Aktualne notowania

Ładuję notowania...

Zobacz wszystkie notowania mięsa lub zbóż.

ARR

Wrzesień 2011

Kursy walut

USD
3,4589
Euro
4,3510

Kurs średni NBP z dnia
25 maja 2012

14 kwietnia 2007

Monitoring tuczu

Resort rolnictwa powołał do życia specjalny zespół, którego celem będzie monitorowanie działalności wielkoprzemysłowych ferm tuczu trzody chlewnej. Ich właściciele śpią jednak spokojnie. Tylu kontroli co my nie ma chyba nikt – odpowiadają.

Andrzej Lepper podpisał już dokument o powołaniu do życia zespółu doradczego, który będzie sprawdzał przypadki łamania prawa przez duże świńskie fermy. Pomysł poparły rolnicze związki zawodowe oraz ekolodzy.

A zdaniem rolników i ekologów duże świńskie fermy są zagrożeniem dla środowiska naturalnego oraz interesów małych rodzinnych gospodarstw zajmujących się hodowlą trzody. Winnych jest wielu, ale z nazwy wymieniono tylko jedną fermę:

 – Chociażby fermę trzody chlewnej Więckowice, gdzie naruszone zostało prawo – mówi Andrzej Lepper, wicepremier i minister rolnictwa.

Właściciele zaprzeczają, że łamią przepisy. Podkreślają, że przez ostatnie trzy lata na 21 fermach, hodowlanej spółki Prima Farm należącej do amerykańskiej firmy Smithfield, odbyło się ponad 400 kontroli. Permanentne wizyty inspektorów dotyczą także Więckowic.

 – Tę fermę odwiedza raz na tydzień powiatowy lekarz weterynarii, mamy raz na kwartał inspekcję ochrony środowiska – twierdzi Mirosław Dackiewicz, Prima Farm.

W skład liczącego 20 osób zespołu monitorującego świńskie fermy oprócz rolników i ekologów weszli także naukowcy oraz samorządowcy. Zespół nie będzie miał żadnych szczególnych uprawnień oprócz pisania raportów i inicjowania kontroli w podległych resortowi rolnictwa inspekcjach.
Agrobiznes, TVP1, 14 kwietnia 2007