Ceny zbóż, notowania, aktualności

Dramatycznie niskie ceny skupu żywca wieprzowego

Dramatycznie niskie ceny skupu żywca wieprzowego
Hodowcy trzody chlewnej na Opolszczyźnie twierdzą, że grozi im bankructwo. Drastycznie spadła cena żywca wieprzowego. Rolnicy uważają, że winę za ich kłopoty ponosi Agencja Rynku Rolnego, która spóźniła się ze skupem interwencyjnym. Proponowana cena - 2,90 zł/kg - jest zbyt niska.

 - To nie jest wina rolników czy producentów rolnych. To jest wina Agencji. Agencja nie wypełniła swojego podstawowego obowiązku stabilizacji rynku - twierdzi jeden z hodowców.

Ponad 200 hodowców świń zebrało się w Chrząstowicach. Domagali się od dyrektorów Agencji Rynku Rolnego województw opolskiego i śląskiego natychmiastowego skupu i podwyżki ceny interwencyjnej żywca.

 - Rzeczuwistość jest taka, że poziom cen obecnie funkcjonujący na rynku czyni produkcję trzody mało opłacalną - twierdzi przedstawiciel Agencji Rynku Rolnego.

Tymczasem na Opolszczyźnie zbyt wielu rolników chciało zarobić na tucznikach. Hodowlą zajęły się całe wsie. Teraz pośrednicy wykorzystują nadprodukcję i proponują zaledwie 2,00 zł/kg żywca. Właściciele wieprzowych ferm są w dramatycznej sytuacji.

 - Sytuacja jest dramatyczna dlatego, że do każdej sztuki sprzedawanej musimy po prostu dopłacać i są to duże pieniądze w skali roku. Przez to brakuje pieniędzy na inwestycje - mówi jeden z nich.

 - W Polsce jest taka sytuacja, a rządzący mówią do tego, że produkcja rolna w całym kraju, we wszystkich działach była zerowa. To by było najkorzystniejsze dla rządu polskie, bo nie miałby problemu, nie musieliby dopłacać, a to co potrzeba sprowadziliby - dodaje inny hodowca.

Rolnicy uważają, że Agencja Rynku Rolnego zbyt późno podejmuje działania stabilizujące rynek i grożą protestem jeśli sytuacja nie poprawi się.

Sytuacja na rynku odbija się też na obrotach targowisk. W Widawie panował zastój. Tanich prosiąt pod dostatkiem, kupujących niestety jak na lekarstwo. Prosięta próbowało sprzedać kilkudziesięciu rolników z różnych części województwa łódzkiego. Udało się tylko nielicznym.

 - Sprzedałem dzisiaj 11 sztuk, ale to jest poniżej kosztów. Opłacalność jest zerowa, a nawet na minusie - twierdzi jeden ze sprzedających.

Rolnicy są rozgoryczeni. W porównaniu z ubiegłym rokiem ceny prosiąt spadły prawie o połowę. Na nieopłacalność hodowli trzody chlewnej wpływ ma też bardzo niska cena żywca. Jesienią ubiegłego roku wahała się w granicach 3,80 zł/kg. Teraz jest mniejsza o złotówkę. Zdaniem większości rolników główną przyczyną takiej sytuacji jest import półtusz wieprzowych oraz nadprodukcja zwierząt.

Na targu w Widawie parkę prosiąt można kupić za 100-140 zł. Dla porównania, we wrześniu ubiegłego roku, ceny kształtowały się na poziomie 250-300 zł/parę.

Źródło: Agrobiznes, TVP1