MRiRW
Cotygodniowe informacje
17 maja 2012:
Kursy walut
- USD
- 3,4460
- Euro
- 4,3576
Kurs średni NBP z dnia
23 maja 2012
29 kwietnia 2003
Zagrożenie bezpieczeństwa sanitarnego żywności?
Co piąta sztuka bydła, która trafia na polski rynek, nie jest badana i pochodzi z nielegalnego źródła – wynika z najnowszego raportu Najwyższej Izby Kontroli.NIK skontrolowała pięć miejskich inspektoratów weterynarii i dwie powiatowe stacje sanitarno–epidemiologiczne. Badania przeprowadzono w latach 1999–2002. Według NIK, w latach 2000–2001 zwiększyła się liczba rzeźni bydła, owiec, kóz, świń i koni o złym stanie sanitarnym. W 2000 r. na blisko 2600 rzeźni skontrolowanych przez Inspekcję Weterynaryjną (na te dane powołuje się NIK w swoim raporcie) około 37 proc. uznano za obiekty o złym stanie sanitarnym. W 2001 r. odsetek tego typu obiektów wzrósł do ponad 42 proc.
Izba zarzuca Inspekcji Weterynaryjnej, że ta w wielu przypadkach nieskutecznie egzekwowała poprawę warunków sanitarnych z ubojniach, punktach skupu oraz transportach bydła. W niektórych powiatowych oddziałach Inspekcji kontrolerzy stwierdzili błędy w dokumentacji wskazujące na nierzetelne działania weterynarzy. Na przykład na terenie działania inspekcji weterynaryjnej w Zgierzu (woj. łódzkie) w jednej z ubojni na dwóch świadectwach zdrowia nieczytelny był zapis liczby i numerów kolczyków przyjętych zwierząt. W innym zakładzie mięsnym lekarz wpisał do dziennika badania ubojowego wykonanie badań w dniach świątecznych. Według NIK, w tym czasie nie odbywał się ani skup, ani też nie było zwierząt w magazynie.
Gazeta Wyborcza, 29 kwietnia 2003
