Unia zaostrza warunki: Zagrożona jest działalność setek zakładów mięsnych i tysięcy gospodarstw dostarczających mleko

Po 2004 roku mleczarnie nie będą mogły równocześnie produkować wyrobów z mleka spełniającego unijne normy sanitarne i takiego, które nie odpowiada tym wymaganiom – postanowiła wczoraj niespodziewanie Rada UE.

Stawia to w trudnej sytuacji tysiące gospodarstw, które nie są w stanie dostosować się do unijnych reguł z powodu wysokich kosztów. Tylko 113 mleczarń uzyskało 3-letni okres przejściowy, podczas którego będą nadal skupywać gorszej jakości mleko. Komisja Europejska proponowała, aby 38 dodatkowych, dużych przedsiębiorstw miało prawo kupować, obok mleka spełniającego unijne normy, także takie, które im nie odpowiada. Jednak ambasadorowie krajów „15” uznali, że system ten nie gwarantuje bezpieczeństwa żywności. Dziś tylko 38 mleczarń spełnia unijne reguły, ale dalszych 178 twierdzi, że się do nich dostosuje w ciągu 14 miesięcy. 76 mleczarń zamierza zaprzestać produkcji przed przystąpieniem kraju do wspólnoty. Rada UE pozostawiła furtkę dla zmiany tej klasyfikacji: prosi o podanie definitywnego zestawienia zakładów w bliskiej przyszłości.

W stanowisku „15” nie wspomniano o możliwości zmiany liczby zakładów mięsnych, które ubiegają się o 4-letni okres przejściowy od stosowania unijnych norm sanitarnych. Rada UE zgadza się, aby z tego przywileju skorzystało 332 przedsiębiorstwa. 1863 zapowiada, że do 2004 r. wypełni unijne kryteria. Jeśli im się to nie uda, mogą zostać zmuszone do zaprzestania produkcji. Gdyby polscy negocjatorzy przyjęli unijne warunki oznaczałoby to, że około 1,5 tys. kolejnych zakładów nie ma szans na utrzymanie działalności po 2004 r. Do tej pory nie przedstawiło wniosków o okres przejściowy wraz z planami odpowiednich inwestycji. Komisja proponowała, aby na trzy miesiące przed przystąpieniem kraju do wspólnoty możliwa była rewizja klasyfikacji przedsiębiorstw mięsnych. W stanowisku Rady Unii Europejskiej nie uwzględniono takiej możliwości. Zdaniem unijnych dyplomatów, kraje „15” obawiają się, że objęcie zbyt wielu zakładów okresem przejściowym będzie niebezpieczne dla konsumentów. Eksperci wskazują, że wiele zakładów mięsnych i tak musiałoby zrezygnować z produkcji, bo są zbyt małe.

Zaostrzenie przez kraje „15” warunków zamknięcia z Polską negocjacji o dostosowaniu do unijnych norm sanitarnych stawia w trudnej sytuacji polskich negocjatorów. Wczoraj nie potrafili powiedzieć, czy podczas dzisiejszej sesji negocjacji nasz kraj przyjmie unijne wymogi czy też pozostawi sprawę otwartą.

Źródło: Rzeczpospolita