Młode tuczniki Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Tuczniki – na razie bez zmian

1 euro 85 centów za kilogram. Ceny tuczników na niemieckiej giełdzie drugi tydzień bez zmian. A jak jest na naszym podwórku?

W zdecydowanej większości przypadków przetwórcy starają się utrzymać cenniki na niezmienionych poziomach. Ale są i firmy, które zdecydowały się na dziesięciogroszowe podwyżki. W klasyfikacji poubojowej za klasę S hodowcy dostają dziś od 7 złotych 60 groszy do 8 złotych 10 groszy za kilogram. Klasa E kosztuje odpowiednio o 10 groszy niżej. Klasa U jest wyceniana powyżej 7 złotych, klasa R zdecydowanie powyżej 6.

Tuczniki zł/kg
S 7,60-8,10
E 7,50-8,00
U 7,10-7,60
R 6,50-7,20
źródło: ZM

Rolnicy liczą na jeszcze wyższe stawki, zakłady wręcz przeciwnie, bo wciąż są problemy ze zbytem mięsa i gotowych wyrobów po tak wysokich (jak dziś narzuca rynek tuczników) cenach.

Według wyliczeń Ministerstwa Rolnictwa w trzech pierwszych tygodniach stycznia, średnie ceny skupu trzody przekraczały 6 złotych za kilogram. To prawie o połowę więcej niż przed rokiem. Hodowla staje się coraz bardziej opłacalna i część rolników, pomimo zagrożenia ASF, decyduje się na powiększanie produkcji, co ma swój wyraz w rosnącym pogłowiu. Liczba macior w grudniu ubiegłego roku wzrosła o ponad 1,5%, w tym pogłowie loch prośnych o przeszło 3,5%.

Krowy karmione paszą Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Bydło ma się dobrze

Po niemrawym początku roku na rynku bydła sytuacja wraca już do normy. Zakłady zwiększają uboje, a to sygnał, że popyt na wołowinę jest. Ceny nadal o kilka % niższe niż przed rokiem, ale różnica powoli się zaciera.

Najmniej w ciągu ostatnich 12 miesięcy straciły jałówki, najwięcej byki. Duży jest teraz szczególnie popyt na krowy, za najcięższe sztuki zakłady płacą do 6 złotych za kilogram. O tej porze roku podaż krów jest zdecydowanie mniejsza niż jesienią, o towar więc trudno.

Zwiększonego popytu na razie nie widać w cenach byków i jałówek, ale na pewno stawki nie spadają. Byki, w zależności od rasy, kosztują najczęściej od 6,50 zł/kg do 7,50 zł/kg (za mięsne). Najwyższej jakości sztuki czystej rasy na eksport, wyceniane są na ponad 8 złotych za kilogram.

Niewiele mniej niż za byki, ubojnie płacą za jałówki (od 5,50 zł/kg do 7,50 zł/kg).

W sprzedaży bydła ponad 40% zajmują byki do dwóch lat. Niecałe 10% sztuki starsze. Prawie 30% skupu przypada na krowy, a ponad 20% na jałówki.

Niskie ceny w ubiegłym roku nie zniechęciły rolników do hodowli bydła. Pogłowie w ciągu roku wzrosło o 1,5%.

Tuczniki w zagrodzie Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Kolejne zmiany na rynku tuczników

Po kilkutygodniowej przerwie na rynek trzody chlewnej wróciły podwyżki. I to od razu z dużym impetem. Nasi zachodni sąsiedzi podnieśli ceny o 3 eurocenty za kilogram. Nasze zakłady nawet o 40 groszy za kilogram.

Innego wyjścia jak dobrze płacić nie ma, bo o tuczniki jest teraz bardzo trudno. Oficjalne cenniki klasy S zaczynają się od 7,60 zł/kg i dochodzą już do 8,00 zł/kg. Nawet R-ka przekracza granicę 7 złotych za kilogram.

Tuczniki zł/kg
S 7,60-8,00
E 7,50-7,90
U 7,10-7,50
R 6,50-7,20
źródło: ZM

Rolnicy czekają czy cena znów nie pójdzie w górę i na dostawy żywca zapisują się dopiero na koniec tygodnia. Zakłady znalazły się teraz w nieciekawej sytuacji. Z jednej strony drogo płacą teraz za surowiec, z drugiej mięso trudno sprzedać, bo handel nie akceptuje wyższych stawek. Dlatego ograniczają uboje i próbują zapewnić sobie dostawy szukając towaru za granicą. Na przykład w Belgii.

