Kłos zboża Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Tańsze zboże

Zboża na światowych giełdach tracą. Piątkowe sesje zakończyły się na najniższych od kilku tygodni poziomach. Co nie powinno dziwić, bo ziarna na rynku jest pod dostatkiem.

Zapowiadany tegoroczny rekord w globalnej produkcji pszenicy, o ponad 4 procent wyższy niż w zeszłym roku oraz brak porozumienia na linii USA – Chiny, sprawiają, że ostatni tydzień przyniósł korekty notowań zbóż po obu stronach oceanu.

Dzisiaj cena pszenicy na parkiecie w Paryżu zatrzymała się na poziomie nieco ponad 177 euro za tonę. Spadki, ku zadowoleniu producentów, na razie nie przełożyły się na krajowy rynek.

Eksporterzy kupują pszenicę z dwunastoprocentową zawartością białka. Tona, w zależności od miejsca dostawy, kosztuje od 730 złotych do 750 złotych.

Popyt i stabilne ceny towarzyszą także wewnętrznemu rynkowi. To, po niezbyt dobrym handlowo październiku, listopad dla tych, którzy jeszcze chcą sprzedać zboże, wypada dużo lepiej. Stawki pszenicy konsumpcyjnej sięgają maksymalnie 710 złotych za tonę, jęczmienia 700 zł/t.

Zboża konsumpcyjne
ceny transakcyjne zł/t
pszenica 665-710
jęczmień 660-700
owies 640-670
żyto 520-550
źródło: BM Start

 

Ziarno rzepaku z pola Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Ceny w górę – nie tylko rzepaku

Ostatnia sesja na paryskim parkiecie Matif zakończyła się delikatną korektą, ale notowania rzepaku i tak są teraz najwyższe od ponad dwóch lat. Dało to szansę na podniesienie cen i w kraju. Ale drogi jest nie tylko rzepak.

Wyższe notowania rzepaku to zasługa drożejących olejów, ale przede wszystkim gorszej od oczekiwań podaży na światowym rynku i obaw o przyszłoroczne zbiory.

Ceny wzbiły się do poziomów z kwietnia 2017 roku. Tona w Paryżu kosztuje 390 euro. Dzięki temu oraz za sprawą większego popytu wzrosły także i ceny na naszym podwórku. Dzisiaj za tonę rzepaku trzeba zapłacić nawet 1630 złotych. A to oznacza wzrost w ciągu tygodnia o 20 zł/t.

Listopad okazuje się także zwyżkowy dla części zbóż paszowych i paszowych dodatków. Pszenica paszowa jest droższa o 40 zł/t i kosztuje nawet 680 złotych za tonę. Rosną też ceny pszenżyta, co cieszy producentów, bo stawki w tym roku nie były za wysokie. W tym tygodniu kończy się skup pszenżyta w portach, a to dodatkowo winduje cenę. Tona na eksport kosztuje maksymalnie 635 zł/t, a w kraju – 585 zł/t.

O 30 złotych więcej niż przed tygodniem kosztuje mokra kukurydza (do 450 zł/t). To efekt zwiększonego na nią w ostatnim czasie popytu.

Zdrożały także otręby. Choć nie osiągnęły wysokiego, zeszłorocznego poziomu. Za żytnie trzeba zapłacić maksymalnie 400 zł/t, a za pszenne – 440 zł/t.

Kolba kukurydzy Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

I po żniwach

Kukurydza powoli schodzi z pól. Zdaniem plantatorów o jej plonie przede wszystkim zadecydowała susza. Zbiory bardzo się różnią – w zależności od pola.

Panu Bartłomiejowi z 300 hektarów kukurydzy, zostało do skoszenia 80. Ale kokosów z kukurydzy nie będzie. Plantatorzy narzekają na suszę.

Jak mówi Grzegorz Lepakiewicz, plantator kukurydzy (Kondrajec), wydaje się, że kukurydza urosła, ale jej ziarno pozostawia wiele do życzenia.

Pogoda zrobiła swoje, ale jak się okazuje – nie wszędzie. Na niektórych glebach słabe, na innych (nawet po sąsiedzku), bardzo udane. Są też rośliny mające 3 metry wysokości, ale i takie zaledwie na metr. I to pomimo stosowania tej samej technologii, ale za to na różnych rodzajach gleb.

Na dobrej ziemi kolby są wykształcone, na słabych ziemiach występuje głownia. Brakowało wody, deszczu w okresie zapylania i ten plon jest niższy. Od 6 do 8 ton – tłumaczy Bartłomiej Kozłowski, plantator kukurydzy (Kondrajec).

W zależności od działki, pan Bartłomiej zbiera od 7 do 12 ton z hektara. Podobnie jak inni.

Siedem, osiem, dziewięć dziesięć gdzieś się udawało zebrać – potwierdza Grzegorz Lepakiewicz, plantator kukurydzy. I dodaje, że zebraną mokrą kukurydzę trzeba jeszcze dosuszyć.

