Ziarno łubinu Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Zakupy na zapas – pasze

Do świąt i przerwy w handlu już tylko dwa tygodnie. Na rynku pasz to czas wzmożonych zakupów. Zapasy robią i mieszalnie pasz i hodowcy zwierząt.

A popyt napędza już nie tylko sprzedaż, ale i delikatnie ceny. Kto więc ma surowiec wystawia większe ilości, żeby jeszcze w tym roku podpisać umowy i otrzymać płatności. Jeśli gdzieś dokonały się korekty w dół, to na większe zmiany do końca roku nie ma już co liczyć. Zwłaszcza, że hodowcy muszą mieć odpowiednia ilość pasz na pierwsze tygodnie w nowym roku. A coraz mniejsze zapasy w magazynach pozwalają na podwyżki.

Ponad granicą tysiąca złotych utrzymują się ceny prosa. Jego stawka wzrosła w ostatnich dniach aż o 50 zł/t. Łubin jest nieco tańszy, ale nadal kosztuje około 960 złotych za tonę.

Pasze
ceny transakcyjne zł/t
proso 1000-1050
bobik 950-1050
łubin 910-1000
groch 780-940
peluszka 820-920
źródło: BM Start

Na rynku wciąż sporo jest tanich otrąb. W zależności od rodzaju pakowania, można je kupić od 360 zł/t do 460 zł/t.

Soja w worku Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Dla handlowców i hodowców

Listopad przyniósł spadki cen soi, a grudzień je kontynuuje. Korzystają z tego handlowcy i hodowcy zwierząt. Tym razem jednak nie tylko za oceanem, ale i w kraju.

Brak porozumienia na linii USA-Chiny, nadal steruje rynkiem soi i śruty sojowej. Popularna pasza jest teraz najtańsza od kilku miesięcy. Tona kosztuje teraz nieco ponad 290 dolarów. Ale to, co może martwić producentów za oceanem, cieszy odbiorców – bo im mniejsza cena, tym większe zakupy można zrobić.

Krajowym odbiorcom tej paszy z pomocą przyszło osłabienie dolara. W efekcie tona śruty sojowej, która jeszcze pod koniec listopada kosztowała 1460 złotych, mocno staniała. Dzisiaj można ją kupić o nawet 40 zł/t taniej, niż tydzień temu. To bardzo dobra stawka, bo właśnie ruszyły wzmożone, przedświąteczne zakupy. I chociaż śruta jest surowcem, który lepiej kupować na bieżąco, to zrobione teraz zapasy powinny wystarczyć przynajmniej do Nowego Roku.

Na rynku sporo jest też popularnej śruty rzepakowej. Tona wyceniana jest na przynajmniej 880 złotych. Dla zagranicznych kontrahentów to całkiem dobra cena, dlatego sporo tej paszy kupują teraz eksporterzy. Krajowi hodowcy czekają na nieco niższe stawki i szukają tańszych zamienników.

Kwiaty rzepaku Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Rzepak ma się dobrze

Pomimo licznych obaw, rzepak na polach wygląda bardo dobrze. Wszystko dzięki sprzyjającej jak dotąd pogodzie.

Plantacje różnią się w zależności od terminu siewu czy regionu kraju, ale zdaniem ekspertów rzepak powinien dobrze plonować. Stosowane opryski przeciw chorobom grzybowym warto wykonywać do czasu przyjścia śniegu lub mrozu. Pamiętać natomiast należy o tym, by nie wykonywać tych zabiegów podczas lub też przed deszczem.

A ceny? Te w umowach terminowych na nadchodzący sezon są bardzo wysokie. Tonę można zakontraktować na 1600 złotych. To niemal tyle, ile dzisiaj kosztują nasiona z tegorocznych zbiorów. A tych na rynku jest sporo. Wzrost cen zachęca do transakcji. Stawka za tonę w gospodarstwie sprzedającego zaczyna się od 1620 złotych. A sprzedaż w ciągu najbliższych dni to gwarancja płatności jeszcze w tym roku.

Ziarno zbóż Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Zboże coraz drożej

Zgodnie z założeniami analityków grudzień kontynuuje marsz notowań pszenicy w górę. Dzisiaj na paryskiej giełdzie pszenica wyceniana jest już na ponad 186 euro za tonę. Handlowcy czekają na przełożenie tego trendu na krajowy rynek i ożywienie sprzedaży.

Pojawiły się wyższe oferty zakupu pszenżyta i żyta na eksport. Handlowcy (podobnie jak rolnicy) liczą, że wpłynie to pozytywnie na krajowy rynek i stawki pójdą w górę.

Zboże na eksport
ceny transakcyjne z dostawą do portu zł/t
pszenżyto 650-660
żyto paszowe 580
źródło: BM Start

To bardzo wysoka cena jak na ziarno, które w tym roku było (i nadal jest) trudno sprzedać. Ale z oferty nie wszyscy mogą skorzystać, bo gdy doliczyć koszty transportu z południa na północ, sprzedaż się nie opłaca.

Drogo w portach, ale w kraju ceny żyta nadal bardzo niskie. Producenci czekają na większe zamówienia – przede wszystkim z gorzelni. Jednak ruch nadal niewielki, a to przekłada się na niskie ceny. Jedynie pszenicę paszową można sprzedać bliżej 700 złotych za tonę. Wysoko wyceniany jest owies, ale to efekt małej ilości tego ziarna na rynku. Pszenżyto, zwykle drogie o tej porze roku, teraz kosztuje najwyżej 610 złotych za tonę.

Zboża paszowe
ceny transakcyjne zł/t
pszenica 665-700
jęczmień 600-630
owies 600-630
pszenżyto 580-610
żyto 510-530
źródło: BM Start
Pole zboża pszenicy Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Wzrosty cen zbóż

Koniec listopada, ale i nieco słabsze wyniki w produkcji, przyniosły notowaniom pszenicy na światowych parkietach spore wzrosty. Pszenica zaczyna grudzień od poziomów najwyższych od kilku miesięcy.

Ponad 183 euro za tonę. Tyle dzisiaj kosztuje pszenica na giełdzie w Paryżu. I tyle ostatnio kosztowała pod koniec czerwca tego roku. Analitycy są podzieleni w opiniach i powodów podwyżek szukają na przykład w korekcie unijnej produkcji pszenicy, jaką podała w ostatnich dniach Komisja Europejska. Ale, że tegoroczna produkcja zbóż w Europie jest szacowana na 9% wyżej niż rok wcześniej, podwyżki cen pszenicy mogą być tylko reakcją na dotychczasowe spadki – uważa część handlowców.

Przyczyn może być wiele, a spekulacji, jak długo cena się utrzyma, jest jeszcze więcej. Są i takie zdania, że teraz notowania pszenicy powinny rosnąć do przynajmniej 190 euro za tonę. Jak będzie, pokażą najbliższe dni. Efekty za to już teraz są widoczne.

Na krajowym rynku ciężko jest pszenicę kupić, a jeszcze trudniej sprzedać. Żadna ze stron handlu nie chce wychodzić z nowymi cenami i handel pszenicą konsumpcyjną praktycznie jest wstrzymany. Nie kupują jej także eksporterzy. Ostatnia, listopadowa cena z dostawą do portów, sięgała 760 złotych za tonę.

Pszenica
ceny transakcyjne (ostatni tydzień listopada) zł/t
na eksport 740-760
w kraju 690-710
Worek paszy dla zwierząt Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Śruty – tanie kupowanie

Końcówka listopada na światowym rynku pasz łaskawa dla kupujących. Przynajmniej dla tych za oceanem. Soja, a jej śladem i śruta sojowa, są najtańsze od kilku miesięcy.

Tona śruty sojowej jeszcze dwa tygodnie temu kosztowała kilkanaście dolarów więcej niż dzisiaj. Teraz wyceniana jest na niespełna 294 dolary. To, zdaniem handlowców, głównie efekt braku porozumienia handlowego pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Chinami.

Niższe notowania to dobry znak dla naszych odbiorców śruty sojowej, bo mimo umacniającego się dolara, ceny na naszym rynku nie powinny znacząco rosnąć. Dzisiaj tonę w polskich portach można kupić za nieco ponad 1460 złotych. A to i tak dużo jak na czas wzmożonych, przedświątecznych zakupów, które już powoli zaczęły się na tym rynku.

Nikt nie chce na długą przerwę pozostać bez paszy. W zeszłym roku o tej porze, hodowcy kupowali śrutę sojową średnio o 20 zł/t taniej, niż dzisiaj.

Na rynku sporo jest teraz drugiej pod względem popularności wśród pasz, śruty rzepakowej. A robiąc przedświąteczny zapas tej paszy, można być miło zaskoczonym. Ceny, mimo końcówki listopada, są całkiem przystępne. Tonę można już kupić za 880 złotych. To efekt, z jednej strony, dużej ilości tego surowca na rynku, ale i większej podaży wysłodków buraczanych. Hodowcy, którzy mogą zastąpić śrutę wysłodkami, korzystają z pełni sezonu na nie. W zeszłym roku sytuacja nie była tak korzystna. Obu pasz było mniej i cena śruty poszybowała wtedy powyżej 1000 złotych za tonę.

Kwiaty rzepaku Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Rzepak w górę

Po kilku dniach spadków na rynek rzepaku powróciły wzrosty. Wczorajsze notowania zamknęły się plusami i od plusów zaczyna się dzisiejsza sesja. Tona na paryskim parkiecie wyceniana jest teraz na blisko 390 euro, a to zdaniem analityków może świadczyć o dążeniu inwestorów do podbicia stawek.

Krajowy rynek na razie nieco z boku przygląda się wahaniom na europejskim parkiecie. Ceny uzależniane są u nas głównie od zapotrzebowania i podaży. A te są teraz na całkiem dobrym poziomie, bo wielu producentom zależy na szybkiej sprzedaży jeszcze w tym roku, a i część przetwórców chce uzupełnić zapasy przed długą świąteczno-noworoczną przerwą w handlu.

