MRiRW
Cotygodniowe informacje
24 maja 2012:
Kursy walut
- USD
- 3,4589
- Euro
- 4,3510
Kurs średni NBP z dnia
25 maja 2012
2 stycznia 2008
Drogie nawozy
Zmowa cenowa czy twarde prawa rynku? Gwałtowny wzrost cen nawozów przyprawia rolników o zawrót głowy. Zdaniem ekspertów podwyżki są jak najbardziej uzasadnione ale ich końca nie widać.Rolnicy, którzy postanowili zrobić zapasy nawozów jeszcze przed końcem ubiegłego roku przyznają, że cena bardzo ich zaskoczyła.
– Ja nie pamiętam chyba, że za czasów szalejącej inflacji takie podwyżki nawozów fundowano nam – mówi Krzysztof Markowski, Domaniewem.
Najbardziej zdrożały nawozy potasowe i azotowe.
– Cena soli potasowej jeszcze we wrześniu kształtowała się na poziomie 680-700 złotych za tonę aktualnie 1300 złotych. Czyli to jest wzrost, o 100 proc. czyli z pewnością nie są to mechanizmy rynkowe to są manipulacje – dodaje Markowski.
Zdaniem ekspertów tym razem podwyżki cen w dużej części są uzasadnione. A powodów jest, co najmniej kilka. Pierwszy i podstawowy to wzrost światowych cen na różnego rodzaju surowce do produkcji. Drugi równie ważny to wzrost zapotrzebowania na takie nawozy.
– Duży popyt przez takie kraje jak Indie i Chiny, które maja dość duży dochód PKB i w związku z tym popyt na żywność jest duży i oni spowodowali, że wykupują wszystkie surowce – tłumaczy prof. Aldon Zalewski, Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.
Ale to nie wszystko.
– Niewątpliwie jeszcze do ceny nawozów przyczynia się cena elektryczności w przeszłości biorąc pod uwagę od 2005 roku to te ceny wzrosły o 17 proc. – dodaje prof. Zalewski.
Biorąc pod uwagę zapowiadany dalszy wzrost cen energii to nie koniec podwyżek cen nawozów.
Agrobiznes, TVP1, 2 stycznia 2008