Jak twierdzą rolnicy, wilgotność ziarna poprawiła się wobec poprzednich miesięcy. Wcześniej wilgotność wynosiła nawet 35%, na przełomie października i listopada ten wynik się poprawił i wynosi 25%.

Ale nie tylko pogoda, jakość gleby czy zabiegi agrotechniczne wpływają na zbiory. Kukurydza to przysmak dzików. Szczególnie teraz, gdy zbliża się zima. Wyrządzone przez nie szkody, zdaniem rolników, są w tym roku bardziej widoczne niż w ubiegłych latach.

Zbiory kukurydzy na ziarno powoli dobiegają końca. Jeszcze kilka tygodni i kombajny zjadą z pól.

Pole zboża pszenicy Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Więcej zbóż

Szacowana przez Komisję Europejską wyższa unijna produkcja zbóż, to efekt lepszych plonów w Wielkiej Brytanii i bardzo wysokiej podaży we Francji. Ale i Polska ma się czym pochwalić.

O prawie 8 procent lepsze niż rok temu – to najnowsze szacunki tegorocznych zbiorów zbóż w Polsce. Zdaniem unijnych analityków, całoroczna produkcja powinna zamknąć się wynikiem blisko 29 milionów ton.

Produkcja zbóż w Polsce
szacunki Komisji Europejskiej w mln ton
pszenica 10,9
pszenżyto 4,4
kukurydza 3,8
jęczmień 3,4
żyto 2,5
owies 1,3
pozostałe zboża 2,8
źródło: BM Start

Po słabym handlowo październiku, na naszym rynku nastąpiły zmiany – i większy popyt i wyższe ceny.

Zboża konsumpcyjne
ceny transakcyjne zł/t
pszenica na eksport  730-750
pszenica w kraju 665-710
jęczmień 660-700
owies 640-670
kukurydza 600-640
żyto 520-550
źródło: BM Start

 

Kombajn na polu zboża Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Zboża – zwyżka mimo cięć

Zbóż będzie mniej, ale to wcale nie oznacza, że za mało. Nie zabraknie też rekordów produkcji. To wnioski na najnowszych prognoz ekspertów z FAO.

Z przedstawionych prognoz wynika, że mimo cięć, w tym sezonie światowa produkcja zbóż i tak zamknie się wynikiem o blisko dwa procent wyższym niż w ubiegłym. Poziom produkcji zbóż paszowych przekroczy nieco miliard 400 milionów ton, co przy zwiększonym zapotrzebowaniu oznaczać będzie najniższy od kilku lat poziom zapasów końcowych.

Za cięcia, zdaniem analityków, odpowiada w dużej mierze Australia, która zmaga się z suszą i stratami w uprawach. Braki będzie nieco równoważyć podaż zbóż w Unii Europejskiej i na Ukrainie.

A rekord? Ten ma paść w światowej produkcji pszenicy, której ma być o ponad 4 procent więcej niż w zeszłym roku i wynieść 765 milionów ton.

Także zdaniem ekspertów Komisji Unii Europejskiej tegoroczne unijne zbiory zbóż, mają szansę zapisać się najlepszym od kilku lat wynikiem i przekroczyć 310 milionów ton (to o prawie 9% więcej wobec ubiegłego roku). Głównie dzięki produkcji pszenicy i jęczmienia.

Worek paszy dla zwierząt Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Rośnie popyt, rosną ceny

Mimo, że wypasy na pastwiskach wciąż trwają, to listopad przynosi spore ożywienie na rynku pasz. A gdy rośnie popyt, rosną i ceny.

Z reguły to już październik przynosił wyższe stawki i większy handel na paszowym rynku. W tym roku dopiero listopad. Jakość traw jest wciąż bardzo dobra i bydło nadal może korzystać z zielonej paszy. To dzięki deszczom, sporej dawce słońca i wysokim temperaturom.

Ale hodowcy zaczynają już gromadzić zapasy pasz, by uzupełniać zwierzętom porcje żywieniowe w nadchodzących tygodniach. A jest w czym wybierać. Pojawiła się już melasa buraczana po 930 złotych za tonę. Droższy jest groch, a bobik, łubin czy peluszka kosztują już po 1000 złotych za tonę.

Pasze
ceny transakcyjne zł/t
melasa buraczana  830
groch 815-880
łubin 850-1000
bobik 1000
peluszka 1000
susz z lucerny 1060
siemię lniane 2300
źródło: BM Start

Nadal jeszcze bardzo tanie są otręby. Ceny za te, sprzedawane „luzem”, zaczynają się od 320 złotych za tonę. Workowanych – od 400 zł/t.

Ziarna soi Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Soja – odchudzanie rynku

Mniejsza produkcja rzepaku i słonecznika. Mniej tez będzie soi. Tak według Amerykańskiego Ministerstwa Rolnictwa będzie wyglądał nadchodzący sezon na rynku roślin oleistych.

