Na rynku mięsa totalny zastój
O tym, że handel właściwie nie istnieje, mogą świadczyć ceny półtusz wieprzowych, które bardzo wyraźnie spadają. Jeszcze w grudniu za kilogram w klasie E żądano nawet 6 złotych 40 groszy. Zaledwie w ciągu kilku dni cena spadła o ponad złotówkę. Dzisiaj bez problemów można je kupić poniżej 5 złotych.
W magazynach rosną zapasy tego, co miało wyjeżdżać na wschód. Wielu przedsiębiorców zachęconych obietnicami rychłego handlu z Rosją podniosło ceny skórek, głów, czy mięs drobnych. Ci, którzy byli zainteresowani zakupem, szukali ofert z czasu głębokiej stagnacji.
Do żadnej transakcji więc nie doszło. I na razie tak duże rozbieżności na to nie pozwolą. Sporo firm, na myśl o nadchodzącym ożywieniu, a w domyśle oczywiście i znacznie wyższych cenach, zrobiło zakupy w Belgii, Holandii czy w Danii. Teraz dostają towar droższy niż planowano. A na dodatek nie ma co z nim zrobić.
Niedawne ożywienie na rynku mięsa nie można nazwać inaczej, jak tylko sztucznym handlem. To nie popyt zrobił zamieszanie, ale rozbudzone na handel z Rosją nadzieje. Teraz trudno sprzedać cokolwiek, a zapasy rosną – komentują maklerzy z Łodzi.
W magazynach rosną zapasy tego, co miało wyjeżdżać na wschód. Wielu przedsiębiorców zachęconych obietnicami rychłego handlu z Rosją podniosło ceny skórek, głów, czy mięs drobnych. Ci, którzy byli zainteresowani zakupem, szukali ofert z czasu głębokiej stagnacji.
Do żadnej transakcji więc nie doszło. I na razie tak duże rozbieżności na to nie pozwolą. Sporo firm, na myśl o nadchodzącym ożywieniu, a w domyśle oczywiście i znacznie wyższych cenach, zrobiło zakupy w Belgii, Holandii czy w Danii. Teraz dostają towar droższy niż planowano. A na dodatek nie ma co z nim zrobić.
Niedawne ożywienie na rynku mięsa nie można nazwać inaczej, jak tylko sztucznym handlem. To nie popyt zrobił zamieszanie, ale rozbudzone na handel z Rosją nadzieje. Teraz trudno sprzedać cokolwiek, a zapasy rosną – komentują maklerzy z Łodzi.
Źródło: Agrobiznes, TVP1
