Młode tuczniki Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Po ostrych spadkach, ostre zwyżki

1 euro 60 centów – na niemieckiej giełdzie ceny tuczników pozostały stabilne. Ale na krajowym rynku zmiany i to bardzo dynamiczne. Po ostrych spadkach mamy gwałtowne zwyżki.

Po ostatnich cięciach stawek rolnicy wstrzymali się z dostawami. Zakłady nie miały więc innego wyjścia, jak tylko za tuczniki zaoferować więcej. Nieliczne firmy pozostawiły podstawowe cenniki bez zmian, ale te obowiązują tylko przy kilku sztukach. Za większe partie dopłacają nawet 30 groszy.

Tuczniki 
wg wbc zł/kg
S 6,00-6,50
E 5,90-6,40
U 5,70-6,00
R 4,90-5,50

To o kilkadziesiąt groszy więcej, niż przed tygodniem, ale wcale nie tak dużo, jeśli wziąć pod uwagę horrendalnie wysokie ceny warchlaków, jakie hodowcy płacili kilka miesięcy temu. Po przeliczeniu niemieckich stawek, u nas nadal jest taniej.

Worek paszy dla zwierząt Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Drogi rynek pasz

Coraz więcej deszczu i coraz większa szansa, że pokosy traw będą bardziej udane, niż początkowo zakładano. Ale na razie nie wpływa to na zmiany na rynku pasz, na które liczą kupujący.

Zakupy rzepaku wciąż są na niskim poziomie. A to sprawia, że podaż śruty rzepakowej nie jest zaskakująco duża. O niższe ceny więc trudno, zwłaszcza, że ta pasza jest popularna nie tylko w kraju, ale i spora jej część wyjeżdża za granicę. Teraz kontrahenci płacą za tonę nawet 1075 złotych, podczas gdy w poprzednich latach, w maju, jej stawki nie sięgały 900 złotych.

Nie chcą także tanieć pozostałe pasze. Nadal drogie pozostają otręby. Na początku miesiąca ich stawki wzrosły o 100 złotych i tego pułapu się trzymają. Za żytnie trzeba dzisiaj zapłacić do 550 zł/t, a za pszenne do 640 zł/t.

Nie spadają też stawki pozostałych pasz.

Pasze
ceny transakcyjne zł/t
gryka 1400-1800
śruta sojowa 1558-1572
łubin 1200-1300
proso 1100-1200
bobik 1050-1100
śruta słonecznikowa 1047-1092
źródło: BM Start

 

Soja w worku Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Soja idzie na rekord

Producenci soi idą na rekord. Zarówno obecny, jak i nadchodzący sezon powinny się zamknąć wysokimi wynikami. Rosnąć ma też popyt.

Na ponad 336 milionów ton szacuje Amerykański Departament Rolnictwa światową produkcję soi w tym roku. To minimalnie mniej, niż zakładano w kwietniu, ale i tak jeden z najwyższych wyników w historii. Wysokie będą też zapasy końcowe (nieco ponad 100 mln ton). To efekt mniejszej, ze względu na pandemię koronawirusa, konsumpcję. Ale wyhamowanie popytu ma być krótkoterminowe i już nadchodzący sezon ma być rekordowy – i dla konsumpcji i dla spożycia.

Amerykanie prognozują, że w przyszłym roku, świat dostarczy ponad 360 milionów ton ziarna. To więcej niż najwyższy dotąd wynik w historii z sezonu 2018/2019. Wzrosnąć ma produkcja u wszystkich głównych producentów soi. Rekordowe ma być też spożycie. Sam Chiny mogą potrzebować nawet 10% soi więcej niż w tym roku. Globalne potrzeby oceniane są na ponad 360 milionów ton ziarna, co będzie oznaczało spadek zapasów końcowych do niespełna 98,5 milionów ton.

