MRiRW
Cotygodniowe informacje
24 maja 2012:
Kursy walut
- USD
- 3,4589
- Euro
- 4,3510
Kurs średni NBP z dnia
25 maja 2012
10 stycznia 2005
Mięso wieprzowe coraz tańsze
Świnie od początku roku staniały już o 15–20 proc., a mięso w sklepach o 5–10 proc. W najbliższym tygodniu należy spodziewać się kolejnych obniżek. Na początku grudnia za kilogram żywej świni rolnicy dostawali 4,5–4,8 zł. Większość ekspertów uważała, że taka cena utrzyma się przynajmniej rok, a ewentualna "górka świńska" grozi nam pod koniec 2005 r.Ale "Gazeta" przewidywała spadek cen: z powodu nadmiaru taniego zboża rolnicy bardzo rozkręcili hodowlę trzody, a to oznacza "górkę świńską" znacznie szybciej. I stało się: jeszcze przed Świętami Bożego Narodzenia rolnicy za kg świni dostawali w skupie po 4,2–4,3 zł, teraz średnio w kraju po 3,5 zł/kg.
Będzie jeszcze taniej
– Świń jest zatrzęsienie, dlatego ceny lecą. Wczoraj płaciliśmy o 70 gr mniej za kilogram niż przed świętami – mówi Marek Langowski, dyrektor Zakładów Mięsnych w Czerniewicach na Pomorzu. – Obniżamy też ceny mięsa, ale wolniej, bo mamy zapasy wieprzowiny kupionej drożej.
Ceny w sklepach nie spadną tak bardzo jak w skupie, bo do ceny surowca zakład musi doliczyć inne koszty produkcji. A poza tym zakłady mięsne, które sporo zainwestowały w modernizację przed wejściem do Unii, teraz zaczynają spłacać kredyty. Nie są więc tak chętne do przełożenia obniżek cen skupu na swoje ceny zbytu. Przed świętami Czerniewice sprzedawały np. schab z kością po 12,6 zł za kg, a wczoraj po 11 zł.
Ale to nie koniec – wszystkie zakłady przewidują kolejne obniżki cen w nadchodzącym tygodniu.
– Teraz płacimy po 3,6 zł za kg, w poniedziałek pewnie zejdziemy do 3,4 zł i na razie na tym się zatrzymamy – przewiduje szef zakładów w Łukowie na Mazowszu Ryszard Smolarek. – Gdybyśmy nie byli w Unii, to cena poleciałaby poniżej 3 zł, ale teraz dalszemu spadkowi zapobiegnie eksport mięsa do Unii, są przecież otwarte granice. Już przy obecnej cenie dzwonią do nas kontrahenci z Holandii, Niemiec i Danii, którzy szukając tańszego surowca.
Eksport się nakręca
Do grudnia 2004 r. było dokładnie odwrotnie – to do Polski wpływało mięso, a nawet żywe świnie z Unii, głównie z Niemiec, gdzie cena żywca w przeliczeniu na złotówki nie przekraczała 4,3 zł za kg. Teraz gdy cena u nas spadła, rusza eksport.
Jednak wielu fachowców uważa, że cena w kraju nadal będzie spadała, bo świń jest zbyt dużo, by eksport do Unii mógł temu zapobiec (tam też jest nadmiar świń), a do Rosji nadal tylko 19 naszych firm może eksportować mięso.
Dlatego zakład w Białymstoku, który wczoraj płacił rolnikom po 3,4 zł za kg, jest przekonany, że w ciągu miesiąca kilogram będzie kosztował poniżej 3 zł. Podobnego zdania jest też Stanisław Zięba z "Polskiego Mięsa", organizacji skupiającej największe zakłady mięsne. Poza tym na rynku nadal mamy ogromną nadwyżkę taniego zboża i jedynym sposobem pozbycia się jej przed żniwami jest przerobienie go na karmę dla świń.
– Ja żyję ze świń, dlatego jestem przerażony tym, co się dzieje na rynku – martwi się Krzysztof Ardanowski, hodowca z Wielkopolski. – Podobno Węgrzy mają 4 mln ton nadwyżki zbożowej i chcą się tego pozbyć dosłownie za bezcen. Jak to wpłynie do Polski i zostanie przerobione na pasze, to ceny świń jeszcze bardziej spadną.
Gazeta Wyborcza, 10 stycznia 2005
