MRiRW
Cotygodniowe informacje
24 maja 2012:
Kursy walut
- USD
- 3,4589
- Euro
- 4,3510
Kurs średni NBP z dnia
25 maja 2012
7 listopada 2007
Ceny tuczników nadal bardzo niskie
Wywalczone przez Polskę unijne dopłaty do przechowywania półtusz wieprzowych nie podniosą cen skupu tuczników.W połowie października minister rolnictwa Wojciech Mojzesowicz odtrąbił sukces. Komisja Europejska, na wniosek Polski, przy poparciu 17 innych państw UE wprowadziła dopłaty do przechowywania wieprzowiny. Objęto nimi przechowywanie półtusz i ich elementów przez 3–5 miesięcy. Za tonę półtusz magazynowanych przez 3 miesiące firma dostanie 278 euro, przez 5 miesięcy – 352 euro. Dopłaty miały zdjąć z rynku nadwyżkę mięsa i doprowadzić do wzrostu cen, a tym samym poprawić beznadziejną sytuację na rynku wieprzowiny. Rolnicy od początku mieli wątpliwości. – Unijne dopłaty nabiją kabzy zakładom mięsnym, ale nie wpłyną na wzrost cen tuczników – przewidywał gospodarz z Lubiewa.
Wnioski od chętnych do przechowywania wieprzowiny od 5 dni przyjmuje Agencja Rynku Rolnego. Zgłosiły się tylko 3 zakłady mięsne z woj. małopolskiego. Wszystko wskazuje więc na to, że rolnicy mieli rację. W Wielkopolsce wielu gospodarzy już oflagowało swoje domy, w proteście przeciwko niskim cenom świń.
Nadwyżki wieprzowiny i spadek cen dotknął nie tylko Polskę. Dania, Holandia, Niemcy, Hiszpania, Portugalia mają ten sam problem, bo unijny rynek przegrywa z tanim towarem z Brazylii. Tymczasem nasi gospodarze winią za niskie ceny tuczników polskie zakłady mięsne. – Sprowadzają bardzo tanią wieprzowinę z Danii – mówi rolnik z Rojewa. – Mięso jest złej jakości. Nafaszerowane antybiotykami. Trzeba wstrzymać ten import!
– Przyjeżdża do nas wieprzowina nie tylko z Danii, także z Niemiec i Francji – wyjaśnia Jan K. Ardanowski, wiceminister rolnictwa. – Mięso jest tanie, nie dlatego, że złej jakości, ale ponieważ sprowadzamy tak zwane szelki lub puszorki – półtusze pozbawione najdroższych elementów – schabu, szynki.
Minister Ardanowski ma nadzieję, że decyzja władz Hongkongu o zezwoleniu (od 16 listopada) na eksport na tamtejszy rynek chłodzonego lub mrożonego mięsa wieprzowego (oraz baraniego i koziego) tylko z polskimi świadectwami zdrowia poprawi sytuację naszych rolników. – Hongkong to okno na rynek azjatycki, na Chiny, gdzie jeszcze bezpośrednio nie możemy eksportować naszej wieprzowiny (bo Chińczycy nie uznają polskich świadectw weterynaryjnych), a jednie drób – mówi Ardanowski. Półtusze wieprzowe eksportujemy też na Węgry i do Bułgarii, gorzej jest na rynku niemieckim, gdzie ceny spadły w ciągu miesiąca o kilkanaście eurocentów za kilogram.
Gospodarze domagają się więc dopłat do eksportu wieprzowiny poza UE. – Kolejne rozmowy w tej sprawie odbędą się w połowie listopada na Komitecie Zarządzającym ds. Wieprzowiny – informuje minister Ardanowski. – Nasz postulat popiera 17 krajów, przeciwna jest Dania.
Przetwórcy mięsa zapowiadają, że to już ostatnie obniżki cen skupu przed świętami. Ceny mają nieco wzrosnąć, bo wzrośnie popyt.
Gazeta Pomorska, 7 listopada 2007