Pole rzepaku Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Zimni ogrodnicy

Deszcze, a później słońce sprawiły, że w północnej Polsce wreszcie zrobiło się żółto. Rzepak pięknie zakwitł, ale rolnicy obawiają się o plony, bo w pogodzie zaczęło się ochłodzenie. W najbliższych dniach temperatura może spaść poniżej zera, między innymi na Warmii i Mazurach. Możemy też spodziewać się opadów śniegu.

Na całej połaci… rzepak. Z powodu suszy i dość chłodnej wiosny rósł nieśmiało, ale po ubiegłotygodniowych opadach deszczu – w końcu jest. Także w północnej Polsce.

Dziennie prawie 8-10 cm rósł – poinformował Antoni Nikiel, rolnik z Dywit – Także nie to, zaczął dobrze kwitnąć, ale i poszedł po prostu w górę i widać, że idzie na dobre.

To, co dobre, mogą zepsuć Zimni Ogrodnicy, którzy według meteorologów mają być wyjątkowo groźni. Do piątku w całej Polsce trzeba spodziewać się powrotu zimy. Tak jest już na przykład w Norwegii. Właściciele gospodarstw ogrodniczych na Warmii i Mazurach przygotowują się do tego, rozkładając na plantacjach folie. Jednak rzepaku zabezpieczyć się nie da.

Rzepak jest teraz w pełni kwitnienia, następują rozgałęzienia, zakładane są łuszczyny, więc no to jest kluczowy moment, jeśli chodzi o zapotrzebowanie na wodę. Bo wszystko inne, wszystkie inne plonotwórcze zabiegi typu nawożenie, to zostało zrobione. No teraz tylko przyroda musi nam pomóc – tłumaczył Juliusz Młodecki, prezes Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych.

W ubiegłym roku, do plonów rzepaku, które nie przekroczyły 4 ton z hektara, przyczyniła się susza. Wszystko wskazuje na to, że i tym razem warunki podyktuje pogoda. Aura, z którą mamy do czynienia od kilku lat sprawia, że część rolników rezygnuje z tej uprawy. Do niedawna rzepak w Polsce zajmował powierzchnię około 900.000 hektarów. Eksperci szacują, że w tym roku nie będzie to więcej niż 800.000 hektarów.

Jak wyjaśniał Juliusz Młodecki, prezes Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych, rzepak jest rośliną dość zawodną, stąd pewne zniechęcenie części plantatorów. Sami rolnicy zgadzają się, że ostatnie lata nie były dla rzepaku korzystne – rzepaki albo wymarzały, albo były niszczone przez suszę.

Mimo to, przy dobrych zbiorach, rzepak jest uprawą, na której można zarobić. Warunkiem jest jednak odpowiednie przygotowanie do jego uprawy, wiążące się z kosztami – ale, jak mówią niektórzy, w takiej sytuacji dobre plony sprawią, że rzepak „sam za siebie zapłaci”.

Obecnie ceny rzepaku w skupie przekroczyły 1600 złotych za tonę. W zestawieniu cen kontraktowych na nadchodzący sezon, jakie można znaleźć na stronie Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych, widać, że w zależności od terminu sprzedaży, zyskać można od 1600 zł/t do 1690 zł/t.

Ziarno zbóż Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Jaki rynek zbóż?

Wysoka produkcja, mniejsza konsumpcja. Eksperci Międzynarodowej Rady Zbożowej – przyjrzeli się rynkowi zbóż.

Blisko 2 miliardy dwieście milionów ton – tyle zdaniem analityków ma wynieść w tym sezonie światowa produkcja zbóż. To wzrost o 2% w stosunku do poprzedniego roku. Więcej będzie kukurydzy, pszenicy i jęczmienia. Produkcja pszenicy ma przekroczyć 760 milionów ton, soi 330 milionów ton, a kukurydzy osiągnąć blisko miliard 120 milionów ton. Ale globalny rynek, pod wpływem pandemii koronawirusa wyhamował i zmniejszyło się zapotrzebowanie na zboża. Zwłaszcza na te przeznaczone do produkcji energii czy na pasze.

