Indyki Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Ceny indyków

Po słabym ubiegłym roku i nie najlepszym początku obecnego, koniec 2019 dla hodowców indyków jest całkiem dobry

Niskie ceny spowodowały zmniejszenie wstawień, ale gdy tylko stawki wróciły do normy, produkcje udało się odbudować. Teraz zakładom surowca już nie brakuje.

Zmiany na tym rynku zachodzą dużo wolniej niż na rynku brojlerów, bo i indyki rosną zdecydowanie dłużej. Indyczki około 14 – 16 tygodni, by w tym czasie osiągnąć wagę około 9 i pól kilograma. Indory – od 19 do 21 tygodni. A różnice w ich wadze sięgają od 18,5 kg do ponad 20 kg.

Mimo lekkiej korekty, ceny skupu indyków są dla hodowców opłacalne. Za duże indory dostają do 6,20 zł/kg, za indyczki około 5,75 zł/kg.

Indyki to Polska specjalność. Co roku produkcja rośnie. Miesięcznie do kurników trafiają ponad 4 miliony piskląt. Październikowe wstawienia były rekordowe – sięgnęły 4 milionów siedmiuset tysięcy sztuk. A popyt jest tak duży, że zakłady wylęgowe nie nadążają z podażą.

Brojlery Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Drób – raz w górę, raz w dół

Produkcja drobiu z roku na rok wzrasta o kilka procent, ale na tym rynku stabilności nie ma od lat. Winny krótki cykl produkcyjny i wyjątkowa podatność na zawirowania popytowo-podażowe.

Szczególnie odczuwają to hodowcy, którzy nie zawarli z zakładami umów kontraktacyjnym. Na wolnym rynku niewiadomą bywa nie tylko cena, ale i termin odbioru surowca. Gdy towaru jest pod dostatkiem, przetwórnie płacą im mniej niż stałym dostawcom. Straty zrekompensować mogą wtedy, gdy kurczaków brakuje, a stawki idą w górę. Standardowych rzutów na rok przypada najczęściej sześć. Nawet, gdy jeden sprzeda się poniżej kosztów, ważne by pozostałe przyniosły zysk.

Przed weekendem ceny skupu brojlerów nieznacznie wzrosły, ale nadal na wolnym rynku obowiązują niższe kwoty, niż w ramach umów kontraktacyjnych.

Brojlery
ceny skupu netto  zł/kg
wolny rynek 3,00-3,20
umowy kontraktacyjne 3,15-3,30
źródło: ZD

Do ubojni trafiają teraz ptaki z wyjątkowo dużych październikowych wylęgów. Drobiarze tak planują produkcję, by z dużymi kurczakami nie zostać na czas świąt i Nowego Roku. Ci, którzy mają obiekty starego typu i ogrzewanie gazowe, na zimne miesiące wycofują się z produkcji. Podaż nie powinna być więc teraz duża. Górki można spodziewać się więc na przełomie stycznia i lutego.

Tuczniki Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Wielkie zmiany

Ciąg dalszy podwyżek na rynku trzody. Notowania niemieckiej giełdy sięgnęły w ubiegłym tygodniu 2 euro za kilogram, takich stawek jeszcze nie było.

Ale nasze zakłady do podwyżek podchodzą coraz ostrożniej. W niektórych stawki wzrosły aż o 25 groszy za kilogram, czyli tyle samo ile na niemieckim rynku. W innych zaledwie o 10 groszy, a są i takie zakłady, które oficjalne cenniki pozostawiają bez zmian.

Ale to oferta tylko przy zakupie kilku sztuk. Duże odstawy wyceniane są odpowiednio wyżej. Ponad 8 złotych za kilogram. Stąd i duże rozbieżności w poszczególnych klasach.

Tuczniki zł/kg
S 7,50-8,20
E 7,40-8,15
U 7,00-7,90
R 6,60-7,50
źródło: ZM

Zdaniem przetwórców to, ile płacą teraz, to granica, której przekroczyć nie mogą. Handel nie akceptuje wyższych stawek. Dlatego część firm deklaruje, że woli kupić mniej, niż przepłacać.

Byk i krowa Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Byki i statystyki

Lepszy handel, wyższe ceny. Rynek wołowiny powoli odzyskuje siły. W ostatnich tygodniach znów lekko w górę poszły notowania byków.

A te, jeszcze kilka miesięcy temu, taniały najbardziej. Zakłady szykują towar i by skusić hodowców – podnoszą stawki. To zasługa między innymi powrotu do eksportu koszernego mięsa do Izraela. Dobrą informacją dla branży jest także ponowne otwarcie dla polskiej wołowiny rynku Arabii Saudyjskiej.

