MRiRW
Cotygodniowe informacje
17 maja 2012:
Kursy walut
- USD
- 3,4460
- Euro
- 4,3576
Kurs średni NBP z dnia
23 maja 2012
2 lipca 2003
Mięsne zamiast mlecznych
Już wkrótce małe stada bydła mlecznego przestaną istnieć. Przyczyną jest brak pieniędzy na inwestycje oraz problemy z uzyskaniem kredytu. Dla niektórych rolników jedynym wyjściem z tej sytuacji jest hodowla bydła mięsnego.Tak było w przypadku pan Andrzeja Lisa ze wsi Lipki w powiecie ostrołęckim. Przez kilka lat hodował krowy mleczne, ale produkcja mleka wymagała ciągłego inwestowania i była bardzo pracochłonna, dlatego postanowił przekwalifikować swoje gospodarstwo i zakupił kilkanaście jałówek ras mięsnych. "Skusiły mnie dopłaty unijne, na tego typu bydło oraz cena bydła, która w Unii Europejskiej jest o wiele większa niż u nas" – mówi Andrzej Lis.
Obora jest obecnie w trakcie remontu. Ze wszystkich kosztorysów wynika, że modernizacja samej obory będzie kosztować około 9 tys. zł. W przyszłości hodowca ma zamiar jeszcze zakupić wóz paszowy i ciągnik. Pan Andrzej Lis sprzedaje swoje krowy do pobliskiej ubojni, ale tam cena jest bardzo niska, więc i tu znalazł rozwiązanie. Głównym odbiorcą jego krów jest zaprzyjaźniony Włoch.
Zdaniem rolnika hodowla bydła mięsnego może się opłacać, ale tylko wtedy, gdy w stadzie jest przynajmniej 100 sztuk. Inaczej – jak sam mówi – nie ma co wchodzić w ten interes.
Agrobiznes, TVP1, 2 lipca 2003
