Aktualne notowania

Ładuję notowania...

Zobacz wszystkie notowania mięsa lub zbóż.

ARR

Wrzesień 2011

Kursy walut

USD
3,4460
Euro
4,3576

Kurs średni NBP z dnia
23 maja 2012

13 marca 2003

Miller przetrwał

Poselska (PiS) próba wezwania premiera do dymisji nie powiodła się. Samoobrona "zbrojnym ramieniem SLD"?

Głosami SLD, UP, Partii Ludowo–Demokratycznej oraz posłów niezrzeszonych Sejm zdecydował wczoraj, że nie zajmie się w tym tygodniu projektem uchwały PiS wzywającej premiera do dymisji. Do decyzji o wprowadzeniu do porządku tego punktu zabrakło 20 głosów – 32 posłów nie głosowało, najwięcej – 8 – z Samoobrony.

221 posłów było przeciwko uzupełnieniu porządku obrad Sejmu o projekt uchwały PiS. Za wprowadzeniem tego punktu było 202 posłów, a pięciu wstrzymało się.

Sierakowska z Lepperem

Przed głosowaniem szef klubu PiS Ludwik Dorn poprosił o krótką przerwę, mówiąc, że konieczne są "pewne uzgodnienia między klubem a kołami".

Po przerwie zabrał głos Andrzej Lepper i domagał się ekspertyz prawnych dotyczących projektu. Zaznaczył, że według niego wniosek PiS nie powinien być głosowany.

 – Gdzie w konstytucji jest mowa, że można odwołać mocą uchwały prezesa rady ministrów i rząd, czy zmusić premiera do podania się do dymisji. Gdzie jest mowa? Pokażcie ten punkt, bo ja go nie widzę. Może nie potrafię czytać na tyle – wołał Lepper.

Mimo kilkakrotnych próśb marszałka, by opuścił mównicę, Lepper mówił dalej, choć wyłączono mu mikrofon. W końcu Marek Borowski zapowiedział, że zwróci się do Prezydium Sejmu o ustanowienie kary finansowej wobec Leppera.

Izabella Sierakowska (SLD) zaprotestowała przeciwko postępowaniu marszałka. – Pan poseł Lepper jest takim samym posłem, jak my wszyscy. Nie przedstawił pan (marszałek) przed głosowaniem wniosku zgłoszonego przez PiS stanowiska biura legislacyjnego i Prezydium Sejmu. W tym przypadku pan poseł Lepper ma rację –przekonywała posłanka SLD.

Borowski jednak nie zgodził się z nią i oświadczył, że ekspertyzy są w tym przypadku niepotrzebne. – Jeśli marszałek domaga się opuszczenia mównicy, to polecenie musi być wykonywane, jeśli marszałek się nie podoba, to proszę składać wniosek i odwoływać marszałka – zwrócił się do posłanki.

W Berlinie czekali

Przed głosowaniem SLD i UP zwarły szyki. O kilka godzin opóźnił się wylot ministra spraw zagranicznych Włodzimierza Cimoszewicza do Berlina. Początkowo MSZ poinformowało, że w związku z głosowaniem wizyta została zawieszona i odbędzie się w innym terminie.

W klubie SLD przeciwko wprowadzeniu projektu pod obrady Sejmu głosowało 195 posłów, nikt nie był za i nikt się nie wstrzymał. Ale dwóch posłów Sojuszu nie głosowało. Jednym z nich był Jan Kochanowski, który zgłosił awarię swojego urządzenia do głosowania. W UP przeciwko wprowadzeniu projektu uchwały pod obrady głosowało 15 posłów, a jeden nie głosował. W kole Partii Ludowo–Demokratycznej przeciwnych było 4 posłów, a dwóch nie głosowało.

W kole Polski Blok Ludowy Wojciecha Mojzesowicza dwóch posłów wstrzymało się przy głosowaniu, a dwóch nie głosowało. Spośród 10 posłów niezrzeszonych za wprowadzeniem projektu głosował jedynie Gabriel Janowski, siedmiu było przeciw, a wstrzymało się dwóch.

Piskorski nie głosował

Wszyscy głosujący – 52 posłów Platformy Obywatelskiej opowiedziało się za wprowadzeniem punktu do porządku obrad, ale pięciu posłów, m.in. Paweł Piskorski i Rafał Zagórny, nie głosowało.

W klubie PiS wszyscy głosujący – 42 posłów opowiedziało się za rozpatrywaniem projektu; nie głosował jeden. W PSL za wprowadzeniem do porządku obrad projektu głosowało 34 posłów, nikt nie był przeciwny, a jeden wstrzymał się od głosowania. Nie głosowało pięciu posłów.

Głosujący posłowie Samoobrony – 32 opowiedzieli się "za". Podobnie w klubie Ligi Polskich Rodzin wszyscy głosujący – 24 opowiedzieli się za rozpatrywaniem projektu uchwały. Nie głosowało czterech posłów.
PAP, 13 marca 2003