MRiRW
Cotygodniowe informacje
17 maja 2012:
Kursy walut
- USD
- 3,4431
- Euro
- 4,3683
Kurs średni NBP z dnia
18 maja 2012
6 sierpnia 2002
Już od marca producenci jaj nie mogą wyjść na swoje
Ceny zbytu jaj są niższe od kosztów produkcji i tylko na sprzedaży największych jaj można zarobić, ale tych jest najmniej - około 7 proc. Do reszty trzeba dołożyć. Problem w tym, że właściciele kurników nie mają już z czego dokładać, bo banki nie chcą udzielać im kredytów.Nadprodukcja jest wciąż ogromna, a nasz rynek rozregulowuje import pikląt i jaj wylęgowych z południa. Są tańsze, dlatego znajdują nabywców, a nasze wylęgarnie nie mają co robić ze swoim towarem. Jaja sprzedają za bezcen lub wyżynają stada.
Drobiarze mają swoją propozycję dla Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz dla ministra rolnictwa - chcą aby firmy, które kupują importowane pisklęta lub jaja wylęgowe, a korzystają z preferencyjnych kredytów, zwróciły to co państwo dopłaciło do ich pożyczek. Zdaniem hodowców dopłatami powinno się wspierać tylko rodzimych producentów.
Średnia cena zbytu jaj to zaledwie 10 gr/sztukę. Nawet przy spadających cenach pasz i sprowadzaniu coraz tańszych opakowań ze wschodu i tak nie uda się zrównoważyć kosztów.
Więcej szczęścia mają teraz producenci drobiu. Brojlery już trzeci tydzień kosztują w skupie około 2,80 zł/kg.
Agrobiznes, TVP1, 6 sierpnia 2002
