Zniszczona kukurydza Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Szacowanie strat

Minister rolnictwa apeluje do samorządowców o przyspieszenie szacowania strat suszowych. I tam, gdzie pracy jest dużo, o powołanie dodatkowych komisji suszowych. Dzięki temu rządowa pomoc będzie mogła zostać szybciej uruchomiona. Na pierwsze wypłaty dla najbardziej poszkodowanych zarezerwowano pół miliarda złotych.

Do tej pory zaledwie w 200 gminach w Polsce już nikt nie szacuje. Tam komisje zakończyły prace i podliczyły straty. Ale na terenie zdecydowanej większości gmin, bo około 1700-set szacowanie wciąż trwa. Według ministra rolnictwa trzeba to przyspieszyć, bo z wypłatą wsparcia dla rolników, rząd musi zaczekać aż do zakończenia wszystkich prac.

Denerwuję się coraz bardziej, bo ja nie rozumiem dlaczego stosunkowo prosta czynność, jaką jest oszacowanie strat, tak długo trwa. Jeżeli na terenie gmin jest dużo użytków rolnych, to trzeba powołać dwie komisje – podkreśla minister rolnictwa, Jan Krzysztof Ardanowski

Dla najbardziej poszkodowanych, czyli tam, gdzie straty przekroczyły 70%, rolnicy otrzymają 1000 złotych do hektara. Tam, gdzie komisje stwierdziły ubytki w plonach w przedziale 30%-70%, rolnik otrzyma 500 złotych za każdy hektar.

Taką pełną płatność otrzymają ci, którzy zgodnie z obowiązującym prawem, ubezpieczyli przynajmniej połowę upraw. Ci, którzy nie wykupili obowiązkowych polis, otrzymają 50% przyznanej płatności.

Według zapowiedzi ministra rolnictwa, pomoc suszowa ma zostać wypłacona na przełomie września i października. Wszystko sprowadza się do prac komisji suszowych.

A już od jutra będą przyjmowane wnioski na działania związane z retencją wody w gospodarstwach i na systemy nawadniania. Do tych, którzy chcą poprawić dostęp do wody w gospodarstwie, resort rolnictwa kieruje 400 milionów złotych – maksymalnie 100.000 złotych na gospodarstwo. Ale nie więcej niż 50% kosztów kwalifikowanych. Młody rolnik trzyma 60% zwrotu wartości inwestycji.

Źródło: "ROL - PETROL" Giełda Paliwowo-Rolna na podstawie: Agrobiznes TVP