Ceny zbóż, notowania, aktualności

Ciężki rok dla zakładów mięsnych

Ciężki rok dla zakładów mięsnych

Firmom trudno będzie zwiększyć sprzedaż w 2009 r. W tym roku popyt na wieprzowinę w Polsce może się zmniejszyć o ponad 8 proc.

- Z powodu rekordowo małej produkcji wieprzowiny jej ceny są obecnie wyższe niż przed rokiem - wyjaśnia Krystyna Świetlik z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. GUS podał, że w pierwszym kwartale 2009 r. mięso wieprzowe było w Polsce o 8,8 proc. droższe niż rok wcześniej. W kwietniu jego ceny były zaś o 2,2 proc. wyższe niż w poprzednim miesiącu. Zdaniem Krystyny Świetlik wysokie ceny mogą zniechęcić Polaków do kupowania wieprzowiny w kolejnych miesiącach. Szacuje się, że w tym roku popyt na nią może być o ponad 8 proc. niższy niż w 2008 r.

Pesymistyczne prognozy nie dziwią Marka Piątkowskiego, prezesa giełdowej spółki Mispol specjalizującej się w produkcji konserw i pasztetów. - Ceny wieprzowiny utrzymają się na wysokim poziomie co najmniej do września tego roku. W kolejnych miesiącach można się spodziewać, że podaż będzie większa - szacuje. Aby zrekompensować wysokie ceny surowca, od końca ubiegłego roku Mispol podniósł ceny produktów wieprzowych o kilkanaście procent.

W pierwszym kwartale o ok. 5 proc. ceny podniosły także Zakłady Mięsne Łmeat. - W tym czasie skala wzrostu cen żywca wieprzowego była znacznie większa. Jednak ze względu na spadek siły nabywczej konsumentów nie zdecydowaliśmy się na większe podwyżki - podkreśla Ryszard Smolarek, prezes Łmeatu. Na razie jego firma nie narzeka na spadek popytu. Od stycznia do kwietnia tego roku jej sprzedaż wzrosła o ok. 13 proc. Smolarek wyjaśnia jednak, że konsumenci coraz częściej kupują tańsze wędliny i mięso.

Przedstawiciele branży mięsnej uważają, że skutki słabnącego popytu, a także kłopotów z finansowaniem działalności odczują przede wszystkim najmniejsze firmy, mające słabą pozycję rynkową. Według Witolda Choińskiego, prezesa Związku Polskie Mięso, trudności potęguje także niestabilność złotego: - Wahania kursu uniemożliwiają planowanie nie tylko eksporterom, ale także firmom, które importują surowiec.

Ryszard Smolarek przypuszcza, że szczególnie trudna może być dla firm mięsnych druga połowa tego roku. - Nie spodziewam się fali bankructw. Można jednak założyć, że zwiększy się liczba firm wystawionych na sprzedaż - dodaje Marek Piątkowski. Nie zdradza jednak, czy Mispol poszukuje firm do przejęcia.

Zdaniem Krystyny Świetlik można się spodziewać, że w kolejnych miesiącach Polacy będą częściej niż do tej pory zastępować wieprzowinę tańszym mięsem drobiowym. Krystyna Szczepkowska, rzecznik giełdowego Indykpolu, wyjaśnia, że firmy drobiarskie już teraz mają powody do zadowolenia: - Mięso i przetwory cieszą się dużym zainteresowaniem na rynku polskim. W pierwszych miesiącach tego roku wzrosła także sprzedaż drobiu za granicę.

Źródło: Rzeczpospolita