Prokuratura interesuje się posłem Bondą

Prokuratura wysłała już wniosek do marszałka Sejmu o uchylenie immunitetu posłowi Ryszardowi Bondzie. Jednak wniosek jeszcze do Sejmu nie dotarł. A dopóki nie zajmie się nim Sejm, poseł jest bezkarny. Na szybkie zakończenie sprawy czeka Agencja Rynku Rolnego.

Prezes ARR Ryszard Pazura skrupulatnie wyliczał, ile poseł Bonda jest winien Agencji i skarbowi państwa. Prokuratura Okręgowa w Szczecinie podliczyła posła Ryszarda Bondę na 9,5 mln zł. Tyle warte jest zboże, które przywłaszczył sobie poseł. Agencja ma nadzieję, że wszystko odzyska z nawiązką dzięki egzekucji majątku posła.

Poseł Bonda nie weźmie udziału w tegorocznym skupie interwencyjnym zbóż, ale Agencja nie wie czy jego magazyny zostały komuś poddzierżawione. Nie interesuje to też prokuratury, gdyż dopóki Sejm nie uchyli posłowi Bondzie immunitetu, nie jest on o nic oskarżany, a dotychczas był przesłuchiwany jedynie w charakterze świadka.

Jak pod ziemię zapadło się biuro poselskie posła Bondy. Wykręcając numery telefonów, które są dostępne na stronach internetowych Sejmu można jedynie usłyszeć, że to pomyłka. Trudno się skontaktować z samym posłem Bondą i uzyskać odpowiedź, czy sam zrezygnuje z immunitetu.

Źródło: Agrobiznes, TVP1