MRiRW
Cotygodniowe informacje
2 lutego 2012:
Kursy walut
- USD
- 3,1848
- Euro
- 4,1932
Kurs średni NBP z dnia
3 lutego 2012

Spłonęły zakłady mięsne JBB w Łysych
Pożar w zakładzie gasiło ponad czterdzieści jednostek straży pożarnej. Pożar objął najpierw dwie hale. Nie udało się go jednak opanować. W konsekwencji wszystkie pomieszczenia produkcyjne i biurowe zostały zniszczone przez ogień. Zawaliły się dachy. Temperatura stopiła ściany z blachy. Nikt nie odniósł obrażeń – wszyscy zostali na czas ewakuowani.
Policja otrzymała informację o pożarze około godziny 15.30. – Dlaczego straż pożarna jechała z Ostrołęki aż 90 minut od chwili zgłoszenia pożaru? – pyta pracownik zakładów JBB, z którym udało nam się skontaktować. – To był jeden z lepiej prosperujących zakładów w Polsce. Nie wierzę, że to mogło być w podpalenie – podkreśla.
Policja wciąż bada przyczyny pożaru.
JBB są jednym z największych pracodawców w regionie. Pracę może obecnie stracić blisko 1500 osób.
Józef Bałdyga rozpoczął działalność z 16 pracownikami. Produkcja nie przekraczała na początku tysiąca ton wędlin rocznie. Zakłady szybko rosły, aby wreszcie znaleźć się w czołówce krajowej branży mięsnej. W najlepszym okresie produkcja dzienna wynosiła rekordową na polskim rynku ilość ok. 400 ton wyrobów. W ostatnim okresie JBB produkował ok. 200 – 250 ton.
Przychody firmy w 2008 roku wyniosiły 758 390 tys. zł, zysk netto – 28 949 tys. zł. JBB było zdobywcą wielu prestiżowych nagród. Firma zajmowała wysokie pozycje w rankingach m.in. Rzeczpospolitej i Polityki.
