Aktualne notowania

Ładuję notowania...

Zobacz wszystkie notowania mięsa lub zbóż.

ARR

Wrzesień 2011

Kursy walut

USD
3,4589
Euro
4,3510

Kurs średni NBP z dnia
25 maja 2012

12 kwietnia 2007

Speckomisja przyjrzy się świńskim fermom

Minister rolnictwa uznał fermy hodowlane za szczególnie niebezpieczne dla środowiska. Dlatego powołał specjalną komisję, która zbada działalność takich zakładów. Kompetencje i uprawnienia komisji są niejasne.

Minister rolnictwa dał posłuch ekologom oskarżającym producentów trzody chlewnej o zatruwanie środowiska. Powołał liczący 20 osób komitet, który sprawdzi, czy na fermach nie łamie się proekologicznych przepisów. Zespół będzie się składał z przedstawicieli organizacji rolniczych, naukowców, ekologów, samorządowców oraz geodetów.

Zakres zainteresowań komisji pokrywa się z zadaniami innych instytucji państwowych. Zespół nie będzie miał za to żadnych szczególnych uprawnień. – Może zainicjować dalsze kontrole i przygotować raporty o stanie środowiska – wyjaśnia przewodniczący zespołu.

Władysław Serafin, szef Krajowego Związku Rolników Kółek i Organizacji Rolniczych. Władysław Serafin wprost przyznaje, że na celowniku komisji są fermy wielkoprzemysłowe. Andrzej Lepper deklaruje, że komisja będzie badać wszystkie gospodarstwa, nawet takie, które mają po 2 – 3 świnie. Co innego mówi Władysław Serafin. – Inicjatywa ma na celu wyeliminowanie zagrożeń, jakie niesie wielkoprzemysłowy tucz – tłumaczy.

Właściciele ferm są zdziwieni powołaniem takiego zespołu. Pomysł nie był konsultowany z Polskim Związkiem Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej Polsus ani ze Stowarzyszeniem Polskie Mięso. Mimo to komisja nie budzi strachu producentów.

 – Jesteśmy permanentnie kontrolowani. W ciągu trzech lat na naszych 21 fermach przeprowadzono 400 kontroli, ale nic nie znaleziono – podkreśla Mirosław Dackiewicz, dyrektor firmy Prima Farm, spółki hodowlanej należącej do amerykańskiego Stmithfielda, jednego z największego producentów żywca w Polsce.
Anna Sielanko, Rzeczpospolita, 12 kwietnia 2007