MRiRW
Cotygodniowe informacje
17 maja 2012:
Kursy walut
- USD
- 3,4460
- Euro
- 4,3576
Kurs średni NBP z dnia
23 maja 2012
15 lipca 2003
Polskie rzeźnie i mleczarnie chcą więcej czasu na dostosowanie się do norm UE
O maksymalnie dodatkowy rok, do 30 kwietnia 2005 r., wystąpiło 407 polskich zakładów przetwórstwa mięsa, mleka, ryb i chłodni na dostosowanie się do wyśrubowanych unijnych norm sanitarno-weterynaryjnych. Zaledwie 195 zakładów normy te spełnia już dziś.Te dane ujawnił wczoraj dziennikarzom wiceminister rolnictwa Jerzy Pilarczyk. Jego zdaniem są szanse, że Bruksela zgodzi się dać ten rok ok. 270 zakładom z tzw. kategorii B1 (miały spełnić unijne normy do czasu naszego wejścia do Unii) oraz B2 (wynegocjowaliśmy dla nich w Kopenhadze okres przejściowy). Był natomiast pesymistą co do 136 zakładów, które zgłosiły wnioski, ale należą do kategorii C. Eksperci już w ub.r. uznali, że w nich koszta modernizacji i niezbędnych inwestycji są zbyt duże i nie mają one przed sobą rynkowych perspektyw.
Dlaczego tak mało np. rzeźni zdecydowało się na walkę o spełnienie unijnych wymogów? Zdaniem Pilarczyka ich właściciele zrobili twardą analizę ekonomiczną, z której wyszło im, że zamiast np. usprawniać ubój bardziej będzie się im opłacało w ogóle z niego zrezygnować i poświęcić się wyłącznie przetwórstwu mięsa. Nie krył jednak, że był rozczarowany tak małą liczbą wniosków.
W traktacie akcesyjnym wynegocjowaliśmy możliwość starania się o okres przejściowy dla 260 zakładów przetwórstwa mięsa czerwonego, 53 - białego, 40 - ryb, 113 mleczarni i siedmiu chłodni. O europejską szansę wystąpiło tymczasem np. zaledwie 16 zakładów przetwórstwa drobiu, które zdaniem Unii będzie na to stać oraz 12, których wnioski Bruksela najpewniej odrzuci. W przypadku mleczarni na dodatkowy rok może liczyć 31, a 13 raczej takich szans nie ma.
- Ograniczenie liczby zakładów nie wpłynie na dostawy na rynek, gdyż moce przerobowe w tych, które zostaną, są wystarczające - zapewnił minister Pilarczyk. Dodał jednak, że "jest problem społeczny" z ludźmi z zakładów, które nie przetrwają. Nie podał danych, jak wielu ludzi może stracić pracę. Wiadomo, że unijne normy są wyśrubowane zwłaszcza dla małych rzeźni i mleczarni.
Robert Sołtyk, Gazeta Wyborcza, 15 lipca 2003
