MRiRW
Cotygodniowe informacje
24 maja 2012:
Kursy walut
- USD
- 3,4589
- Euro
- 4,3510
Kurs średni NBP z dnia
25 maja 2012
Wołowina story
To, z czego do tej pory żyli polscy producenci wołowiny, to eksport. Dzięki sprzedaży mięsa za granicę, głównie do Włoch i Grecji, opłacalność hodowli utrzymywała się na stosunkowo wysokim poziomie. Eksport wpływał na wysokość krajowych cen. Teraz sytuacja zaczęła się zmieniać.
Grzegorz Grodzki, Polski Związek Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego: "Coraz mniej jedzą wołowiny wprowadzając oszczędności w budżetach domowych. Na miejsce tej wołowiny wchodzi wieprzowina i drób. Jak wiemy to jest tańsze mięso."
Na efekty długo nie trzeba było czekać. Według szacunków instytutu ekonomiki rolnictwa od początku roku eksport wyraźnie hamuje. Dziś to już nawet 8 tysięcy ton mniej.
Odbicie nastąpi najprawdopodobniej w drugiej połowie roku. Wtedy handel ma znów ruszyć, a pomóc ma w tym drogie euro. To jednak nie przekonuje hodowców, którzy za sprzedane zwierzęta z dnia na dzień otrzymują coraz mniej pieniędzy.
Ryszard Przekwas, Polski Związek Hodowców Bydła Mięsnego: "Zakłady mięsne nie doceniają wołowiny i cena jest niska. Hodowcy się wahają widząc sytuację."
Spadek cen nie będzie trwał w nieskończoność – zapewniają eksperci. Tym bardziej, że przed polskim handlem otwiera się właśnie rynek Wschodni – głównie rosyjski. Rozmowy o większym eksporcie są już na ostatniej prostej. A to pomoże ustabilizować ceny.
Grzegorz Grodzki, Polski Związek Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego: "Myślę, że w ciągu dwóch, trzech miesięcy uda nam się zrobić ruch w kierunku Wschodnim."
W ubiegłym roku wartość sprzedaży wołowiny za granicę sięgnęła rekordowych 680 milionów euro. Sytuacja na rynku walutowym ma sprawić, że tegoroczny handel będzie jeszcze bardziej opłacalny. Najprawdopodobniej przekroczy 700 milionów euro.
