liderzy Unii Europejskiej ugrzęźli w sporach i nie mogli przyjąć jednolitego stanowiska”.

„Każda bezzębna rezolucja 1 września będzie naszym zwycięstwem. Panuje przekonanie, że jeśli powiedzie się nasza presja wobec Zachodu, to dalej gra będzie się toczyła według naszych zasad” – cytuje gazeta ocenę swojego „wysoko postawionego” źródła.

Zdaniem „Kommiersanta”, „najbardziej intensywne rozmowy na ten temat mogą toczyć się z kluczowymi potencjalnymi sojusznikami – Niemcami, Włochami, Hiszpanią, Francją i Finlandią”. „W zamian za poparcie Moskwa może obiecać im zmianę rosyjskiego stanowiska w sprawie Iranu i ekonomiczne preferencje” – konstatuje dziennik.

Co z tą Polską?

„Oprócz tego Moskwa może też pracować z Polską, a konkretnie – rozgrywać spory między prezydentem Lechem Kaczyńskim i premierem Donaldem Tuskiem” – zauważa „Kommiersant”.

Gazeta wyjaśnia, że „szefowi polskiego rządu może przypomnieć prezent, podarowany mu po tym jak w fotelu premiera zastąpił brata– bliźniaka obecnego prezydenta – Jarosława Kaczyńskiego”. „W imię podjęcia rozmów na temat umowy o partnerstwie i współpracy z UE Rosja zniosła wówczas embargo na polskie produkty rolne. Teraz nic nie stoi na przeszkodzie, aby Rosja znów zakazała importu polskiego mięsa, gdyż o jakimkolwiek porozumieniu o partnerstwie i współpracy z Europą i tak już nie ma mowy” – tłumaczy „Kommiersant”.

„Premier Tusk wyraźnie nie jest zainteresowany wznowieniem embarga i właśnie on jest najbardziej akceptowalnym dla Moskwy rozmówcą w Polsce” – ocenia dziennik.

„Kommiersant” przekazuje, że łagodny wariant rezolucji szczytu, który – jak zaznacza – lobbują Włochy, zawiera żądanie wycofania rosyjskich wojsk z terytorium Gruzji, w tym z Poti i stref buforowych wytyczonych w zeszłym tygodniu przez Sztab Generalny Rosji. Zgodnie z tym wariantem – relacjonuje gazeta – Unia Europejska zażąda od Rosji gwarancji, że jej obecna polityka wobec Gruzji nie zostanie zastosowana w stosunku do innych krajów.

W twardym wariancie rezolucji, na przyjęciu którego – jak utrzymuje „Kommiersant” – nalega Polska, mowa jest o wprowadzeniu sankcji finansowo-gospodarczych.

„Zgodnie z tym projektem, UE może zarekomendować wielkiemu biznesowi zredukowanie inwestycji w Rosji, uznając rosyjski rynek za niestabilny i ryzykowny. Jeszcze jedna propozycja to wprowadzenie ograniczeń na niektóre towary eksportowane z Rosji (stal, aluminium i nawozy). Unia Europejska może też poradzić europejskim bankom, aby nie kredytowały rosyjskich banków i kompanii” – informuje moskiewski dziennik.

„Kommiersant” odnotowuje, że „aby omówić ewentualne sankcje, prezydent Polski Lech Kaczyński w czwartek odwiedził Tallin, gdzie przeprowadził rozmowy z trzema prezydentami krajów bałtyckich”.

Źródło: PAP