Aktualne notowania

Ładuję notowania...

Zobacz wszystkie notowania mięsa lub zbóż.

ARR

Wrzesień 2011

Kursy walut

USD
3,4589
Euro
4,3510

Kurs średni NBP z dnia
25 maja 2012

22 czerwca 2006

Polskie podroby jadą do Kaliningradu

Odkąd Rosjanie zakazali importu polskiego mięsa, nasze tanie kiełbasy i podroby masowo wjeżdżają do obwodu kaliningradzkiego w torbach drobnych przemytników.

Każdego dnia w sklepach w pasie przygranicznym wędliniarskie zakupy robią dziesiątki Rosjan. – To ludzie, którzy do Polski przyjeżdżają z papierosami i paliwem – opisuje ich Edyta Kruklińska ze sklepu Smakosz w Gołdapi. – U nas kupują za pieniądze zarobione na przemycie.

W gołdapskim Smakoszu Rosjanie kupują najczęściej wędzone skrzydełka, faszerowaną golonkę, najtańsze kiełbasy i ulubioną przez miłośników tłustej kuchni faszerowaną słoninę. Z mięs wybierają podroby, ostatnio sporym zainteresowaniem cieszy się łopatka wieprzowa. – Jak się trafi bogatszy klient, to bierze lepsze wędliny i mięsa, ale takich jest niezbyt wielu – opowiada Edyta Kruklińska.

Alina Mordas ze sklepu Rzeźnik, który działa w samym centrum Gołdapi, dodaje: – Rosjanie kupują kilogram, dwa. Widać, że robią zakupy dla siebie i bliskich.

W kwietniu przed prawosławną Wielkanocą zakupy były większe, wtedy Rosjanie przewozili nawet i po ćwiartce świniaka.
Gazeta Wyborcza, 22 czerwca 2006