Aktualne notowania

Ładuję notowania...

Zobacz wszystkie notowania mięsa lub zbóż.

ARR

Wrzesień 2011

Kursy walut

USD
3,4779
Euro
4,3665

Kurs średni NBP z dnia
24 maja 2012

27 lipca 2004

Czy Bruksela wesprze Zakłady Mięsne w Grudziądzu?

Zakłady Mięsne Grudziądz wystąpiły po raz drugi o przyznanie pomocy publicznej na ratowanie firmy. Tym razem wszystko zależy nie od ministra skarbu państwa, ale od Komisji Europejskiej.

Dwa miesiące temu prezesem Zakładów Mięsnych w Grudziądzu został Henryk Żurawski. Poprzedniego minister skarbu zwolnił z powodu coraz gorszych wyników firmy, której 100–procentowym właścicielem jest skarb państwa. Nowy prezes dostał zadanie uratowania zakładów.

Za jego kadencji wznowiono ubój, ale produkcja wędlin jest wciąż niewielka. Firma ma długi i ciągle odnotowuje straty. – Z miesiąca na miesiąc straty są mniejsze – twierdzi prezes Henryk Żurawski. – A długi? Każda firma ma długi. Staramy się je spłacać.

Powtórka z historii

Grudziądzkie zakłady odnotowywały zyski do 1999 r. Rok 2000 firma zakończyła stratą w wysokości 2,5 mln zł, podobnie w kolejnym roku, w 2002 r. na minusie było 1,1 mln zł, a w 2003 r. straty wyniosły ok. 5 mln zł. Przed niechybnym bankructwem w minionym roku zakłady uratowała pomoc publiczna. Ponad 7,6 mln zł nie wystarczyło jednak na długo. Na spłatę kredytów i zobowiązań wobec dostawców poszło ponad 90 proc. z tej sumy. Za resztę wybudowano kotłownię i kupiono maszyny do produkcji. Niestety, zbyt towarów jest nadal problemem.

Zdaniem prezesa Żurawskiego szansą dla firmy jest uzyskanie kolejnej pomocy publicznej. Prezes mówi o dużych kwotach, ale szczegółów nie chce ujawnić. Dodaje, że 22 czerwca zakłady złożyły w Agencji Rozwoju Przemysłu wniosek o przyznanie pomocy. Czeka na odpowiedź, jest dobrej myśli.

Wróżenie z fusów

Po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej o przyznaniu pieniędzy dużym firmom nie decyduje już minister skarbu. – Decyzje o pomocy publicznej zapadają teraz w Brukseli, a my jesteśmy tylko dysponentem tej pomocy – informuje Roma Sarzyńska z Agencji Rozwoju Przemysłu. – Czy grudziądzkie zakłady otrzymają pomoc? Nie mogę wróżyć z fusów. Nieoficjalnie w ARP i w ministerstwie skarbu mówią, że szanse na otrzymanie drugiej pomocy publicznej są nikłe.

Zdaniem prezesa Żurawskiego są też inne sposoby na poprawę sytuacji w grudziądzkich zakładach: można wydzierżawić tzw. zorganizowaną część mienia spółki (podobno są tym zainteresowane trzy niemieckie firmy); można wziąć kredyt komercyjny. Zapowiadanego przez prezesa wznowienia produkcji konserw na razie nie widać.
Lucyna Talaśka-Klich, Gazeta Pomorska, 27 lipca 2004