Rolnikom też trudno się dziwić, że odstawiają towar tam, gdzie dostaną więcej. Już różnica dziesięciu groszy za kilogram, przy dostawach całych samochodów, daje dodatkowo prawie 2000 złotych, a koszty produkcji wciąż rosną. Szczególnie zakupu prosiąt.

Indyki Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Statystyki i indyki

Trudna sytuacja na rynku indyków. Hodowcy boją się ptasiej grypy. Ponad 100 tysięcy ptaków trzeba było wybić. Ogniska wykryto już w woj. lubelskim, warmińsko-mazurskim, wielkopolskim i zachodniopomorskim.

Zima to z reguły czas nadpodaży na rynku indyków. Popyt o tej porze roku na mięso nie jest duży. Zakłady gromadzą więc towar pod większe, zamówienia na wiosnę i lato. Ale ten rok jak na razie nie jest dla hodowców łaskawy. Ptasia grypa zamknęła część zagranicznych rynków na nasz drób.

Tymczasem hodowcy indyków długo odbudowywali swoją pozycję po grypie wykrytej 3 lata wcześniej. Teraz ceny skupu znów powoli ale systematycznie idą w dół.

Indyki
ceny skupu zł/kg
indory 5,85-6,00
indyczki 5,40-5,60
źródło: ZD

Ale jak tłumaczą przetwórcy, mimo zamknięcia niektórych rynków na towar z poszczególnych województw, to handel idzie tak samo, jak do tej pory. A samo hasło „ptasia grypa”, wykorzystywane jest jako argument do obniżania stawek.

Młode kurczęta Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Drób bez zmian?

Hodowcy bali się, że ptasia grypa spowoduje spadek cen drobiu, ale na razie nic takiego się nie dzieje. Ten sezon nie tylko z powodu choroby jest wyjątkowy.

Mniejsze wstawienia piskląt, a do tego związany z wykryciem ptasiej grypy zakaz importu mięsa drobiowego z Ukrainy do Unii, zachwiały nieco rynkiem. Chwilowo popyt jest większy niż podaż. Ale też nie na tyle by ceny kurczaków szybko szły w górę. Zdaniem ekspertów potrzeba jeszcze około miesiąca by sytuacja na naszym rynku drobiu wróciła do normy.

Na razie do ubojni trafiają kurczaki z grudniowych ograniczonych wstawień. A ponieważ liczba piskląt już w listopadzie była wyjątkowo mała, teraz towaru na rynku brakuje. Zapasy już się wyczerpały i przetwórcy potrzebują surowca na bieżąco.

Maksymalne ceny tuszek sięgają 5,5 zł/kg. Jak zawsze, gdy nie ma nadpodaży, ceny za brojlery na wolnym rynku są wyższe niż w ramach kontraktacji.

Brojlery
ceny skupu zł/kg
kontraktacja 3,15-3,25
wolny rynek 3,40-3,60
źródło: ZD

 

Tuczniki na słomie Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Tuczniki – i po spadkach

Nowy rok na rynku trzody rozpoczął się od spadków, ale jak można się było spodziewać nie trwały one długo. Jak tłumaczą eksperci – europejska produkcja żywca wieprzowego nie została jeszcze odbudowana. A utrzymujący się wysoki poziom eksportu, głównie do Azji napędza popyt.

Pierwsze sygnały o odbiciu płynące zza zachodniej granicy spowodowały, że nasi rolnicy zaczęli wstrzymywać się dostawami. Tam, gdzie tuczników brakuje, zakłady nie miały wyjścia i podniosły stawki. Te firmy które wcześniej zgromadziły wystarczające zapasy z podwyżkami się nie spieszą, bo jak mówią przetwórcy zbyt drogiego towaru nie uda im się sprzedać.

Tuczniki zł/kg
S 7,15-7,60
E 7,05-7,50
U 6,65-7,10
R 6,05-6,40
źródło: ZM

Ale najniższe ceny z reguły obowiązują tylko przy najmniejszych dostawach. Im większa liczba oferowanych świń, tym łatwiejsze negocjacje i wyższe stawki.

