Wzrasta zainteresowanie ziemią rolniczą

Trybuna pisze o zwiększonym zainteresowaniu kupnem ziemi rolniczej. Chłopi skarżą się – jak czytamy w dzienniku, że ziemię wykupują cwaniacy i spekulanci.

Mieszkańcy miast już po zakupie 1 ha stawali się rolnikami. Mogli wpłacać do KRUS 200 złotych kwartalnie, czyli prawie 10 razy mniej niż najniższa składka w ZUS. Ale nie dla wszystkich był to wystarczający powód, żeby zaraz kupować ziemię.

Do czasu jednak. Po zapowiedzi wprowadzenia dopłat bezpośrednich do rolnictwa oraz nowych regulacji w obrocie ziemią, zainteresowanie kupnem gruntów rolniczych wzrasta. Chętnych do ich nabycia byłoby zapewne jeszcze więcej, gdyby Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa nie wstrzymała przetargów w wyniku orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego – czytamy w Trybunie.

Od 8 stycznia tego roku Agencja nie wystawia ziemi na sprzedaż. Wiąże się to z koniecznością zmian uchylonych przez Trybunał Konstytucyjny w trzech ustawach, między innymi w ustawie o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi skarbu państwa. – przypomina "Trybuna"

Jan Bielański, dyrektor Departamentu Gospodarki Ziemią i Infrastruktury MRiRW powiedział "Trybunie", że jeśli ktoś liczy, że kupując ziemię zarobi na dopłatach unijnych to może się rozczarować. To są naiwne rachunki. Uproszczone dopłaty mają obowiązywać trzy, maksimum pięć lat. Obecnie również dopłat się nie daje za posiadanie ziemi. Grunty muszą być utrzymane w kulturze rolnej, a więc co najmniej zaorane. – przypomina na łamach "Trybuny" Jan Bielański.

Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa