Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Polisa z dopłatą m.in. dla producentów zbóż

pole rzepaku pod pogodnym niebem
123RF Zdjęcie Seryjne

Dziewięćset milionów złotych – w tym roku na dopłaty do składek ubezpieczenia rolnego przeznaczono z budżetu państwa czterokrotnie więcej pieniędzy niż w ubiegłym roku.

Jak ocenia Marcin Sobczyk, prezes Zamojskiego Towarzystwa Rolniczego, dzięki dopłatom do składek, rolnicy będą mogli już za 150-180 złotych ubezpieczyć np. hektar rzepaku – i nie będzie to tak duże obciążenie, jak w sytuacji, w której dopłaty były niższe (wówczas ubezpieczenie hektara kosztowało kilkaset złotych).

Dopłata, w wysokości 65% do hektara, dotyczy między innymi zbóż, rzepaku czy kukurydzy.

W Polsce, najczęściej rolnicy ubezpieczają swoje uprawy przed ryzykiem wystąpienia gradu. Na drugim miejscu w pakiecie są skutki złego przezimowania i przymrozki wiosenne. Ten pakiet jest kupowany w okresie jesiennym.

Ministerstwo rolnictwa podpisało umowę z kilkoma towarzystwami ubezpieczeniowymi. A ubezpieczać opłaca się coraz bardziej, bo globalne ocieplenie niesie ze sobą coraz częstsze anomalie pogodowe: grad, powodzie czy upały. Ale prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych, Wiktor Szmulewicz, zapewnia, że będą trwać prace również nad tym, by zakłady ubezpieczeniowe chętniej weszły w porozumienie z ministerstwem rolnictwa w zakresie droższych ubezpieczeń, m.in.    dotyczących wystąpienia suszy.

Cały czas trwają też prace nad ulepszeniem systemu. I ubezpieczonych przybywa, choć w dalszym ciągu swoje uprawy ubezpiecza zaledwie co dziesiąty rolnik. A warto dodać, że im więcej osób skorzysta z oferty ubezpieczeń, tym stawki będą niższe.

Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Pieniądze dla rolników

pieniądze na zaliczki dla rolników
123RF Zdjęcie Seryjne

Na polach mokro. Na Mazurach deszczowa jesień uniemożliwiła przeprowadzenie prac polowych takich jak zbiór kukurydzy na kiszonkę czy dokonania terminowego siewu zbóż ozimych.

Jak mówi Krzysztof Kazaniecki, przewodniczący Rady Powiatowej Warmińsko-Mazurskiej Izby Rolniczej w Gołdapi, rolnik ze wsi Górne, sytuacja na polach jest dramatyczna.
– Nie możemy posiać zboża – mówi – Nie jesteśmy w stanie normalnie pracować.

Tym bardziej cieszą rolników zapowiedzi o wypłatach zaliczek na poczet dopłat bezpośrednich. Z najpopularniejszej, jednolitej dopłaty obszarowej, rolnicy dostaną w tym 461 złotych do hektara. Już drugi rok z rzędu, Agencja Restrukturyzacji rozpoczęła wypłatę zaliczek dopłat bezpośrednich w wysokości 70%, a nie 50% kwoty dopłat. To efekt decyzji Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi i złożonego przez niego wniosku, do którego przychyliła się Unia Europejska.

Zaliczki, w wysokości 70&, Agencja Restrukturyzacji wypłacać będzie do końca listopada. Pozostała część pieniędzy będzie wypłacana od 1-ego grudnia. Dopłaty bezpośrednie to pomoc finansowa udzielana rolnikom z krajów Unii Europejskiej, w ramach wspólnej polityki rolnej.

Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Dużo i tanio

według prognoz zboże w przyszłym sezonie będzie tańsze
123RF Zdjęcie Seryjne

Wszystko przez wysoki stan zapasów towarów rolnych. Niepewna sytuacja polityczna w Europie i Ameryce nie działa na korzyść światowego rynku towarów rolnych.

Według najnowszego raportu Rabobanku, to będzie jedna z przyczyn braku stabilizacji na rynku walut, a tym samym w handlu żywnością.

Analitycy mają też obawy, że nadmierne zapasy towarów rolnych w światowych magazynach mogą stać się przyczyną głębszych spadków notowań. Pszenicy, kukurydzy czy soi jest pod dostatkiem. Jeśli Chiny zaczną sprzedawać swoje rezerwy, wówczas globalne ceny gwałtownie spadną – prognozują ekonomiści Rabobanku.

Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Zgodnie z planem

dopłaty w polskiej walucie
123RF Zdjęcie Seryjne

Przekazywanie płatności końcowych rozpoczęło się zgodnie z planem od 1 grudnia. Trwa także kampania wypłaty dotacji do trudnych warunków gospodarowania i rolnośrodowiskowych. W tym roku dotacje bezpośrednie są wyjątkowo potrzebne.

Jak mówi Wiktor Szmulewicz z KRIR, przypływ gotówki ułatwia rolnikom płynność finansową. Do wypłaty zostało jeszcze ponad 5 mld zł. Biura powiatowe ARR już wydają decyzje. Trwa także naliczanie płatności końcowych. Jak mówi Jolanta Dobiesz z ARiMR, zaplanowane jest, że do 8 grudnia br. płatności końcowe zostaną zrealizowane dla ok. 28 tys. rolników na kwotę ponad 71 mln zł.

Kolejne dopłaty będą przekazywane rolnikom sukcesywnie. Jak co roku najdłużej na wypłatę dotacji będą czekać ci, u których wykryto nieprawidłowości. Wypłaty będą dokonywane dla tych rolników, dla których zostało zakończone postępowanie administracyjne. Od 17 października realizowane są także płatności do trudnych warunków gospodarowania (ONW). ARR wypłaci w sumie 653 mln zł, czyli prawie połowę zaplanowanej na ten cel kwoty, a 90 mln zł zostanie przekazanych z tytułu płatności rolnośrodowiskowych.

Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Dziki problem

dzik na leśnej ścieżce
123RF Zdjęcie Seryjne

Dzik – siła, spryt oraz waga do 200 kg utrzymywana dzięki całorocznemu żerowaniu w lesie i na polach. Rolnik wyhodował smakowite ziemniaki rozchwytywane na lokalnym targowisku, ale własnych wykopków w tym roku miał nie będzie.

Nie on jeden. W Polsce na jeden kilometr kwadratowy przypada średnio więcej niż jeden dzik. W Europie tylko pół dzika.

Ministerstwo Rolnictwa chce osiągnąć ten europejski poziom, a nawet zejść niżej. Niewdzięczne zadanie powierzono myśliwym. Jak mówi Krzysztof Hulewicz z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, dzik jest jednym z najbardziej inteligentnych zwierząt, bardzo szybko się uczy i niechętnie wpada w przygotowane zasadzki.

Plan odstrzałów jest tak wyśrubowany, że koniecznością stały się polowania zbiorowe. Najskuteczniejsze są te z udziałem psów gończych i nowoczesnej technologii – urządzeniem do śledzenia psów. Psia ekipa – Geniusz i Limba – ma na ten sezon zajęte wszystkie terminy. Krzysztof Hulewicz podkreśla, że dzięki takiej współpracy w ciągu jednego dnia można pozyskać tyle dzików, ile myśliwi indywidualni wyłapią w dwa tygodnie.

Na Dolnym Śląsku pogłowie dzików szacuje się na ponad 20 tys. sztuk. Nie tylko mają do syta ziemniaków i kukurydzy, ale także na stałe zamieszkały w miastach. Ponadto im więcej dzików, tym większe niebezpieczeństwo rozprzestrzeniania się afrykańskiego pomoru świń.

Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Premia za młodość

premie dla młodych rolników
123RF Zdjęcie Seryjne

Chodzi między innymi o wsparcie młodych rolników, przetwórstwo i modernizację. Dotacja dla młodych rolników to 100 tys. zł wypłacane w dwóch ratach (80 tys. na początku, pozostałe 20 po zrealizowaniu podjętych zobowiązań). W ubiegłym roku po przyznanie dotacji dla młodych rolników zgłosiło się blisko 3,5 tys. osób. Część z nich dopełniła już wszystkich formalności i złożyła wnioski o przyznanie płatności.

Monika Pietrusińska z ARiMR poinformowała, że ci wnioskodawcy, którzy już złożyli wnioski mogą spodziewać się wypłaty w okresie nie dłuższym niż 90 dni od momentu otrzymania tego wniosku przez agencję. Ale aż tak długo nie będzie trzeba czekać – zapewnia agencja. Maria Fajger z ARiMR mówi, że agencja jest na etapie podpisywania umów i wydawania decyzji administracyjnych.

Dużo większym wyzwaniem dla agencji będzie sprawdzenie dokumentów na przyznanie wsparcia na modernizację gospodarstw rolnych. Po tego typu dofinansowanie zgłosiło się w tym roku ok. 30 tys. rolników. Już teraz wiadomo, że nie wszyscy mogą na nie liczyć.

Ryszard Zarudzki podkreśla, że ważna będzie ilość przyznanych danemu wnioskowi punktów. Po drugie, resort rolnictwa rozważa możliwość przesunięć czy zwiększenia puli pieniędzy tak, żeby większa liczba projektów mogła dostać dofinansowanie.

Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Wielkie liczenie

liczenie strat na polach
123RF Zdjęcie Seryjne

Najbardziej tam, gdzie rolnicy nie zdecydowali się na dodatkowe obsiewanie ozimych upraw po tym, jak część roślin nie przetrwała zimy.

O szacowanie strat po zimie wnioskowało ponad 1400 gospodarstw z regionu. Na prawie 113 tys. ha ocenionych upraw mrozy zniszczyły przeszło 102 tys. Szacuje się, że to zaledwie 40% wszystkich zniszczeń w regionie. Ci, którzy mają protokół z szacowania, a straty w ich gospodarstwach przekroczyły 30% średniej rocznej produkcji, mogą liczyć na wsparcie państwa. Tam, gdzie straty są oszacowane poniżej tego progu, pomoc należy się na zasadzie de minimis.

Najbardziej powszechną formą pomocy są preferencyjne kredyty, dodatkowe dopłaty do materiału siewnego, odroczenie terminu płatności składek ubezpieczenia społecznego czy raty w płatnościach za zakup lub dzierżawę gruntów z Agencji Nieruchomości Rolnych. By uzyskać wsparcie, poszkodowani rolnicy muszą z protokołami z szacowania wnioskować o wydanie opinii wojewody. Dopiero wtedy mogą starać się choćby o kredyt klęskowy.

Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Jutro będzie futro

norka z hodowli
123RF Zdjęcie Seryjne

W Toronto udało się sprzedać tylko połowę wystawionego towaru i to po niskich cenach. W Kopenhadze prawie wszystkie skóry znalazły nabywców, ale stawki spadły do poziomów jeszcze niższych niż w Kanadzie. Staniały zarówno długowłose klasyczne, jak i bardziej wartościowe krótkowłose. Kolory w obniżkach nie grają roli.