Wzrost popytu na wołowinę zaowocował podwyżkami. A te, chociaż nie są duże, to systematyczne. Od najniższego poziomu z lipca, stawki w wadze poubojowej, wzrosły już o złotówkę. Ale to nadal jedne z najniższych notowań ostatnich lat.

W wadze żywej hodowcy mogą dziś liczyć na ponad 6,50 złotego za HF-y, około 7 złotych za mieszańce i do 7,5 złotego za rasy mięsne. Sztuki typowo eksportowe są wyceniane na przynajmniej 8 złotych za kilogram.

Bardzo mało jest w sprzedaży jałówek. Rolnicy, zamiast pozbywać się zwierząt, stawiają na dalszą hodowlę. Przy większych partiach, ceny jałówek nadal bywają równe bykom.

Stabilny poziom, około 5 zł/kg, trzymają krowy.

Para tuczników Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Drogie tuczniki

Nerwowość i gwałtowne zmiany cen skupu trzody. Przed świętami rynek zupełnie się rozszalał. Niemiecka giełda bije rekordy, na tak zwanej dużej – środowej giełdzie, która to wyznacza trendy na całym europejskim rynku notowania sięgnęły 1 euro 95 centów za kilogram, na małej piątkowej przekroczyły 2 euro. Tak drogo jeszcze nie było.

Nasze zakłady nie mogły pozostać w tyle i podniosły stawki najczęściej o 20 groszy za kilogram. I tak za klasę S według oficjalnych cenników, rolnicy dostają dziś powyżej 7 i pół złotego. Za klasę E o 10 groszy mniej. Również klasa U przekracza 7 złotych, a R-ka jest coraz bliżej tej granicy. Jednak gdy ktoś odstawia duże partie po kilkaset sztuk, negocjuje stawki bardzo bliskie 8 złotym za kilogram.

Jak zawsze gdy ceny rosną rolnicy wstrzymują się ze sprzedażą, licząc na jeszcze korzystniejsze stawki, ale tak się dzieje tylko tam gdzie ASF jest jeszcze daleko.

Zdecydowanie mniej ubojnie płacą w regionach z ograniczeniami. Rolnicy, których hodowle zlokalizowane są w ich sąsiedztwie starają się pozbyć towaru jak najszybciej. Tak jest na zachodzie kraju, gdzie rosną obawy o rozszerzenie stref.

Młode tuczniki Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Tuczenie cen tuczników

Na rynku tuczników zmiany. ASF u wrót zagłębia tuczników to jedno. Podwyżka cen skupu świń za zachodnią granicą to drugie. Dla hodowców to oznacza to tylko jedno – jest drożej.

Trudno znaleźć firmę, która nie skorygowałaby cenników w górę. I zmiany są bardzo wyraźne, bo stawki wzrosły od 15 do 20 groszy za kilogram. Z jednej strony to efekt obaw o przyszłość krajowej hodowli tuczników, z drugiej wzrost cen na niemieckim rynku. Ostatnie notowania zamknęły sie na poziomie 1 euro 89 centów. To o 4 centy wyżej niż przez ostatnie 3 miesiące.

Nasze zakłady musiały zareagować na takie zmiany. Na ile więc dziś mogą liczyć hodowcy?

Tuczniki wg wbc zł/kg
S 7,30-7,60
E 7,10-7,40
U 6,80-7,00
R 6,30-6,50

W podsumowaniu analityków Instytutu Ekonomiki Rolnictwa, ceny świń w 2019 roku mogą być o 20%-30% wyższe niż przed rokiem. Głównie za sprawą spadku pogłowia i ubojów trzody oraz pojawienia się wirusa ASF w Azji.

Duża hodowla drobiu Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Szybkie tempo zmian

Najpierw spadki, potem wzrosty, teraz stabilizacja. Zmiany na rynku drobiu zachodzą błyskawicznie.

Po słabej końcówce października, listopad zaczął się dla hodowców zdecydowanie lepiej. Ceny skupu brojlerów powróciły powyżej poziomu 3 złotych za kilogram. Ale jak szybko nastąpiły wzrosty, tak równie szybko zostały zahamowane. Nadal jednak na wolnym rynku obowiązują nieco wyższe stawki, niż w ramach umów kontraktacyjnych, a to znak, że żywca na rynku nie jest za dużo. Chociaż jego braki pod długim weekendzie zakłady już w dużej mierze zaspokoiły. A to zahamowało dalszy wzrost cen, a nawet zaowocowało lekkimi korektami.

I tak, hodowcy którzy mają zawarte umowy kontraktacyjne, mogą liczyć dziś na niewiele ponad 3 zł/kg. Na wolnym rynku ceny sięgają 3,30 zł/kg.

