Aktualne notowania

Ładuję notowania...

Zobacz wszystkie notowania mięsa lub zbóż.

ARR

Wrzesień 2011

Kursy walut

USD
3,4589
Euro
4,3510

Kurs średni NBP z dnia
25 maja 2012

5 września 2006

Ceny zboża rosną szybciej

Zboże drożeje i to w błyskawicznym tempie. Takich cen, chociaż jeszcze na dobre nie zakończyły się żniwa, nikt się nie spodziewał.

Powód to bardzo mała podaż, zwłaszcza ziarna konsumpcyjnego. Natomiast ceny wieprzowiny trochę spadły, bo wzrosła podaż tuczników i zmalało zapotrzebowanie handlu.

Nie ma wątpliwości, że tegoroczne zbiory zbóż będą znacznie mniejsze od ubiegłorocznych. Według Izby Zbożowo–Paszowej wyniosą do 24 mln ton (w ubiegłym roku 27 mln t). Problemem może być jednak nie tylko wielkość zbiorów, ale i jakość ziarna. Bardzo duży jest udział zboża porośniętego i z niską liczbą opadania, zakażonego chorobami. W rezultacie znacznaczęść plonów może się nie nadawać nawet na pasze, a jedynie do gorzelni. Już teraz jednak brakuje przede wszystkim pszenicy i żyta na mąkę.

Dlatego zboże jest coraz droższe, przeciętnie kosztuje o 25 – 30 proc. więcej niż przed rokiem. W tym tygodniu na giełdach wystawiano pszenicę konsumpcyjną po 570 – 580 zł za tonę, zaś żyto po 490 – 520 zł za tonę w magazynach sprzedających. Mimo tak wysokich cen podaż jest niewielka. Na przykład na WGT SA w Warszawie oferty sprzedaży to zaledwie jedna piąta wszystkich zgłoszeń. Pozostałe to propozycje kupna.

W tej sytuacji powszechnie oczekuje się, że Komisja Europejska podejmie decyzję o sprzedaży, poprzez przetargi, pszenicy konsumpcyjnej z rezerw interwencyjnych. Znaczący import po konkurencyjnych do krajowych cenach jest raczej mało prawdopodobny, bo podaż u sąsiadów też nie jest duża, a do ceny zakupu trzeba doliczyć niemałe koszty transportu.

Bardzo droga jest również ubiegłoroczna kukurydza. Żniwa w tym przypadku rozpoczną się dopiero we wrześniu, dlatego na razie trudno ocenić, jakie będą plony. Teraz na giełdach kukurydza jest po 560 – 590 zł za t. Powoli drożeją też pasze, zwłaszcza otręby.
Anna Sielanko, Rzeczpospolita, 5 września 2006