Ceny żywca wieprzowego dalej w dół
Ceny skupu żywca wieprzowego spadły do poziomu z początku grudnia. Za tuczniki wielu pośredników płaci już poniżej 3 złotych za kilogram. Ale to chyba ostatni tydzień obniżek – mówią w zakładach, ciągła huśtawka, gdzie po gwałtownych wzrostach cen przychodzą jeszcze większe spadki, nie służy nikomu.
Dla całego rynku najlepsza jest stabilizacja. Ale jeśli konkurencja obniża stawki inni robią to samo. A główny powód to import i związany z tym słaby zbyt na towar krajowy.
Już od kilku lat nie było tak gwałtownych spadków i tak niskich cen. Są firmy gdzie w ciągu niecałego miesiąca tuczniki straciły na wartości blisko 1/3, taniejąc z 4 złotych za kilogram do zaledwie 2 złotych 80 groszy.
Trudno się zatem dziwić że hodowcom cierpliwość już się kończy i w najbliższych dniach zapowiadają protesty.
Tam gdzie jeszcze w piątek i sobotę cena klasy S dochodziła do 5 złotych za kilogram od dziś obowiązują nowe cenniki z maksymalna stawką 4 złotych 70 groszy. I to ze wszystkim dodatkami i premiami.
Spadków cen nie widać na razie na targowiskach, choć zainteresowanie prosiętami niewielkie. Nadal najtaniej poniżej 100 złotych za parę jest na Lubelszczyźnie. Najdrożej tym razem na Podlasiu.
Dla całego rynku najlepsza jest stabilizacja. Ale jeśli konkurencja obniża stawki inni robią to samo. A główny powód to import i związany z tym słaby zbyt na towar krajowy.
Już od kilku lat nie było tak gwałtownych spadków i tak niskich cen. Są firmy gdzie w ciągu niecałego miesiąca tuczniki straciły na wartości blisko 1/3, taniejąc z 4 złotych za kilogram do zaledwie 2 złotych 80 groszy.
Trudno się zatem dziwić że hodowcom cierpliwość już się kończy i w najbliższych dniach zapowiadają protesty.
Tam gdzie jeszcze w piątek i sobotę cena klasy S dochodziła do 5 złotych za kilogram od dziś obowiązują nowe cenniki z maksymalna stawką 4 złotych 70 groszy. I to ze wszystkim dodatkami i premiami.
Spadków cen nie widać na razie na targowiskach, choć zainteresowanie prosiętami niewielkie. Nadal najtaniej poniżej 100 złotych za parę jest na Lubelszczyźnie. Najdrożej tym razem na Podlasiu.
Źródło: Agrobiznes, TVP1