 

Ceny skór z norek:

klasyczne w terminie grudzień/styczeń 17,5-25,0 EUR/szt

klasyczne w terminie styczeń/luty 15,0-20,0 EUR/szt

Velvet w terminie grudzień/styczeń 27,0-39,0 EUR/szt

Velvet w terminie styczeń/luty 20,0-30,0 EUR/szt

 

Główne powody przecen to nadprodukcja. Szczególnie na rynku chińskim. Ale duże zapasy skór z norek są także w Danii i w Polsce. Do tego dochodzi łagodna zima w Europie zmniejszająca zapotrzebowanie na ten towar oraz bariery w eksporcie do Rosji. Kolejna aukcja już 18 marca w Helsinkach. A hodowcy nie tylko norek, ale także lisów obawiają się dalszych spadków cen.

Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Wyszło jak zwykle

maszyna rolnicza na polu
123RF Zdjęcie Seryjne

400 zł do hektara – ubiegłoroczna stawka dopłat do uprawy roślin wysokobiałkowych i motylkowych bardzo zaskoczyła rolników. Miało być ponad 1000 zł dopłaty do roślin motylkowych – mówi Jacek Grabowski ze Żdżarowa. W efekcie kwota ta jest dużo niższa.

Ale nie tylko o dopłaty tutaj chodzi, a przede wszystkim o zwiększenie krajowych źródeł białka. Dlatego tego typu wsparcie po pierwsze powinno być powiązane z produkcją. Po drugie – jak mówi poseł Zbigniew Dolata – powinno się uruchomić taki mechanizm, który już dużo wcześniej informowałby rolnika na jaką kwotę może liczyć w przyszłości. Jednak wiceminister rolnictwa stwierdził, że nie ma możliwości podania kwoty przed złożeniem wniosku przez rolnika. Dopłaty do roślin wysokobiałkowych stanowią 2% całej kwoty na płatności bezpośrednie. Na lata 2015-2020 przyznano 402 mln EUR. W ubiegłym roku było to 67,5 mln EUR. W tym będzie niecałe 60 mln. W następnych 3 latach kwoty będą stopniowo rosnąć, ale w 2020 r. do podziału będzie zaledwie 61 mln EUR.

Stawki będą uzależnione od tego, jakie powierzchnie do dopłat wysokobiałkowych zgłoszą rolnicy. Ostateczne kwoty znane są po otrzymaniu wszystkich wniosków i przeliczeniu powierzchni pod uprawy. Maksymalna powierzchnia roślin wysokobiałkowych, której może być przyznana płatność to 75 ha. Co ważne, uprawiając je można spełnić wymogi zazieleniania.

Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

FAO – grudniowe spadki cen żywności i wzrosty cen olejów

analiza indeksów
123RF Zdjęcie Seryjne

Indeks ten był na poziomie 154,1 pkt w porównaniu do 156,7 pkt, zatem spadł o 1,5 pkt wobec listopada ub. r. Odnotowano drugi z rzędu miesiąc spadku indeksu. Wrzesień i październik 2015 r. przyniosły wzrosty. Wcześniejsze miesiące 2015 r. również stały pod znakiem spadków. Spadły ceny zboża, mięsa, artykułów mleczarskich, natomiast zdrożał cukier i oleje. W całym ubiegłym roku indeks FAO wyniósł średnio 164,1 pkt i był o 19% niższy niż indeks w 2014 r. (a najniższy od 2010 r.).

Spadek indeksu w ubiegłym roku spowodowany był wysoką podażą surowców rolniczych, a także wzrostem wartości dolara amerykańskiego.

Indeks cen olejów roślinnych w grudniu ub. r. wynosił 141,1 pkt w porównaniu do 138,2 pkt w miesiącu wcześniejszym (+2,1%). Nie bez znaczenia było umocnienie cen oleju sojowego do poz. najwyższego od sześciu miesięcy, związane z niepewnością wobec poziomu zbiorów soi w Brazylii. Jednocześnie ceny oleju palmowego utrzymywały się na tym samym poziomie, gdyż perspektywy spadku produkcji w Azji Płd.-Wsch. były równoważone spadkiem popytu importowego. W ubiegłym roku indeks ten wynosił 147 pkt – najmniej od 2007 r.