Kwiaty rzepaku Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Rzepak w górę

Po kilku dniach spadków na rynek rzepaku powróciły wzrosty. Wczorajsze notowania zamknęły się plusami i od plusów zaczyna się dzisiejsza sesja. Tona na paryskim parkiecie wyceniana jest teraz na blisko 390 euro, a to zdaniem analityków może świadczyć o dążeniu inwestorów do podbicia stawek.

Krajowy rynek na razie nieco z boku przygląda się wahaniom na europejskim parkiecie. Ceny uzależniane są u nas głównie od zapotrzebowania i podaży. A te są teraz na całkiem dobrym poziomie, bo wielu producentom zależy na szybkiej sprzedaży jeszcze w tym roku, a i część przetwórców chce uzupełnić zapasy przed długą świąteczno-noworoczną przerwą w handlu.

W zależności od regionu kraju, rolnicy otrzymują od 1600 zł/t na wschodzie do 1630 zł/t na północy. I producenci chętnie z tych cen korzystają. Korzystają też z bezśnieżnej, ale ciepłej i wilgotnej pogody. Na polach z ozimym rzepakiem trwają zabiegi ochronne przed szkodnikami i chorobami, ale także trwa nawożenie dolistne. Dokarmianie roślin późną jesienią jest zdaniem plantatorów dużo ważniejsze niż zabiegi wiosną. Bo to, co rośliny skumulują teraz w sobie, pozwoli im nie tylko odpowiednio przetrwać zimę, ale też wejść w kolejną fazę rozwoju z bardzo dobrym zapasem mikroelementów. A to oznacza lepszy plon.

Źródło: Agrobiznes TVP