W zależności od regionu kraju, rolnicy otrzymują od 1600 zł/t na wschodzie do 1630 zł/t na północy. I producenci chętnie z tych cen korzystają. Korzystają też z bezśnieżnej, ale ciepłej i wilgotnej pogody. Na polach z ozimym rzepakiem trwają zabiegi ochronne przed szkodnikami i chorobami, ale także trwa nawożenie dolistne. Dokarmianie roślin późną jesienią jest zdaniem plantatorów dużo ważniejsze niż zabiegi wiosną. Bo to, co rośliny skumulują teraz w sobie, pozwoli im nie tylko odpowiednio przetrwać zimę, ale też wejść w kolejną fazę rozwoju z bardzo dobrym zapasem mikroelementów. A to oznacza lepszy plon.

Kłosy zboża Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Sprzedaż zbóż – wyższy ruch i wyższe ceny

Pomimo wahań na światowych parkietach, końcówka listopada przynosi krajowemu rynkowi zbóż nie tylko stabilność, ale i wyższe ceny. Na taki właśnie scenariusz liczyła spora część rolników. Dlatego ze sprzedażą warto się pospieszyć.

Konkurencja to tylko jeden z powodów, dla którego warto zdecydować się szybko na sprzedaż. Za chwilę na rynku może być zbyt dużo ofert, by ceny utrzymały obecny pułap. Drugi ważny powód to płatność jeszcze przed świętami za dostarczone ziarno. To ostatnie chwile by taką sprzedaż zrealizować. A warunki do handlu są korzystne, bo i zainteresowanie kupujących jest spore. Uczestnicy rynku liczą na jeszcze większe ożywienie na początku grudnia.

Żyto paszowe przy dostawie do portów kosztuje już 575 złotych za tonę. To, jak przyznają rolnicy, bardzo korzystna stawka. Sporo ziarna sprzedaje się wzdłuż zachodniej granicy i zaczyna się większy ruch w gorzelniach.

A ceny? Większość stawek jest przynajmniej o 10 zł/t wyższa niż w zeszłym tygodniu.

Zboża konsumpcyjne
ceny transakcyjne zł/t
pszenica 690-710
jęczmień 680-710
owies 640-670
kukurydza 620-660
żyto 510-540
źródło: BM Start

 

Rolnik przeliczający pieniądze Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Pszenica – zmiany cen

Ostatni tydzień na zbożowym rynku upływał pod znakiem przecen. Dopiero najnowsze prognozy Międzynarodowej Rady Zbożowej przyczyniły się do delikatnej korekty w górę. Na jak długo, będzie zależało od popytu.

Z ostatnich prognoz analityków Międzynarodowej Rady Zbożowej wynika, że chociaż światowa produkcja zbóż w obecnym sezonie będzie na poziomie ponad 2 miliardów 160 milionów ton, to jednak zwiększający się stale popyt przyniesie cięcia w zapasach końcowych. Świat na obecne potrzeby zużyje blisko 2 mld 180 mln ton zbóż co oznacza, że konsumpcja przewyższy produkcję, aż od 26 milionów ton. To rekord w spożyciu, który może sprawić, że na koniec sezonu zapasy nie sięgną 600 milionów ton.

Z wyliczeń ekspertów w wynika, że będzie to trzeci z kolei rok ze spadającymi zapasami. W efekcie notowania pszenicy po obu stronach oceanu delikatnie wzrosły.

Pszenica
notowania na światowych giełdach
Chicago 189,30 usd/t
Paryż 179,50 euro/t
źródło: źródło: e-wgt

Krajowy rynek jeszcze nie zareagował na zmiany, ale krajowa cena zbliżona jest do średniej europejskiej i korekta na świecie musiałaby być zdecydowanie większa, by wywołać zmiany w naszych cennikach.

Na razie jest stabilnie, a pszenicę konsumpcyjną najkorzystniej jest teraz sprzedać na eksport. Cena z dostawą na północy kraju, dochodzi do 750 złotych za tonę.

Ziarno soi Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Zmienne notowania soi

Raz górka, raz dołek. Notowania śruty sojowej za oceanem na huśtawce. A średnia wypada nieco ponad poziomem 300 dolarów za tonę. I tak od kilku tygodni.

Dla krajowych odbiorców tej wysokobiałkowej paszy oznacza to, że stawki od dłuższego już czasu w znacznej mierze uzależnione są od kursu walut. Dlatego dobra kondycja złotego do dolara gwarantuje, że ceny nie szaleją i można spokojnie zaplanować zakupy. Teraz tona w centrum kraju kosztuje około 1440 złotych za tonę, a w portach nieco przekracza granicę 1450 zł/t. Takiej stabilizacji w jesienno-zimowych miesiącach nie było na tym rynku już dawno.

W ofertach sprzedaży ponownie pojawiła się krajowa śruta NON GMO. Jej cena na południu, czyli tam gdzie soi produkuje się u nas najwięcej, tylko nieznacznie przekracza 1700 złotych za tonę. Dla kupujących to dobra oferta, bo notowania w tym roku były już i o 100 zł/t wyższe.