Aktualne notowania

Ładuję notowania...

Zobacz wszystkie notowania mięsa lub zbóż.

ARR

Wrzesień 2011

Kursy walut

USD
3,4589
Euro
4,3510

Kurs średni NBP z dnia
25 maja 2012

17 kwietnia 2007

Sami przeciw chorobie Aujeszkiego

Zwalczanie choroby Aujeszkiego w Polsce – tak , ale bez poparcia Brukseli. Oznacza to, że pilotażowy program przeciwdziałania chorobie w Lubuskiem, nie ma teraz dla Unii większego znaczenia. Sytuację mogłoby uratować uruchomienie programu na terenie całego kraju. Na to jednak nie ma pieniędzy.

Polska jest jednym z niewielu państw Unii Europejskiej bez wdrożonego programu zwalczania choroby Aujeszkiego. Najbardziej tracą na tym hodowcy tuczników, nie mogąc sprzedawać żywca do krajów, które taki program prowadzą lub dawno już go zakończyły.

 – Jeśli chcemy być cywilizowanym krajem i być w pierwszej piątce producentów żywności w Unii Europejskiej to nie możemy mieć takich zaległości. To jest po prostu karygodne – mówi Tadeusz Blicharski ze Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej "Polsus".

Chodzi o 240 milionów złotych. Tyle zdaniem Polskiej Inspekcji Weterynaryjnej potrzeba na uruchomienie programu w całym kraju. Resort Rolnictwa rozkłada jednak ręce i mówi, że tyle pieniędzy nie znajdzie.

Dlatego pojawił się pomysł częściowego uruchomienia programu. Na to, nie zgadza się jednak Bruksela, która poinformowała, że częściowej walki z chorobą wspierać nie będzie.

 – Powiedziano nam, że cel jaki chce osiągnąć Polska przez wprowadzenie pilotażowego programu jest zbyt niewielki, żeby go wspierać z ramienia Komisji Europejskiej – oznajmił Janusz Związek z Głównego Inspektoratu Weterynarii.

Dlatego nie ma co myśleć o zniesieniu ograniczeń w handlu żywcem z innymi krajami UE. Mimo braku poparcia Brukseli, Resort Rolnictwa zapowiada jednak stopniowe wdrażanie programu od 2008 roku.
Agrobiznes, TVP1, 17 kwietnia 2007