Tuczniki Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Kolejne przeceny na rynku tuczników

Na niemieckiej giełdzie to już drugi tydzień przecen. Ceny tuczników spadły do poziomu 1 euro 82 centów za kilogram. Na naszym rynku nie mogło być inaczej. Stawki też ruszyły w dół.

Przeważnie o 20 groszy za kilogram, ale w niektórych rejonach przeceny sięgnęły ponad 30 groszy. Dziś tuczniki w najwyższej klasie są wyceniane od 7 złotych 10 groszy do blisko 7 złotych 60 groszy za kilogram.

Tuczniki zł/kg
S 7,10-7,57
E 7,00-7,47
U 6,65-7,07
R 6,05-6,20

Hodowcy, w obawie przed jeszcze większymi obniżkami, chcą jak najszybciej pozbyć się zwierząt. Ale zdaniem specjalistów nie widać powodów, aby ceny miały iść w dół. Unijna produkcja żywca nie została jeszcze odbudowana, a eksport do krajów Trzecich wciąż jest wysoki. Jeśli jednak nadejdą kolejne przeceny, produkcja żywca stanie pod znakiem zapytania. A to nie jest w interesie ani hodowców świń, ani przetwórców.

Para tuczników Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Ceny i przeceny

Na pierwszej w tym roku niemieckiej giełdzie ceny tuczników ruszyły w dół. I to od razu bardzo wyraźnie, bo aż o 9 centów za kilogram.

Dziś kilogram tuczników za zachodnią granicą jest wyceniany na 1 euro 86 centów. Sytuację szybko wykorzystali także nasi przetwórcy i jeszcze w ubiegłym tygodniu zaczęli obniżać cenniki. Ale mimo spadków, ceny mięsa i gotowych wyrobów sa nadal za wysokie, aby ożywić handel – komentują.

Tymczasem rolnicy w obawie o jeszcze większymi przecenami, ruszyli do punktów skupu. Na jakie stawki zatem mogą dziś liczyć?

Tuczniki wg wbc
S 7,30-7,80
E 7,20-7,70
U 6,80-7,30
R 6,20-6,50
Tucznik w zagrodzie Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Niespokojna stabilizacja

Nowy rok na rynku trzody zaczyna się tak samo, jak skończył stary. Zakłady nie zmieniają cenników, dostawy i sprzedaż idą na bieżąco. Ale ASF blisko niemieckiej granicy nadal wprowadza duży niepokój zarówno wśród hodowców jak i przetwórców.

Po świąteczno-noworocznej przerwie i ostatnim długim weekendzie dopiero teraz sytuacja z ubojami wraca do normy. A w niektórych rejonach kraju waga zwierząt wciąż jest wysoka. Jutro, po długiej przerwie, zaczyna pracę giełda niemiecka. W oczekiwaniu na jej ruch, nasze zakłady nie wprowadzają żadnych zmian.

Tuczniki zł/kg
S 7,70-8,10
E 7,60-8,00
U 7,20-7,60
R 6,60-6,80
źródło: ZM

Najniższe stawki obowiązują przy dostawach kilku sztuk. Najwyższe, gdy do zakładów dostarczane są pełne samochody. Obecny poziom cen zapewnia opłacalność produkcji. A to skłania producentów do powiększania hodowli. Jednak przy bardzo wysokich cenach warchlaków i dużej niepewności, to wciąż produkcja wysokiego ryzyka.

Duży tucznik Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Spokojny rynek tuczników

Chętnych do sprzedaży wielu, ale bez szans na wielką sprzedaż. Po świątecznej przerwie, rynek tuczników wciąż odpoczywa, a wraz z nim i ceny.

Nowy tydzień nie przynosi żadnych zmian. Bez zmian również za zachodnia granicą. W jakim kierunku pójdą notowania na niemieckiej giełdzie dowiemy się dopiero 8-ego stycznia. Na razie więc stawki w wielu krajowych punktach skupu pozostały na ubiegłotygodniowych poziomach.

Tuczniki zł/kg
S 7,40-8,10
E 7,30-8,00
U 6,90-7,60
R 6,30-6,80
źródło: ZM

Chętnych do sprzedaży nie brakuje, brakuje za to miejsc na listach. W wielu zakładach pierwsze wolne terminy na dostawy są dopiero w drugim tygodniu stycznia.