Nowa rola Agencji Rynku Rolnego po 1 maja

Po wejściu Polski do Unii Europejskiej Agencja Rynku Rolnego, która do tej pory oddziaływała na to, co dzieje się w rolnictwie, będzie wpływała na zachowania przedsiębiorców rolnych w sektorze żywnościowym – powiedział podczas wczorajszej konferencji prezes ARR Zbigniew Izdebski.

Agencja Rynku Rolnego działa prawie 14 lat. Do jej podstawowych zadań należała w tym okresie stabilizacja rynku produktów rolnych i artykułów żywnościowych oraz ochrona dochodów gospodarstw rolnych.

Od 1 maja br. ARR pełnić będzie funkcję agencji płatniczej. Jej podstawowym zadaniem będzie administrowanie mechanizmami Wspólnej Polityki Rolnej Unii Europejskiej. Ci z przedsiębiorców, którzy są zainteresowani korzystaniem z tych mechanizmów, muszą zostać zarejestrowani w Centralnym Rejestrze Przedsiębiorców ARR. Przy pomocy mechanizmów Wspólnej Polityki Rolnej Agencja Rynku Rolnego będzie teraz mogła interweniować na rynku 20 produktów. Skala tej interwencji będzie jednak mniejsza niż dotychczas. Interwencja na rynkach rolnych będzie się odbywać za pieniądze z Brukseli, a o dostęp do tych środków ARR będzie musiała konkurować z podobnymi instytucjami z innych krajów.

Szacuje się, że w ciągu 8 miesięcy członkostwa Polski w Unii w 2004 r. na interwencje na rynkach rolnych potrzeba około 200 mln euro. Potrzeby na cały rok wynoszą około 320 mln euro. O tym, ile z tych środków można przeznaczyć na interwencję na rynku poszczególnych produktów rolnych, nie będzie jednak decydowała ARR, a Komisja Europejska. A ta diametralnie zmieni preferencje rynkowej interwencji. I tak na interwencję na rynku zbóż, na co przeznaczano do tej pory większość środków, teraz będzie można ich przeznaczyć wielokrotnie mniej. Najwięcej, bo ponad 50 proc. pieniędzy, ARR przeznaczy na interwencję na rynku mleka, a 26 proc. na rynku cukru. Na interwencję na rynku mięsa ARR wyda teraz tylko 7 proc. środków.

Źródło: Rzeczpospolita