Biodiesel popłynie z Trzebini

Około jednej czwartej krajowej produkcji rzepaku będzie wykorzystywać pierwsza w Europie Środkowej instalacja do produkcji biodiesla, która za miesiąc zostanie uruchomiona w Rafinerii Trzebinia.

Wartość inwestycji wynosi około 120 mln zł.

Prezes rafinerii (należącej do grupy kapitałowej PKN Orlen) Grzegorz Ślak poinformował podczas czwartkowej konferencji prasowej, że instalacja budowana od początku tego roku przechodzi właśnie rozruch mechaniczny. Właściwą pracę na pełnych mocach produkcyjnych rozpocznie 30 września tego roku.

Wydajność trzebińskiej instalacji wynosi 100 tys. estrów metylowych oleju rzepakowego oraz 11 tys. ton gliceryny farmaceutycznej w skali roku z możliwością szybkiej, dalszej rozbudowy. Do produkcji będzie wykorzystywany przede wszystkim olej rzepakowy, a także zużyte oleje roślinne oraz kwasy tłuszczowe.

Posiadane moce produkcyjne pozwalają przetworzyć olej rzepakowy wyprodukowany z około 400 tys. ton krajowego rzepaku, co stanowi jedną czwartą tegorocznych, rekordowych zbiorów tego surowca.

 – Cały olej rzepakowy do produkcji biodiesla będzie pochodził z Polski. Do tej pory rafineria podpisała długoletnie kontrakty na dostawę tego półproduktu z około 10 firmami go produkującymi – zaznaczył obecny na konferencji minister rolnictwa Wojciech Olejniczak.

Biodiesel wytwarzany w Trzebini początkowo będzie w całości eksportowany na rynek niemiecki. Jak wyjaśnili przedstawiciele rafinerii, jest to związane m.in. z rozwojem tego rynku.

Instalacja powinna się zwrócić w rekordowym okresie 2,5 roku.

 – To bardzo szybki zwrot, ale trafiliśmy na dobrą koniunkturę na biodiesla na rynku europejskim oraz korzystne zbiory rzepaku w kraju – ocenił Ślak.

Według prognozy, instalacja ma przynosić rocznie 600 mln zł przychodów oraz około 30 mln zł zysku netto.

Według zamierzeń rafinerii, nowa instalacja będzie pierwszym krokiem do tworzenia w Trzebini spółki biopaliwowej, konkurującej na rynkach europejskich. By zrealizować ten plan, firma zamierzała przejąć za 8 mln euro drugą taką instalację w Schwarzheide w Niemczech. Po podbiciu ceny przez niemieckiego oferenta do 12 mln euro uznano w Trzebini, że cena stała się nieopłacalna i stwierdzono, że lepiej zbudować ją tam samodzielnie.

 – Idea jest jak najbardziej poważna, choć nie została jeszcze oszacowana. Inwestycję planujemy zlokalizować w landach wschodnich, ponieważ dysponują one dobrymi zachętami – powiedział prezes.

Rafineria Trzebinia, której ponad 77 proc. akcji należy do PKN Orlen SA, wytwarza szeroki wybór produktów, będących wynikiem rafinacji ropy naftowej takich jak: benzyny bezołowiowe, oleje napędowe, oleje opałowe lekkie i ciężkie, a także parafiny i specyfiki parafinowe. Łączna wartość inwestycji obecnie w niej realizowanych szacowana jest na 530 mln zł.

W pierwszym półroczu tego roku spółka osiągnęła 599,6 mln zł przychodów ze sprzedaży oraz 33,8 mln zł zysku netto.

Źródło: Gazeta Wyborcza