Światowe zapotrzebowanie na zboża ma wynieść blisko 2 miliardy 180 milionów ton. W efekcie zapasy końcowe pozostaną w zasadzie na tym samym poziomie, co rok wcześniej. Eksperci zakładają, że kolejny sezon powinien przynieść już większe ożywienie gospodarcze i jednocześnie wzrost zarówno produkcji, jak i zużycia. Globalna produkcja w przyszłym sezonie może być nawet o ponad 40 milionów ton wyższa, niż obecna. Podobnie jak konsumpcja.

Młode kurczęta Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Kurczaki – na nowo po staremu

Już nie tak tragicznie jak jeszcze w kwietniu, ale nadal słabo. Rynek kurczaków do normalności wraca bardzo powoli.

To nie jest łatwy sezon ani dla hodowców kur czy kurczaków, ani dla przetwórców. By sytuacja była stabilna za granicę powinniśmy wysyłać przynajmniej 20% – 30 % krajowej produkcji, tymczasem eksport jest teraz niewielki. Na tym rynku od wielu lat mieliśmy kilkuprocentową dynamikę produkcji. Teraz, mimo mniejszej obsady w kurnikach, nadprodukcja drobiu nadal jest widoczna. A do uboju wciąż trafiają ptaki z wstawień jeszcze sprzed pandemii.

Ale ceny powoli odrabiają już straty. W najgorszym momencie przed Wielkanocą, wiele firm kupowało brojlery na wolnym rynku płacąc zaledwie od półtora do dwóch złotych. Teraz ceny zaczynają się od 2,50 zł/kg.

Brojlery
ceny skupu zł/kg
wolny rynek 2,50-3,00
kontraktacja 2,80-3,00
źródło: ZD

Ale to wciąż za mało, by produkcja była opłacalna – szczególnie, że ceny pasz wyraźnie poszły w górę.

Statek z kontenerami zbóż Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Jakie ceny zbóż?

Ceny zbóż w krajowych portach wciąż się wahają, ale zmiany są najwyżej 10 złotowe. Za to na paryskiej giełdzie Matif piątkowa sesja zamknęła się spadkiem prawie o 6 euro za tonę pszenicy konsumpcyjnej w kontraktach majowych. Umowy na wrzesień są stabilne.

Największe zainteresowanie w portach jest cały czas pszenicą konsumpcyjną, ale skupowane są także pszenżyto, żyto, jęczmień paszowy i kukurydza. Stawki dotyczą umów zawartych na dostawy maju. Teraz jest najlepszy czas na przywożenie zbóż do portów i uzyskanie wysokich cen. Czekanie na jeszcze wyższe stawki może się nie opłacać, tym bardziej, że przetrzymywane zboża często atakują o tej porze roku szkodniki.

Ziarno chętnie sprzedają duże firmy, które muszą opróżnić magazyny do końca tego miesiąca, a najpóźniej do połowy czerwca, aby móc je zdezynfekować przed nowymi zbiorami.

Zboża w portach
ceny transakcyjne zł/t
pszenica konsumpcyjna 12,5% 900-915
pszenżyto 725
jęczmień paszowy 700
żyto paszowe 620
kukurydza 800
źródło: BM Start

Wciąż duży jest eksport drogą lądową naszego pszenżyta i żyta do Niemiec, gdzie ziarno przerabia się na alkohol do produkcji środków dezynfekcyjnych, ale ostatnio uruchomiła się też wysyłka do naszych zachodnich sąsiadów jęczmienia i pszenżyta paszowego.

Tucznik w zagrodzie Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Świnie – przeceny gonią przeceny

Od początku pandemii ceny świń lecą w dół. Obowiązująca teraz stawka na niemieckiej giełdzie to zaledwie 1 euro 60 centów za kilogram. Tak tanio nie było od ponad roku.

