Aktualne notowania

Ładuję notowania...

Zobacz wszystkie notowania mięsa lub zbóż.

ARR

Wrzesień 2011

Kursy walut

USD
3,4460
Euro
4,3576

Kurs średni NBP z dnia
23 maja 2012

27 lutego 2003

NIK wykrył kolejną aferę zbożową

Według Super Expressu Najwyższa Izba Kontroli odkryła nadużycia i fałszerstwa, w które zamieszana spółka posła PSL Zbigniewa Komorowskiego.

 – Wykryliśmy aferę zbożową, od której zatrzęsie się PSL – przyznają nieoficjalnie inspektorzy NIK. Chodzi o interwencyjny skup zboża prowadzony na zlecenie państwowej Agencji Rynku Rolnego przez spółkę, której głównym właścicielem jest poseł Komorowski.

 – Wykryliśmy bardzo poważne nieprawidłowości. Powiadomimy o nich niebawem prokuraturę – przyznaje krótko prezes NIK, Mirosław Sekuła.

Według ustaleń dziennika dwa lata temu spółka PZZ Brzeg, należąca w 53 proc. do posła Komorowskiego, wygrała przetarg na interwencyjny skup zboża. Wygrała, bo wykazała, że dzierżawi mnóstwo magazynów na Śląsku i Opolszczyźnie – ma więc gdzie skupować i składować zboże.

Faktycznie jednak nie miała tych elewatorów. Skupienie zboża zleciła innym spółkom – właścicielom elewatorów, choć umowa z ARR tego nie przewidywała. W dokumentach magazyny tych spółek występowały jako dzierżawione przez Brzeg.

Choć więc spółka Brzeg była tylko pośrednikiem, zarabiała krocie. Agencja Rynku Rolnego płaciła jej bowiem całą stawkę za skup i przechowywanie zboża. A spółka odpalała firmom, które faktycznie zajmowały się skupem, jedynie mniejszą część pieniędzy od Agencji.

 – Bez pośrednictwa posła Komorowskiego żadna spółka z tego terenu nie miała nawet szans na kontrakt z Agencją – mówi inspektor NIK. – To on rozdawał karty. Narzucał niekorzystne warunki umów i doprowadzał do plajty, eliminując w ten sposób konkurencję.

Poseł Zbigniew Komorowski nie chciał rozmawiać z dziennikarzami.

 – Mam 2,5 tysiąca pracowników i nie zajmuję się wynikami jakiejś kontroli – powiedział. Według ustaleń Super Expressu, Komorowski robił wszystko, aby inspektorzy NIK nie weszli do jego spółek. Interweniował w tej sprawie nawet u byłego prezesa NIK, wicemarszałka Sejmu Janusza Wojciechowskiego (PSL), ale nic nie wskórał.

Jak pisze dziennik o aferze zbożowej, w której pada nazwisko najbogatszego posła PSL, wiedzą już – między innymi – wicepremier Jarosław Kalinowski i minister sprawiedliwości Grzegorz Kurczuk.
Informacyjna Agencja Radiowa, 27 lutego 2003