Aktualne notowania

Ładuję notowania...

Zobacz wszystkie notowania mięsa lub zbóż.

ARR

Wrzesień 2011

Kursy walut

USD
3,4779
Euro
4,3665

Kurs średni NBP z dnia
24 maja 2012

27 października 2004

Plantatorzy rzepaku czują się oszukani

Kilkunastu rolników, którzy sprzedali rzepak grudziądzkiej firmie "Energia", wciąż czeka na zapłatę. Pieniądze powinni dostać już dawno.

W sierpniu br. pan Jerzy zawiózł prawie 10 ton rzepaku do miejscowości Kałdus. Tamtejsze Przedsiębiorstwo Rolno–Spożywcze Lecha Rutkowskiego było tylko pośrednikiem. – Kupowaliśmy rzepak dla firmy "Energia" – wyjaśnia Lech Rutkowski. – To z nią rolnicy podpisywali umowy. Faktury też wystawiała "Energia".

Na fakturze pana Jerzego napisano, że pieniądze zostaną przelane na konto rolnika do 5 września br. – Do dzisiaj nie dostaliśmy ani grosza – twierdzi żona gospodarza. – Ciągle tam dzwonimy i słyszymy, że przelew pójdzie jutro, może pojutrze.

Obietnice i kłamstwa

Pan Jerzy twierdzi, że 1 października (w piątek) pracownik grudziądzkiej firmy powiedział mu: "dopiero co wróciłem z banku, pieniądze przelałem i będą w poniedziałek na koncie". – Wszystko skończyło się na obietnicach i na kłamstwie – żali się rolnik. – Aby opłacić rachunki muszę pożyczać, nie mogę kupić ropy, ani środków ochrony roślin. Za moją ciężką pracę nie otrzymałem pieniędzy, czuję się oszukany.

Rolnik czeka na ponad 8 tysięcy złotych.

 – Ubolewam, że podpisałem z nimi umowę na pośrednictwo – tłumaczy Rutkowski. – Zanim podjąłem taką decyzję, sprawdziłem czy w ubiegłym roku "Energia" zapłaciła rolnikom i firmom skupującym. Zapłaciła. Teraz źle się z tym czuję. Staramy się pomóc rolnikom, którzy wciąż czekają na pieniądze za rzepak. Dzwonimy, naciskamy...

Głuchy telefon

Telefon w grudziądzkiej firmie milczy. Zdaniem naszych Czytelników do biura trudno dodzwonić się już od dawna. – Nasz pracownik musiał ciągle wychodzić do skarbówki w związku z tym, że czekamy na zwrot VAT–u – tłumaczy Krzysztof Nowocieński, prezes firmy "Energia". Problemami z VAT–em tłumaczy całe zło.

 – Zmieniły się przepisy dotyczące VAT w rolnictwie – mówi Nowocieński. – Dostawałem trzy procent podatku, a musiałem zapłacić pięć. Czekamy na zwrot VAT–u. Pieniądze możemy dostać lada dzień.

Prezes zastrzega, że o "przekręcie" nie ma mowy. – Przekrętu nie robi się na kilkunastu rolnikach – uzasadnia. – Nie zapłaciliśmy tylko szesnastu gospodarzom, a kupiliśmy rzepak od sześciuset! Wypłaciliśmy 4,5 miliona złotych, a nasz dług wynosi 160 tysięcy złotych.

Odsetki w nawozie

Nowocieński obiecuje, że zwróci rolnikom co do grosza. – Zapłacimy natychmiast, gdy otrzymamy zwrot VAT – mówi prezes. – To samo tłumaczę rolnikom, ale oni chcą wiedzieć konkretnie – kiedy to będzie? Rozumiem ich irytację. Za oczekiwanie na pieniądze przekażemy im nawozy – polifoskę.

Rolnicy w obietnice prezesa już nie wierzą. – Od pracownika firmy "Energia" usłyszeliśmy, że jak będziemy robić szum, to niczego nie dostaniemy – twierdzi rolniczka.
Lucyna Talaśka-Klich, Gazeta Pomorska, 27 października 2004