Sytuacja cenowa na rynku zbóż
 |
123RF Zdjęcie Seryjne
|
Nie tylko więc nie będzie drożej, ale nawet być nie powinno, bo przy tak niskim jak teraz popycie, podnoszenie stawek byłoby handlowym samobójstwem. Sytuacji winna jest przede wszystkim wcześniejsza niechęć rolników do sprzedawania ziarna. Spora ich grupa liczyła, że niezbyt intensywny popyt w ciągu ostatnich miesięcy teraz skłoni przetwórców i do większych zakupów i do hojniejszego płacenia za zboże. Tymczasem zarówno mieszalnie pasz, jak i młynarze, tak jak kupowali ziarno głównie pod bieżącą produkcję, tak nadal więcej go nie potrzebują. A część zakładów już rozpoczęła czyszczenie magazynów przed żniwami, więc i stali odbiorcy wykruszają się z kręgu zainteresowanych. Efekt jest taki, że przed żniwnym czasem, rolnicy mają spore - żeby nie powiedzieć "bardzo duże" - zapasy zboża i ta sytuacja już pewnie się nie zmieni. No chyba, żeby sprzedawać ziarno zupełnie za bezcen. Ale na takie rozwiązanie na razie nikt się nie zdecydował. Ofert sprzedaży sporo, a rozbieżność cenowa duża.
ZBOŻA
oferty sprzedaży zł/t
jęczmień 680 - 760
żyto 580 - 600
owies 560 - 620
pszenica paszowa 730 - 760
kukurydza 690 - 750
pszenica konsumpcyjna 740 - 770
I jedynie pszenżyto cieszy się popularnością kupujących. Ale to dlatego, że było już tak tanie, że niewielkie zapasy szybko się sprzedały i teraz nie ma go od kogo kupić.
Źródło: Agrobiznes TVP