MRiRW
Cotygodniowe informacje
24 maja 2012:
Kursy walut
- USD
- 3,4779
- Euro
- 4,3665
Kurs średni NBP z dnia
24 maja 2012
2 września 2004
Rozczarowanie w zakładach mięsnych po kontroli
Kolejnej listy zakładów mięsnych uprawnionych do eksportu do Rosji, na razie nie będzie. Spośród 75 skontrolowanych firm, certyfikat uzyskało tylko 19. – Dlaczego go nie dostaliśmy, jeśli kontrolę przeszliśmy pomyślnie? – pytają w wielu zakładach.W Kujawsko–Pomorskiem rosyjski lekarz weterynarii skontrolował cztery zakłady mięsne zajmujące się ubojem. Kontrole we wszystkich wypadły bardzo dobrze, jednak zgodę na eksport do Rosji otrzymała tylko jedna firma – brodnicki "Polmeat".
Dzień z inspektorem
Z wyników kontroli był zadowolony m.in. Marian Meyer, właściciel Zakładów Mięsnych "Viola" z Lniana. – Kiedy dowiedziałem się, że nie dostanę certyfikatu, zdziwiłem się – mówi Meyer. – Byliśmy przygotowani na każde pytanie inspektora. Ja i dwóch moich pracowników spędziliśmy z nim cały dzień, swój czas poświęcił też lekarz z powiatowego inspektoratu... I po co? – Nie wiem, dlaczego nie dostaliśmy uprawnień eksportowych – Marek Langowski, dyrektor Zakładów Mięsnych w Czerniewicach nie kryje oburzenia. – Mamy kopię protokołu, z którego jasno wynika, że kontrola wypadła pozytywnie.
Bez odwołania
– Nikt nie spodziewał się, że zgodę na eksport otrzyma zaledwie 19 spośród 75 skontrolowanych zakładów – uważa Witold Choiński, dyrektor biura Polskiego Związku Producentów, Eksporterów i Importerów Mięsa. – Tym bardziej, że odpadło tak dużo dobrych zakładów. Niestety, nie ma szans na odwołanie.
Czym kierowano się w Moskwie podejmując decyzję o wyborze zakładów? – Tego nie wie nikt – twierdzi Jacek Leonkiewicz, radca głównego lekarza weterynarii. – Otrzymaliśmy listę bez uzasadnienia.
O zwrocie kosztów pobytu inspektorów (średnio od 5 do 10 tysięcy złotych) nie ma nawet mowy. – Zapłaciliśmy za luksusową wycieczkę rewizorów – usłyszeliśmy w jednym z zakładów.
Lucyna Talaśka-Klich, Gazeta Pomorska, 2 września 2004
