Aktualne notowania

Ładuję notowania...

Zobacz wszystkie notowania mięsa lub zbóż.

ARR

Wrzesień 2011

Kursy walut

USD
3,4589
Euro
4,3510

Kurs średni NBP z dnia
25 maja 2012

24 stycznia 2006

PiS robi porządki w ARiMR

PiS czyści Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa z lewicowych i ludowych dyrektorów. Przygotowuje ją też do połączenia z Agencją Rynku Rolnego.

Jak dowiedziała się "Gazeta" w czwartek do siedziby warszawskiej Agencji zostali wezwani wszyscy dyrektorzy 16 oddziałów regionalnych. Powodem miała być dyskusja nad przyszłymi zadaniami Agencji i usprawnieniem rozdzielania funduszy unijnych.

Na posiedzeniu prezes Elżbieta Kaufman–Suszko poinformowała niespodziewanie dyrektorów, że właśnie stracili swoje stanowiska. Od piątku ich rolę przejęli dotychczasowi zastępcy. Dyrektorzy opuszczali warszawską siedzibę ARiMR kompletnie oszołomieni.

 – Pani prezes chce usprawnić działalność Agencji, zmniejszyć koszty i przygotować ją do połączenia z Agencją Rynku Rolnego – tłumaczy nam Iwona Musiał, rzeczniczka ARiMR. ARiMR zajmował się dotychczas głównie rozdzielaniem unijnych dotacji, a ARR interwencją na rynkach, czyli wykupywaniem i sprzedawaniem produktów rolnych.

Większość odwołanych dyrektorów to ludzie PSL i SLD, które w ostatnich latach decydowały o obsadzie stanowisk w agencjach rolnych. Nikt jednak nie spodziewał się, że odwołani zostaną wszyscy i to ze skutkiem natychmiastowym. Nowi prezesi mają zostać wyłonieni w drodze konkursu lub spośród pracowników oddziałów.

Prezes Elżbieta Kaufamn–Suszko trafiła do Agencji półtora miesiąca temu wprost z gabinetu politycznego ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela. Tak, jak i on mieszka w Białymstoku, i podobnie, jak minister (b. prezydent Białegostoku) ma za sobą pracę w samorządach – ostatnio była naczelnikiem wydziału Pomocy Społecznej w Urzędzie Miejskim. Z zawodu jest elektronikiem, ale ukończyła też studia nad rodziną na Uniwersytecie im. Stefana Wyszyńskiego. Jest prezesem Stowarzyszenia Rodzin Katolickich archidiecezji białostockiej.

O nowej pani prezes zdania w Agencji są bardzo podzielone. Niektórzy pracownicy uważają, że nie ma pojęcia o pracy w ARiMR, a została tu zesłana jak spadochroniarz by przeprowadzić czystki.

 – Jest solidna, uczciwa i bardzo pracowita – mówią inni – a do tego skromna. Poprzedni prezes Wojciech Pomajda miał do dyspozycji dwa samochody służbowe, pani prezes wystarcza tylko jeden.
Krystyna Naszkowska, Gazeta Wyborcza, 24 stycznia 2006