Aktualne notowania

Ładuję notowania...

Zobacz wszystkie notowania mięsa lub zbóż.

ARR

Wrzesień 2011

Kursy walut

USD
3,4431
Euro
4,3683

Kurs średni NBP z dnia
18 maja 2012

12 sierpnia 2002

Konwoje protestu

Większość kierowców popierała rolniczy protest i spokojnie czekała na koniec akcji. Tylko nieliczni, przejeżdżając obok ciągników, używali klaksonów lub próbowali ominąć blokadę polnymi drogami.

Dolnośląscy rolnicy blokowali przez godzinę najważniejsze drogi w regionie. Obawiają się, że elewatory przestaną przyjmować zboże po cenach interwencyjnych już w niedzielę. Komitet protestacyjny zapowiada podobne akcje na poniedziałek.

Około 60 ciągników, samochodów dostawczych i rolniczych ciężarówek wyjechało na drogę numer 8 z Wrocławia do Kudowy Zdroju. Kolumna oflagowanych pojazdów jechała z prędkością 5 km/h. W kwadrans po rozpoczęciu akcji powstał kilkunastokilometrowy korek. Większość kierowców popierała rolniczy protest i spokojnie czekała na koniec akcji. Tylko nieliczni, przejeżdżając obok ciągników, używali klaksonów lub próbowali ominąć blokadę polnymi drogami.

Rolnicy twierdzą, że podczas trwających od tygodnia negocjacji są oszukiwani. - Deklaracje wojewody o zwiększeniu limitu to obiecanki cacanki - uważa Bolesław Berbas, rolnik z Księginic. Jego zdaniem pieniądze przekazane dotąd na zwiększenie skupu interwencyjnego w regionie nie rozwiązały problemu.

Rolnicy opowiadają o 15-kilometrowych kolejkach ciągników przed elewatorami. - Nawet sześć dni trzeba czekać, by sprzedać ziarno - wylicza rolnik Bronisław Winiarski. - Mam 30 ton pszenicy, z którą nie ma co zrobić, nikt na to nie zwraca uwagi - mówi Wojciech Zachilski, plantator z Kobierzyc. Rolnicy obawiają się, że na Dolnym Śląsku kończy się już skup interwencyjny.

Gdy plantatorzy stojący w kolejce przed elewatorem w Pszennie koło Świdnicy, dowiedzieli się wczoraj rano, że magazyn nie przyjmuje już zboża, rozpoczęli podobną akcję. Grozili nawet, że ciągnikami zatarasują drogę numer 35, jeśli skup nie zostanie wznowiony. Komitet protestacyjny wstrzymał akcję po zapewnieniach przedstawiciela magazynu, że po południu zboże będzie dalej skupowane.

 - To akcje ostrzegawcze. W poniedziałek zostanie zorganizowana podobna, lecz trwać będzie dłużej - poinformował Wiesław Muraczewski, rzecznik Dolnośląskiego Komitetu Protestacyjnego Producentów Pszenicy. Jego zdaniem problem skupu zboża rozwiązać może tylko zwiększenie przez rząd limitu na izoglukozę produkowaną w podwrocławskim zakładzie Cargill.
Piotr Kamiński, Rzeczpospolita, 12 sierpnia 2002