Od początku marca notowania tuczników spadły o ponad 40 eurocentów. W przeliczeniu na nasza walutę to już blisko 2 złote. W krajowych zakładach obniżki bywają jeszcze większe, wszystko przez bardo słaby zbyt. Jeszcze dwa miesiące temu nic nie zapowiadało takiego rozwoju sytuacji. Ceny były wysokie a apetyty krajów europejskich na nasz towar – duże.

Pandemia skutecznie zmieniła obraz rynku. Teraz świnie tanieją, pasze drożeją, a opłacalność hodowli spada. Ograniczony popyt na wspólnotowym rynku, nadwyżki towaru i konkurencja taniej wieprzowiny z Ameryki czy Brazylii, skutecznie ciągną notowania w dół.

Do tej pory nasze zakłady wzorując się na niemieckiej giełdzie ustalały ceny skupu na cały tydzień, teraz – z dnia an dzień. I z dnia na dzień niższe. A do punktów skupu tafia coraz więcej przerośniętych tuczników.

Tuczniki 
zł/kg
S 5,70-6,20
E 5,60-6,10
U 5,40-5,70
R 4,90-5,20

 

Ziarno łubinu Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Zmienny rynek pasz

Coraz mniej pasz na rynku i na razie coraz wyższe ceny. Na razie, bo deszcz poprawia kondycję roślin. I chociaż z opóźnieniem, to hodowcy korzystają już z łąk i pastwisk.

Mniejsze zakupy rzepaku to też jego mniejszy przerób. A w efekcie mała podaż śruty rzepakowej na rynku. A, że to bardzo popularna pasza, to o niskie ceny trudno. Jest co prawda o kilkadziesiąt złotych taniej niż jeszcze w połowie kwietnia, ale najczęściej o tej porze roku śruta kosztowała około 850 złotych. Teraz, aby ją kupić, trzeba liczyć się z wydatkiem nawet 1160 złotych za tonę. Dla hodowców to wydatek sporo wyższy niż rok temu, a śruta rzepakowa jest jedną z niewielu pasz, które ostatnio staniały – większość z nich drożeje.

Zdecydowanie, bo nawet o 100 złotych w górę wzrosły ceny otrąb. Za tonę żytnich trzeba zapłacić do 550 złotych, za pszennych – do 640 złotych.

Drogie są też pozostałe pasze i dodatki.

Pasze
ceny transakcyjne zł/t
gryka 1400-1800
śruta sojowa 1550-1600
łubin 1200-1300
proso 1100-1200
bobik 1050-1100
śruta słonecznikowa 1047-1100
źródło: BM Start

 

Kombajn na polu Źródło: 123RF Zdjęcie Seryjne

Zboża paszowe i umowy na nowe zbiory

Mimo ostatnich opadów deszczu obawy rolników o plony wciąż są spore. Dlatego umowy kontraktacyjne na nowe żniwa rozkręcają się powoli.

Na rynku pojawia coraz więcej ofert zakupu zbóż z nowych żniw, ale obie strony handlu są ostrożne w podpisywaniu umów. Proponowane ceny zbliżone są do cen zbóż zeszłorocznych, poza pszenicą, która jest teraz wyraźnie tańsza.

Zboża – żniwa 2020 rok
ceny w umowach kontraktacyjnych zł/t
pszenica konsumpcyjna 12,5% białka  760-800
pszenżyto 600-620
żyto 550-560
źródło: BM Start

W obrocie wciąż pozostaje dużo ziarna z zeszłego roku. Największym zainteresowaniem kupujących cieszy się pszenica paszowa. W zależności od regionu kraju, za tonę można uzyskać od 820 złotych do 850 złotych.

Zaraz za pszenicą, z najwyższymi cenami są pszenżyto i jęczmień.

Zboża paszowe
ceny transakcyjne zł/t
pszenżyto 660-680
jęczmień 660-680
owies 650-670
żyto 560-600
źródło: BM Start