Brojlery
ceny skupu netto  zł/kg
umowy kontraktacyjne 3,10-3,25
wolny rynek 3,20-3,30
źródło: ZD

I taka niepewność może pozostać na tym rynku do stycznia. Wielu hodowców boi się wstawiać teraz kurczaki, bo ich dostawy przypadną na okres świąteczny, kiedy to ubojnie też będą miały przerwy.

Hodowca tuczników Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Tuczniki wciąż bez zmian

3 miesiące stabilizacji na niemieckim rynku, u nas po lekkiej korekcie z początku listopada, ceny skupu żywca wieprzowego też stanęły w miejscu.

Zdaniem przetwórców kłopotów z zakupem surowca nie ma. Zakłady płacą więc rolnikom najczęściej za klasę S od 7 złotych 10 groszy do 7 i pół złotego. Za klasę E o 10 groszy mniej. Klasa U kosztuje około 7 złotych, R-ka około 6 i pół.

Hodowcy dostarczają odpowiednie ilości tuczników, choć po wyższej wadze zwierząt widać, że czekali na jeszcze lepsze ceny. Ale tych na razie nie akceptuje krajowy handel. Jednak zdaniem Krajowego Związku Pracodawców Producentów Trzody Chlewnej, w okresie przed świętami ceny tuczników w krajach Unii Europejskiej mają jeszcze szansę wzrosnąć. To, co napędza ten rynek, to popyt ze strony Chin, który przeciągnie się również na styczeń przyszłego roku. Wtedy to Chińczycy będą witali Nowy Rok, a zwyczajowo w tym czasie serwowana jest wieprzowina.

Podsumowanie cen tuczników na krajowym rynku:

Tuczniki zł/kg
S 7,10-7,50
E 7,00-7,40
U 6,80-7,10
R 6,25-6,60
Młode kurczęta Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Chwiejny rynek drobiu

Najpierw ostre spadki teraz wzrosty. Tuż przed kolejnym długim weekendem, podobnie jak w ubiegłym tygodniu sprzedaż świeżych kurczaków może być bardzo duża. Ale czy ceny jeszcze pójdą w górę, na razie nie wiadomo.

Aż o 70 groszy podrożały tuszki tuż przed pierwszym listopada i wyższe stawki utrzymują się do dzisiaj. Ponieważ przed nami kolejny długi weekend, zakłady znów mogą potrzebować większej ilości towaru. Część firm korzysta też z okazji i robi zapasy filetów z kurczaków, bo te w ostatnim okresie mocno staniały. Główną przyczyną jest mniejszy popyt na nasz drób w Europie Zachodniej. Zdaniem maklerów wpłynąć na to mogły ukraińskie dostawy drobiu do Unii, w ramach przyznanego kontyngentu. Docierają też sygnały, że towar ten nadal nielegalnie reeksportowany jest przez zakłady na Słowacji. Dotyczy to filetów, które są tam oczyszczane z kości i już pod szyldem naszych południowych sąsiadów, idą dalej na Zachód. A to psuje rynek.

W handlu ćwiartkami i skrzydełkami jest lekki zastój. Do Chin dociera teraz mniej naszego towaru.

A obowiązujące ceny?

Kurczaki
ceny transakcyjne  zł/kg
tuszki 5,10-5,30
ćwiartki 7,00-7,35
skrzydełka 4,00-5,00
filety 8,80-9,50
źródło: BM Agrohandel

 

Tuczniki w zagrodzie Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Wieprzowina się trzyma

To już blisko 3 miesiące stabilizacji na niemieckiej giełdzie tuczników. Stawki trzymają poziom 1 euro 85 centów za kilogram i wygląda na to, że w najbliższym czasie nadal niewiele się zmieni.

I jak donosi Krajowy Związek Pracodawców i Producentów Trzody Chlewnej, taka sytuacja jest w większości krajów Unii. Wyjątkiem jest tylko Dania. Tu notowania tuczników rosną z tygodnia na tydzień, bo rosną też zamówienia eksportowe.

A jak jest u nas? Większość firm pozostawiła cenniki na niezmienionych poziomach. Ale są pojedyncze zakłady, które obniżyły ceny skupu tuczników. Spadki są niewielkie, bo sięgające 10 groszy za kilogram, jednak odzwierciedlają kłopoty ze sprzedażą mięsa i gotowych wyrobów.

Na jakie zatem stawki mogą dziś liczyć hodowcy?

Tuczniki
wg wbc  zł/kg
S 7,10-7,45
E 7,00-7,35
U 6,15-6,80
R 6,25-6,35

Różnice w klasie R coraz mniejsze, ale przy dostawach przynajmniej 20 sztuk, można liczyć na indywidualne negocjacje.