Aktualne notowania

Ładuję notowania...

Zobacz wszystkie notowania mięsa lub zbóż.

ARR

Wrzesień 2011

Kursy walut

USD
3,4460
Euro
4,3576

Kurs średni NBP z dnia
23 maja 2012

26 czerwca 2003

UE: Jest reforma polityki rolnej!

Polega ona przede wszystkim na znacznym uniezależnieniu w 2005 roku dopłat bezpośrednich od produkcji, a także na stopniowych niewielkich obniżkach tych dopłat i przeznaczaniu ich na rozwój obszarów wiejskich.

Według unijnych dyplomatów, reforma nie powinna mieć zasadniczego wpływu na warunki członkostwa Polski w pierwszych latach, ponieważ nie wpłynie na wysokość wynegocjowanych dopłat bezpośrednich dla rolników z nowych państw członkowskich.

Zdaniem wiceministra Jerzego Plewy, polskiego obserwatora na spotkaniu unijnych ministrów rolnictwa w Luksemburgu, dla Polski korzystne jest to, że obecne państwa członkowskie będą zmierzały do wybranego na początek członkostwa przez Polskę uproszczonego systemu dopłat.

 – Rząd wybrał dobry kierunek, bo system wybrany przez nas w listopadzie będzie musiał być kontynuowany – powiedział Plewa w pierwszej reakcji na unijne porozumienia.

W Polsce dopłaty, rosnące w okresie przejściowym zgodnie z wynikiem negocjacji członkowskich z Kopenhagi, będą proporcjonalne do powierzchni użytków rolnych danego gospodarstwa. W Unii zaś – mają pozostać na dotychczasowym poziomie "przypisanym" do danego gospodarstwa.

Negatywną tego stroną na dłuższą metę będzie utrwalenie systemu, w którym w Polsce nawet pełne dopłaty będą – ze względu na historycznie niższe plony – dwukrotnie niższe od krajów o intensywnym rolnictwie, w tym w Niemczech i we Francji.

Plewa podkreślił też, że choć podjęte decyzje mają "wymiar historyczny", wiele ważnych decyzji odłożono do lat 2005–2006, kiedy Polska będzie już pełnoprawnym członkiem UE. Dotyczy to na przykład wysokości kwot (limitów produkcji) mleka i cen interwencyjnych na rynku pszenicy.

Na razie ceny nie zmienią się. Pod naciskiem Francji komisarz UE ds. rolnictwa Franz Fischler wycofał się bowiem w Luksemburgu z propozycji redukcji tych cen. Będą obniżane natomiast ceny interwencyjne na rynku produktów mleczarskich.

Z pierwszych doniesień z Luksemburga wynika, że Unia zamierza nadal odejść od interwencji na rynku żyta, co jest jednym z aspektów reformy niekorzystnych dla Polski.

Polscy dyplomaci pocieszali przed spotkaniem, że przedmiotem interwencji było dotychczas tylko 10 proc. żyta produkowanego w Polsce i że ewentualne nadwyżki można będzie eksportować z dotacjami wypłacanymi z kasy unijnej.

Nowym elementem reformy ma być też zaostrzenie warunków sanitarnych, weterynaryjnych i ekologicznych, które będą musieli spełnić wszyscy rolnicy, także polscy, żeby mieć prawo do dopłat.

Pod naciskiem Francji, wspieranej zwłaszcza przez Hiszpanię i Irlandię, reforma została w czasie kilkutygodniowej debaty nieco złagodzona w stosunku do pierwotnych propozycji komisarza Fischlera. W końcu zastrzeżenia miała już tylko Portugalia, ale prawdopodobnie nie będzie w stanie zablokować decyzji.
Onet.pl, 26 czerwca 2003