MRiRW
Cotygodniowe informacje
17 maja 2012:
Kursy walut
- USD
- 3,4460
- Euro
- 4,3576
Kurs średni NBP z dnia
23 maja 2012
26 czerwca 2003
Byd–Meat: Znowu problemy z zapłatą za żywiec
Po raz ostatni wierzyciele Zakładów Mięsnych "Byd–Meat" spotkali się z przedstawicielami zakładów. Następny raz o długach porozmawiają w sądzie. Zdaniem członka rady wierzycieli, prezes zakładów grał do końca.Przedwczoraj rada wierzycieli – rolników i przewoźników, spotkała się z przedstawicielami "Byd–Meatu" i Kujawsko–Pomorskiej Izby Rolniczej.
Prezes daje nadzieję
– Była długa dyskusja na temat propozycji układowych zaproponowanych przez wierzycieli – mówi Marek Szczygielski, z KPIR. – Wygląda na to, że prezes zakładów – Marek Sadkowski – gotów jest zgodzić się na 15–procentową redukcję długu i jednorazową spłatę małych wierzytelności (do trzech tysięcy złotych) w pół roku od chwili uprawomocnienia się układu. Być może do klauzuli układu zostanie dopisany zapis o przyspieszeniu jego realizacji w przypadku zbycia majątku zakładów.
– Na każdym spotkaniu prezes Sadkowski robił nam nadzieję – mówi Teresa Wasilewicz z rady wierzycieli. – Mówił, że propozycje przemyśli, a potem okazywało się, że nic z tego. Grał z nami do końca. Przeciągał, a w tym czasie jego ludzie jeździli do rolników i namawiali do pięcioletniego, niekorzystnego dla nas układu.
Szarpanie tonącego
Zdaniem Marka Szczygielskiego szanse realizacji układu są niewielkie. – Jeżeli urząd skarbowy każe im zapłacić zaległy podatek, to dla wierzycieli pieniędzy nie będzie – mówi Szczygielski. – Poza tym rolnicy, którzy są jeszcze dostawcami żywca do Byd–Meatu mówią, że znowu są problemy z płatnościami. Zakładom może zabraknąć surowca. Prezes Sadkowski przyznał, że możliwości zbytu są większe niż obecna produkcja.
– To jest szarpanie tonącego – twierdzi jeden z rolników. – Chcemy od zakładów wydusić swoje pieniądze, ale one ich nie mają. Bogate są za to spółki "Kujawy" i "Meat–Inwestor", do których przepompowano środki. Jeśli "Byd–Meat" upadnie, pójdziemy po swoje do prezesa Sadkowskiego.
Prezes Sadkowski był dla "Pomorskiej" – jak zwykle – nieuchwytny. Sprawa układowa w bydgoskim sądzie odbędzie się 10 lipca.
Lucyna Talaśka–Klich, Gazeta Pomorska, 26 czerwca 2003
