Żywią i chodzą

Wczoraj w Kujawsko-Pomorskiem chłopi zablokowali drogi w 18 miejscach. W centrum Lubienia Kujawskiego, niedaleko Włocławka, około 150 rolników przez 2,5 godziny blokowało krajową „jedynkę”. Z biało-czerwonymi flagami w rękach i świńską głową na kiju przechodzili przez przejście dla pieszych. Skarżyli się na wciąż za niskie ceny mięsa i mleka. – Jest początek roku, zastanawiamy się co opłacić najpierw: KRUS, prąd czy „ubezpieczalnię „? – padały głosy protestujących. – W tej chwili mleko jest po 34 grosze, dwa lata temu – po 94 grosze. To są śmieszne pieniądze – narzekał Paweł Kurlapski, rolnik z Grochowisk.

Do protestujących o 10.00 przyjechali Andrzej Lepper i Lech Kuropatwiński z „Samoobrony”. – Musimy być zdeterminowani. Niedługo dołączą do nas inni niezadowoleni – mówił do zgromadzonych przewodniczący Lepper. Apelował o spokój podczas blokad. Na kilka minut wszedł razem z protestującymi na ulicę, później pojechał na blokadę do Radziejowa.

Pikieta przed hipermarketem

W Łasinie o godz. 11.00 na trasę nr 16 wyjechało 55 ciągników. Do protestu przyłączyli się rolnicy ze wszystkich gmin powiatu grudziądzkiego. Pilotowani przez policjantów z grudziądzkiej „drogówki” przez 1,5 godziny jechali z Łasina pod Starostwo Powiatowe w Grudziądzu. Spotkali się ze starostą, Haliną Kowalkowską.

 – Zarząd powiatu grudziądzkiego jest zaniepokojony sytuacją w polskiego rolnictwa – powiedziała pani starosta. – Niezbędne są kompleksowe działania, które zatrzymałyby ubożenie społeczeństwa wiejskiego. Po zakończeniu rozmów chłopi pojechali pod hipermarket Real. Przez ponad 3 godziny Grudziądz był częściowo zablokowany.

Do protestów doszło także w Więcborku (ok. 50 osób), Sośnie (20), Kamieniu Krajeńskim (60), Sępólnie Krajeńskim (30), Grzywnie (60), Lipnicy (60), Kowalewie Pomorskim (60), Radominie (60), Zbójnie (30), okolicach Nakła (100), Radziejowie (80), Niewieścinie (150), Stolnie (150), Jaroszewie (150), Radzyniu Chełmińskim (50) i Górnej Grupie (40).

Rolnicy blokowali drogi w województwach: wielkopolskim, pomorskim, zachodniopomorskim, mazowieckim, łódzkim, podkarpackim, lubelskim, dolnośląskim, podlaskim, warmińsko-mazurskim i świętokrzyskim.

Prokuratura wszczęła śledztwa

Do protestu przyłączyło się po raz kolejny 30 chłopów z Cieni II k. Kalisza. W ubiegłą środę doszło tam do strać z policją. Rannych zostało 10 osób. Jeden z rolników stracił oko, policjant ma zmiażdżoną dłoń. Policja tłumaczy, że demonstranci brutalnie zaatakowali funkcjonariuszy – rzucali w nich kamieniami, kawałkami cegieł i sztachetami. Aby się bronić, użyli strzelb na gumowe pociski. Rolnicy twierdzą, że policjanci byli agresywni.

Prokuratura Okręgowa w Kaliszu wszczęła dwa śledztwa – jedno dotyczy napaści na interweniujących policjantów, drugie – uszkodzeń ciała u rolników. Jeszcze w środę wieczorem prokuratorzy przesłuchali uczestniczących w interwencji policjantów. – Zabezpieczono do badań broń, której użyto w starciu z rolnikami oraz kasetę, na której rejestrowano wydarzenia w Cieni II. Teraz planowane są przesłuchania rolników – powiedział Janusz Walczak, rzecznik prokuratury.

Zdarzenia w Cieni II skrytykował Andrzej Lepper: – My nie chcemy wojny z policją. Domagamy się tylko godnego życia! Panowie z rządu, nie umiecie decydować, to do gnoju! Wideł jest w Polsce dosyć.

Źródło: Gazeta Pomorska