Duzi złożyli wnioski najpóźniej

W poniedziałek był ostatni dzień przyjmowanie wniosków o tzw. płatności obszarowe. Po 30 czerwca wnioski złożyło ok. 25 tys. rolników, którzy – z powodu opóźnienia – dostaną dopłaty w niepełnym wymiarze. Ocenia się, że w tym roku dopłaty otrzymają właściciele ponad 93 proc. powierzchni gruntów rolnych.

Ostatniego dnia przyjmowania wniosków o dopłaty bezpośrednie oddziały Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa nie przeżywały oblężenia. Większość rolników zdążyła zgłosić się przed 30 czerwca, bo to zapewniało im 100 proc. dopłat. Spóźnialscy mogli jeszcze przez 25 dni składać wnioski, ale za każdy dzień Unia potrąca 1 proc. płatności, maksymalnie można więc dostać 18 proc. mniej. W lipcu zgłosiło się ok. 25 tys. osób, głównie dużych właścicieli ziemskich.

ARiMR ocenia, że po płatności obszarowe zgłosiło się niewiele ponad 1,4 mln rolników spośród 1 622 985 zarejestrowanych, czyli 86 proc. uprawnionych. Minister rolnictwa Wojciech Olejniczak poinformował w ubiegłym tygodniu, że dopłatami zostaną objęte 93 proc. obszaru, który Polska zgłosiła do Komisji Europejskiej.

 – Zgłoszenia napływają jeszcze pocztą. Wynik może być większy od 93 proc., bo do systemu nie wprowadzono najbardziej skomplikowanych wniosków dotyczących dużych powierzchni – wyjaśnia wiceminister rolnictwa Stanisław Kowalczyk.

Jeśli dopłatami bezpośrednimi nie zostanie objętych 7 proc. gruntów, to Polska nie wykorzysta z unijnego budżetu ok. 46 mln EUR przewidzianych na ten rok. Ministerstwo Rolnictwa nie ma jednak planów zmiany podanej Brukseli powierzchni użytków rolnych – 14,843 mln ha.

Podstawowa dopłata z unijnego budżetu do 1 ha użytków rolnych wyniesie 44,5 euro. W Wielkopolsce z dopłat skorzysta 91,3 proc. gospodarstw, w województwie kujawsko-pomorskim – 90,5 proc., na Podlasiu – 90,3 proc. Najgorzej wypadły województwa: małopolskie – 75,9 proc., śląskie – 78,1 proc. i podkarpackie – 78,2 proc.

NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” zarzuca rządowi, że nie skorzystał z możliwości przedłużenia terminu składania wniosków o dodatkowe dwa tygodnie.

 – Polska jako jedyny kraj w Unii wnioskowała o dłuższy okres. Musimy mieć jednak czas na weryfikacje i wypłaty, dlatego nie wykorzystaliśmy maksymalnego terminu proponowanego przez Komisję – wyjaśnia Stanisław Kowalczyk.

Dokładne dane dotyczące zgłoszonej powierzchni będą znane w połowie sierpnia. Od 2 sierpnia rusza kolejny program dopłat dla rolników – renty strukturalne.

Źródło: Rzeczpospolita