Niespełna 575 milionów ton. Na tyle amerykańscy eksperci szacują teraz globalną produkcję nasion oleistych w rozpoczynającym się sezonie. W ciągu miesiąca zredukowali swoje prognozy o blisko 5 milionów ton. Jeśli zapowiedzi niższej produkcji soi w poszczególnych krajach się sprawdzą, to świat dostarczy jej tylko 339 milionów ton. Będzie to najniższy poziom od czterech lat. I to właśnie mniejsza ilość soi sprawi, że ogólne zapasy roślin oleistych też spadną – do niespełna 110 milionów ton. Dla odbiorców może to oznaczać podwyżki.

Na razie na giełdzie w Chicago utrzymują się na poziomie około 300 dolarów za tonę. W kraju można ją kupić za niespełna 1400 zł/t. Rok temu śruta sojowa była o 100 zł/t droższa.

Śruta sojowa
ceny transakcyjne
giełda w Chicago 298,90 $/t
w kraju
  • dzisiaj
1390-1395 zł/t
  • rok temu
1495 zł/t
źródło: BM Start
Ziarno kukurydzy Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Kukurydza na finiszu

Kukurydziane żniwa coraz bliżej końca. A pracom sprzyja ciepła i słoneczna pogoda. Przynajmniej jak do tej pory.

Zbiory na Kujawach a także na Warmii dobiegają końca. Bardzo zaawansowane są także żniwa na Opolszczyźnie, gdzie z pól zniknęło już 85% kukurydzy. Na Lubelszczyźnie zebrano 70% ziarna. Na Podkarpaciu pozostała jeszcze połowa upraw.

A jak kształtują się ceny? Te zależą od stopnia wilgotności.

Kukurydza
z dostawą zł/t
mokra  350-430
sucha 600-630
źródło: Izba Zbożowo-Paszowa

Handel ogranicza się na razie raczej do ziarna mokrego. Wyraźnie zwolnił też eksport kukurydzy za zachodnią granicę. Sprzedaż na niemiecki rynek odbywa się głównie w ramach zawartych wcześniej kontraktów.

Przyspiesza za to import. W ciągu roku sprowadzono z Ukrainy o 35% kukurydzy więcej, a z Brazylii aż o 55%.

Kwitnący rzepak Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Coraz droższa śruta rzepakowa

Wysokie notowania rzepaku na paryskim parkiecie cieszą jego producentów, ale już zdecydowanie mniej hodowców zwierząt. Dla nich oznacza to droższe zakupy.

Wyższe stawki rzepaku to droższa śruta rzepakowa. I chociaż zimą zawsze jest drożej, pierwsze przymiarki do zmian w cennikach tej paszy już widać. O ile jeszcze do stycznia przetwórcy nie przygotowali bardzo dużych korekt, o tyle kupujący muszą się nastawić na spory skok stawek po Nowym Roku. I to nawet o 60 złotych za tonę. Dzisiaj śruta rzepakowa wyceniana jest maksymalnie na 832 zł/t.

Śruta rzepakowa
ceny transakcyjne zł/t
listopad 822-832
grudzień-styczeń 832-842
luty-kwiecień 893-903
źródło: BM Start

Śruta nie jest paszą, którą można długo składować, więc na zapas nie da się jej kupić. Pocieszający może być jedynie fakt, że jest taniej niż w zeszłym roku. Wtedy większy popyt na śrutę rzepakową ze strony eksporterów sprawił, że jej ceny przekraczały 1000 złotych za tonę.

Kwiaty rzepaku i olej rzepakowy Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Zadowalające ceny rzepaku

Czy to tylko chwilowy odwrót czy dłuższa zmiana? Notowania rzepaku na paryskim parkiecie ruszyły w górę pod koniec października i na razie tego kierunku się trzymają.

Jeszcze pod koniec zeszłego miesiąca rzepak na giełdzie Matif wyceniano poniżej 380 euro za tonę. Od wczoraj notowania osiągnęły pułap 386 euro i producenci liczą, że taki lub wyższy poziom zostanie z notowaniami na dłużej.  Wzrostom sprzyja zamknięcie najbliższych kontraktów oraz prognozy mniejszych zbiorów w Unii Europejskiej. Susza utrudniała wysiewy rzepaku w Europie i rolnicy musieli graniczyć areał upraw.

W kraju, tam gdzie w czasie siewów i po nich, ilość opadów była wystarczająca, rośliny wyglądają dobrze. A producenci czekają teraz na śnieg, by ten przykrył pola odpowiednio wcześniej przed większymi przymrozkami i uchronił uprawy przed chorobami i szkodnikami, które – przy obecnej pogodzie – mogą zagrażać roślinom.

A ceny? Za tonę nasion, w zależności od terminu odbioru i regionu kraju, można uzyskać od 1580 złotych do 1610 złotych. W zeszłym roku ceny były średnio o 40 zł/t wyższe.

Trwa też podpisywanie umów kontraktacyjnych na nowe żniwa. Najczęstsza stawka proponowana producentom w kraju, to 1550 złotych za tonę.