Mała podaż i minimalny popyt na żywiec wołowy

Na południu kraju, gdzie gospodarstwa mają zaledwie po kilka sztuk bydła, gospodarze chętnie pozbywają się krów. Ale coraz trudniej je sprzedać. W kolejce trzeba czekać 2-3 miesiące.

Na rynku żywca wołowego już od wielu miesięcy bez zmian. Mała jest podaż ale i popyt minimalny. Ceny młodego bydła są bardzo zbliżone do tuczników. Za jałówki zakłady płacą poniżej 3 zł. Dużo krów przywożą rolnicy na targowiska. O kupca bardzo trudno. Najwyższe ceny są w woj. podlaskim.


Źródło: Agrobiznes, TVP1