MRiRW
Cotygodniowe informacje
24 maja 2012:
Kursy walut
- USD
- 3,4779
- Euro
- 4,3665
Kurs średni NBP z dnia
24 maja 2012
7 października 2003
Byd–Meat: Prezes do prokuratury, pracownicy na manifestację
Dziś ulicami Bydgoszczy przejdą w manifestacji pracownicy Zakładów Mięsnych Byd–Meat. Dziwnym trafem akurat dziś w prokuraturze powinien stawić się na przesłuchanie w charakterze podejrzanego prezes zakładów.– Naszym celem jest obrona przed upadłością firmy i miejsc pracy – twierdzi Bogumił Matusiak, przewodniczący zarządu NSZZ Pracowników ZM Byd–Meat. – Przedłużające się kontrole Urzędu Kontroli Skarbowej i oskarżenia mogą doprowadzić do dalszej utraty płynności finansowej i kolejnych zwolnień.
Szukanie winnego
Manifestujący złożą dziś na ręce dyrektora UKS w Bydgoszczy wniosek o "przyspieszenie sprawy", albowiem, ich zdaniem, trwająca od czerwca 2002 roku kontrola może spowodować znaczną redukcję załogi lub nawet upadłość. Jednak, jak wynika z naszych informacji, kontrola UKS w zakładach zakończyła się już kilka miesięcy temu, a sprawa przedłuża się, bo zarząd Byd–Meatu złożył odwołanie od decyzji, która nakazywała zapłacenie ok. 12 mln zł zaległego podatku.
Pracownicy Byd–Meatu pójdą też do wojewody, by wręczyć mu list otwarty. Zwracają się w nim o podjęcie "natychmiastowych działań" mających na celu ostateczne wyjaśnienie oskarżeń. Za problemy finansowe zakładów mięsnych winią m.in. UKS, Prokuraturę Okręgową w Bydgoszczy i Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego (prowadzą postępowanie wyjaśniające od wielu miesięcy).
Podejrzany o niegospodarność
– Demokracja gwarantuje wszelkie formy protestu – mówi Małgorzata Dysarz, rzecznik wojewody. – Jednak ta sama demokracja gwarantuje niezawisłość organów państwowych. Wojewodzie zależy na miejscach pracy, ale tupnięciem nogi nie rozwiązuje się problemów.
– Akurat na dzień, w którym odbędzie się manifestacja, wyznaczyliśmy termin przesłuchania prezesa Byd–Meatu – Marka Sadkowskiego w charakterze podejrzanego – mówi Marek Dydyszko, zastępca prokuratora okręgowego. – Moim zdaniem, to nie jest dziwny traf, ale próba wywarcia presji na prokuraturze.
Prokuratura podejrzewa prezesa Sadkowskiego o "nadużycie zaufania przy prowadzeniu cudzych spraw majątkowych", czyli o niegospodarność.
Lucyna Talaśka-Klich, Gazeta Pomorska, 7 października 2003
