Aktualne notowania

Ładuję notowania...

Zobacz wszystkie notowania mięsa lub zbóż.

ARR

Wrzesień 2011

Kursy walut

USD
3,4779
Euro
4,3665

Kurs średni NBP z dnia
24 maja 2012

10 grudnia 2003

Akcjonariusze nie chcą likwidacji koszalińskiego "Agrosu"

Akcjonariusze koszalińskich zakładów mięsnych "Agros" jednogłośnie opowiedzieli się przeciwko likwidacji firmy. Uznali, że jest jeszcze szansa, by uratować zakład, a tym samym ponad 500 miejsc pracy. Tą szansą ma być inwestor strategiczny, który – jak zapewnił akcjonariuszy prezes "Agrosu" – finalizuje rozmowy na temat przejęcia firmy.

Najwięksi akcjonariusze "Agrosu" to prezes firmy i przewodniczący rady nadzorczej, którzy mają po 29 proc. udziałów oraz skarb państwa – prawie 23 proc. 13 procent akcji jest w rękach pracowników. Prezes zarządu przyznał, że sytuacja finansowa "Agrosu" jest bardzo trudna.

Firma ma 14 milionów długów. Bezskutecznie czeka na pożyczkę z Ministerstwa Skarbu Państwa na zakup dodatkowego żywca i zwiększenie produkcji, co mogłoby jej pomóc w wyjściu na prostą. Ale prezes zapewniał, że finalizują się rozmowy z inwestorami zagranicznymi, którzy mogliby dofinansować "Agros".

Normy unijne zakład spełnia już w prawie 80 proc. Pieniądze na resztę gwarantuje zakładowi firma doradcza, która finalizuje rozmowy z zagranicznymi inwestorami. Prezes zapewniał akcjonariuszy, że transakcja powinna być szybko sfinalizowana. Po krótkiej dyskusji wszyscy akcjonariusze zagłosowali przeciw likwidacji firmy. Pracownicy mają nadzieję, że obietnice prezesa nie są gołosłowne.

Komitet protestacyjny, który działa w "Agrosie" od kilku miesięcy, dał zarządowi czas do połowy grudnia na przedstawienie na piśmie, kim jest inwestor strategiczny i na jakim etapie są negocjacje. Jeśli jednak obietnice zarządu nie spełnią się – komitet nie wyklucza strajku.
Informacyjna Agencja Radiowa, 10 grudnia 2003