MRiRW
Cotygodniowe informacje
17 maja 2012:
Kursy walut
- USD
- 3,4460
- Euro
- 4,3576
Kurs średni NBP z dnia
23 maja 2012
15 maja 2003
Zbyt mało zakładów prowadzi skup tuczników
Zdaniem producentów trzody chlewnej, zakładów prowadzących skup interwencyjny tuczników w woj. kujawsko–pomorskim powinno być więcej.– Do najbliższego punktu, który prowadzi skup interwencyjny dla Agencji Rynku Rolnego, mamy bardzo daleko – mówi rolnik z Iwna.
– Kto sprzedaje więcej świń, jedzie do Szubina, ale z mniejszą liczbą, to się nie opłaca. Też chcielibyśmy uzyskiwać lepsze ceny, a musimy sprzedawać tuczniki po 2,90 zł za kilogram wagi żywej.
Dlaczego agencja nie dogadała się z jakimś punktem z naszej okolicy? W woj. kujawsko–pomorskim jest na razie 14 zakładów, które podpisały umowę z ARR na prowadzenie skupu na zapasy interwencyjne, niebawem dołączą do nich Zakłady Mięsne w Grudziądzu.
– Zwykle podpisywaliśmy umowy z 16–17 zakładami – mówi Adam Koc z bydgoskiego oddziału ARR. – Współpracowały z nami między innymi firmy z okolic Nakła i Mogilna. Niestety, w tym roku nie przystąpiły do przetargu.
Zdaniem Adama Koca, przede wszystkim chodzi o pieniądze, albowiem firma, która podpisze z nimi umowę, otrzyma środki od agencji dopiero po wyrównaniu rachunków z dostawcą.
– Przynajmniej na pierwsze wypłaty dla rolników zakłady muszą mieć własne pieniądze – dodaje. – Poza tym jest szereg firm, które nigdy z nami nie współpracowały. Może boją się wypełniania dokumentacji? Nikogo nie możemy zmusić do przystąpienia do przetargu. Niedawno bydgoski oddział ARR skontrolował zakłady prowadzące skup interwencyjny.
– Kontrola wykazała tylko drobne błędy przy prowadzeniu dokumentacji – stwierdził Koc. – Najważniejsze jednak, że firmy te płacą rolnikom w terminie i są rzetelne.
Gazeta Pomorska, 15 maja 2003
