Uprawy zniszczone suszą Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Trwa szacowanie strat

1 miliard 880 milionów złotych. Na tyle – jak dotąd oszacowano skutki suszy w rolnictwie. Komisje w terenie wciąż pracują, dlatego na ostateczną kwotę wsparcia rolnicy muszą jeszcze poczekać. Niezależnie od tego w Brukseli jest już wniosek o dodatkową pomoc klęskową, a rząd przygotowuje procedury do uruchomienia krajowej pomocy. Podobnej do tej z zeszłego roku.

W kraju trwa szacowanie strat. Komisje pracują w tysiącu 250 gminach. Z dotychczasowych wyliczeń wynika, że suszą dotkniętych jest blisko 2 miliony hektarów upraw. W pierwszej kolejności oszacowano zboża, teraz gdy żniwa już prawie zakończone komisje sprawdzają inne uprawy. Jak mówi jeden z rolników, problem z odbudowaniem plonu może mieć chociażby kukurydza. Dodaje jednak, że na glebach „lepszej klasy”, jest szansa na dość zadowalające zbiory.

O suszy dyskutował rząd. Analizowano dotychczasowe doniesienia z całej Polski. Zapowiedziano też konkretne wsparcie – podstawą są jednak wyniki prac komisji szacujących straty.

– Czekamy na raporty od poszczególnych wójtów, wojewodów i na podstawie tych informacji będziemy podejmować decyzje co do pomocy suszowej. Ale tak jak w zeszłych latach, tak w tym roku również, oczywiście będziemy wspierać rolników – zapowiedział Piotr Muller, rzecznik prasowy rządu.

Resort Rolnictwa już zwrócił się do Brukseli o wsparcie w ramach nadzwyczajnej pomocy klęskowej. Jak mówi sam minister rolnictwa, Jan Krzysztof Ardanowski, straty które oszacowane zostały do tej pory, przekładają się na kwotę rzędu 250 milionów euro. Dodał, że oczekuje od Komisji Europejskiej, w ramach solidarności, jakiegoś rodzaju wsparcia dla poszkodowanych przez suszę polskich rolników.

Mimo ostatnich opadów deszczu, susza występuje we wszystkich monitorowanych uprawach: od zbóż, poprzez rośliny strączkowe, po kukurydzę. Tadeusz Witek z komisji szacującej straty martwi się też o kolejny sezon. Jak mówi, jeśli jesienią nie będzie odpowiedniej ilości opadów, a zimą – dużych opadów śniegu (i okrywy śnieżnej na polach), rolników czeka tragedia.

Aby zminimalizować skutki suszy, we wrześniu ruszy program Małej Retencji. 400 milionów złotych resort rolnictwa kieruje do tych, którzy chcą poprawić dostęp wody w gospodarstwie – wykopać studnię, postawić zbiornik lub zmodernizować system nawodnień.

– Te środki nie sumują się z tzw. modernizacją z poprzednich działań dla gospodarstwa, więc to jest odrębne działanie i każdy z rolników z takiego działania będzie mógł skorzystać – wyjaśnia Rafał Romanowski, wiceminister rolnictwa.

Maksymalnie na inwestycje w gospodarstwie można dostać 100.000 złotych, ale nie więcej niż 50% kosztów kwalifikowanych. Młody rolnik otrzyma zwrot 60% inwestycji.

Źródło: "ROL - PETROL" Giełda Paliwowo-Rolna na podstawie: Agrobiznes TVP